Romuald Hay - [Podanie zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Czy powinniśmy przyjąć kandydata?

Czas głosowania minął 26 gru 2019, 0:30

Tak
2
40%
Nie
3
60%
 
Liczba głosów : 5

Romuald Hay - [Podanie zaakceptowane]

Postautor: Romuald » 11 gru 2019, 1:06

- Informacje ogólne:
a. Imię: Jakub
b. Wiek: 22
c. Zamieszkanie: Warszawa
d. Zainteresowania: Sport wszelakiego rodzaju, siłownia oraz uniwersum star wars.
e. Krótki opis własnej osoby: Cześć, jestem Jakub. Od czterech lat ostro hartuję się na siłowni, żeby doskonalić swoją formę. Sam początek był ciężki, ale z biegiem czasu doszedłem do upragnionego efektu, który mnie usatysfakcjonował. Oczywiście jestem również miłośnikiem gwiezdnych wojen, w sumie to wszystkie co jest z nimi związane.
f. Kontakt:
- email: elowitam12@wp.pl
- discord: Jetronic#7052

- Scena JK3
a. Przynależność: Brak
b. Staż: Brak
c. Krótka historia: Brak

- Postać
a. Imię: Romuald Hay
b. Wiek: 19
c. Pochodzenie: Chardaan
d. Rasa: Człowiek
e. Opis zewnętrzny: Długie, rozpuszczone włosy o złocistym kolorze, błękitne niczym ocean oczy, zadziorny wyraz twarzy oraz odmrożone ręce, jakby wynikały z pracy na zimnie. Gdyby obcy chciał na pierwszy rzut oka określić wiek młodzieńca, z pewnością usytuowałby go gdzieś między dwudziestoma a trzydziestoma latami. Dopiero przyglądając się Romualdowi bliżej, można zauważyć młodzieńczy meszek okalający bródkę i okolicę pod nosem. Brak ani jednej zmarszczki oraz zarumienione poliki nie budzą większych wątpliwości.
f. Historia:
Romuald Hay urodził się na trawiastych równinach Chardaanu, jego rodzina osiedliła się na obrzeżach stolicy tej planety. Jego ojciec, Cecilio Hay, był inżynierem w szesnastym sektorze republikańskiej armii i ściśle współpracował przy produkcji myśliwców. Jego matka, Mari Hay, wybrała jednak spokojniejszą drogę i prowadziła rodzimy interes, który został przekazany przez jej dziadków, zmieniając pierwotną nazwę z "egzotyczna kwiaciarnia Khour" na "egzotyczna kwiaciarnia Hayów". W pierwszych latach po urodzeniu się Romualda szybko zauważono, jak bardzo "żywy" jest ów chłopiec. Zawsze z uśmiechem na twarzy, nieważne dokąd poszedł, prawie nigdy nie zdarzało mu się płakać, czy mieć bardziej depresyjny humor. Jak światło w ciemnej otchłani, świecił jasno, pokrywając całą ciemność. Znany z tego, że jest bardzo aktywnym dzieckiem, jego ojciec zawsze żartował, że wcześniej nauczył się chodzenia, zaś potem czołgania. Ze względu na fakt, że rodzice Romualda mieli całkiem przyzwoitą pracę, młody urwis miał szanse na zdobycie całkiem porządnej edukacji w jednej z najlepszych szkół w stolicy. Jednak w czasie jego szkolnictwa osoby ze starszego rocznika często dokuczały młodzieńcowi, tym samym odbijało to się na jego nauce. Zmieniając również cały pogląd na temat jego aktualnej edukacji. Młody chłopak ciężko to znosił, jego światło szczęścia nie było wystarczająco jasne, aby świecić nad całą tą ciemnością, która go otaczała. Gdy nie mógł znieść więcej stręczycielstwa od rówieśników, skierował się z prośbą do swojej matki i ojca, czy nie mógłby uczyć się w swoim domowym zaciszu. Rodzice nie pozwolili jednak, aby Romuald podjął się edukacji domowej. Ledwo byli w stanie opłacać obecną szkołę, a kwota za osobistego korepetytora jest dwukrotnie wyższa od aktualnej ceny. Romuald poczuł, jakoby rodzice całkowicie zlekceważyli jego prośbę, co poskutkowało jego odizolowaniem się. Nie tylko w domowym gospodarstwie, ale również w szkole. Zdarzały się dni, gdy wracał zamykając się w swoim pokoju nie odzywając się słowem.

Dwa lata później, gdy Romuald skończył osiemnaście lat, zaczynał się ostatni rok jego nauki. Nadal odizolowany od wszystkich, ale zbiegiem czasu stawał się bardziej towarzyski, brakowało mu jednej, metaforycznie, małej rzeczy. Przyjaciela. Pewnego dnia spotkał chłopaka, który pochodził z mniej wykształconej rodziny, o imieniu Zachale. Przeniósł się na Chardaan z Zeltros powodem tego była jego matka, która chciała przenieść się gdzieś bliżej pracy ojca, a stolica Chardaanu było jedyną tanią opcją. Między Hayem i Zachalem rodziła się silna, przyjacielska więź. Więź silniejsza niż stal. Któregoś poranka Romuald i jego nowo poznany przyjaciel postanowili wyjść popływać. Po wyjściu z okręgu swoich okolic ruszyli w kierunku oceanu, wypłynęli dalej niż zwykle, poza zasięg wybrzeża, wzroku, a z pewnością swojego domostwa. Zaczęli nurkować pod wodą, bawiąc się jak to zwykle mają nastolatkowie w zwyczaju. Lecz tym razem coś było nie tak. Zdawało się brakować normalnych morskich stworzeń na takim odcinku wody. Nagle na dwójkę chłopaków spadła średniej wielkości fala, a obok powstało kilka pomniejszych otaczających ich w obszarze wody, w którym się znajdowali. Zachale zdecydował się jeszcze raz zanurkować pod wodę, ponieważ zauważył zdezorientowanie Romualda. Minęła dłuższa chwila zanim Zachale powrócił na powierzchnię, dając proste wzruszenie ramieniem w stronę Romualda. Nie stąd ni zowąd Zachale został wciągnięty pod wodę robiąc przy tym duży gmach. Romuald, który zóstał zaskoczony i jednocześnie niepewny tego, jak ma postępować, zanurkował w dół, próbując uratować przyjaciela przed nieznanym zagrożeniem. Natychmiast zobaczył go przez strugi wody, a jego oczy poszerzyły się, widząc w jakiej sytuacji się obecnie znajduje. Wyglądało to tak, jakby Zachala oplątała gigantyczna ryba, co najmniej czterokrotnie większą od ich samych. Bez chwili wahania ruszył do przodu w głupiej próbie uderzenia kreatury - co przyniosło tragiczny efekt. Stworzenie co prawda było chwilowo rozkojarzone i uwolniło z uścisku starszego przyjaciela, ale w ten sposób potwór skupił uwagę na unoszącym się w wodzie Romualdzie, kusząc go tym samym swoim drobnym ciałem. Stwór położył swoje żółtawo-wąskie oczyska na chłopaku. Romua rozejrzał się gorączkowo, zanim popłynął do przodu, by dotrzeć do Zachala. Bestia jednak zmierzała już w jego stronę z zamiarem odcięcia ścieżki. W ostatniej chwili gwałtownie zmieniła swój kierunek, załamując się na Romualda. Stworzenie chwyciło go w swój uścisk. Siła była na tyle ogromna, że całkowicie uniemożliwiła korzystanie z przełyku młodzieńca. Jego oczy stawały się coraz szersze, bardziej przebudzone niż kiedykolwiek wcześniej - wtedy nagle coś się stało. Romuald krzyknął, a woda stłumiła jego głos, on sam zaś został uwolniony z uchwytu stworzenia. Wszystko co widział, zanim powoli omdlał, to poczwara odpływająca w pośpiechu.

Mijały godziny, a Romuald w końcu otworzył oczy. Nie wiedział dokładnie, gdzie się znajduje, zanim rozpoznał otoczenie. To był jego rodzinny dom, ojciec siedzący na krawędzi łóżka, matka w kącie, a dwaj Zachale siedzący przy stole. Gdy Romuald podniósł głowę, matka wraz z ojcem rzucili się na niego. Rodzice mogli w końcu odetchnąć z ulg. Zachale zaczął opowiadać o tym, co się wydarzyło. Jak się okazało, kiedy Romuald krzyczał, zrobił o wiele więcej niż tylko przepłoszenie gigantycznej ryby. Sam Zachal odczuł ten efekt, nawet pod wodą. Nastąpiła swego rodzaju dziwna seria, wielkie popchnięcie, nic co by mogło zaszkodzić, a mimo to, było to szokujące. To prawdopodobnie to, wysłało zwijającego się potwora w głąb oceanu. Po tym wydarzeniu, Romuald przez dłuższy czas nie ruszał się ze swojego domowego zaciszu. Myślał o tym wszystkim co mu się przytrafiło, nie tylko podczas walki z monstrum, ale również o swoim dotychczasowym życiu. Jednego był pewien, ma dość tej planety - Rzecz, która do tej pory trzymała go na tej planecie, to brak wykształcenia. Teraz jednak, z odpowiednim poziomem edukacji, pełnoletnością - mógł stąd uciec, zostawiając całą przeszłość za sobą. Kreatura obudziła w nim nie tylko rządzę przygód, ale również horyzont do przeżycia czegoś więcej niż prowadzenia zwykłej kwiaciarni swojej rodziny, zaczął oczekiwać od życia więcej. Zdesperowany, ale jednocześnie kuszony rządzą przygód chłopak, postanowił skraść drogocenną biżuterie z rodzinnego domu i ruszyć, jak najdalej od stolicy. Żyjąc na własną rękę, a jeśli nadarzy się choćby jedna okazja, żeby czmychnąć z tej planety, wykorzysta ją. Nie zależnie od środków, które będzie musiał podjąć.

- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii? Dla poczucia głębszego klimatu i zabawy.
b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii? Przeszukując różne portale na internecie.
Romuald
Przybysz
 
Posty: 2
Rejestracja: 10 gru 2019, 19:05

Re: Romuald Hay - [podanie otwarte]

Postautor: Jedi Council » 12 gru 2019, 0:27

Podanie spełnia minimalne wymagania, więc została otwarta ankieta. Zauważone błędy, oraz własne spostrzeżenia co do podania członkowie mogą pisać w tym temacie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 825
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Zera » 13 gru 2019, 20:01

Dobre podanie, postać ciekawie skonstruowana choć wolałbym dowiedzieć się o niej trochę więcej - liczę na to podczas RP. Pojawiło się trochę błędów, lecz nie są one rażące i nawet warte wspomnienia. Jedyne czego naprawdę bym chciał to jakieś nawiązanie do teraźniejszych czasów - czyli wojny z Yuuzhan Vongami. W większości sama historia jest dosyć sielankową opowieścią, co nie jest w żadnym razie złe. Część z użyciem Mocy opisana szczątkowo i moim zdaniem to dobrze, że nie bawiłeś się w rozwikłanie całego zdarzenia. Końcówka jedynie wydawała się ucięta i właściwie miałem odczucie, że nie jest częścią całości.

Oddaje głos pozytywny.
"My life for Aiur..."
Awatar użytkownika
Zera
Rycerz
 
Posty: 370
Rejestracja: 30 lip 2013, 16:33

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Petrus » 15 gru 2019, 12:30

Samo podanie koncentruje się wokół konkretnej postaci, co osobiście uważam za duży plus. Historia sama w sobie nie jest jakaś skomplikowana, ale opowiada o losach zwykłego młodzieńca na mało znanej planecie. Nie spodziewałbym się więc epickich historii, czyli plus za dobre oddanie tego, kim jest, chociaż tak jak mówi Zera, końcówka wydaje się ucięta.
Na temat ortografii, interpunkcji, jak i reszty rzeczy powiązanych z gramatyką się nie wypowiem, bo nie widzę żadnych problemów, a sam nie należę do wybitnie uzdolnionych w tej dziedzinie.
Minusem jest jednak brak odwołania do obecnej wojny z Vongami oraz ucięte zakończenie, które mogłeś sam poprowadzić w konkretnym kierunku, a tak to GM będzie musiał wymyślić coś konkretnego.
Na razie skłaniam się ku pozytywnemu głosowi, ale pozostanę neutralny, gdyby inni chcieli Cię o coś zapytać w swoich wypowiedziach.
To nie ja wybrałem życie kwatermistrza, to życie kwatermistrza wybrało mnie.
Awatar użytkownika
Petrus
Uczeń
 
Posty: 83
Rejestracja: 04 lis 2016, 14:52

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 15 gru 2019, 12:41

Z góry przepraszam, że aż tyle musiałeś czekać na jakieś komentarze. Nie mogłem zebrać czasu, ani siebie w sobie, żeby napisać komentarz. Samo podanie przeczytałem już w dniu jego wystawienia, więc jeżeli gdzieś wychwycisz, że się pomyliłem, to bij na alarm w odpowiedzi.

Mam dylemat. Zdecydowanym atutem Twojego podania jest to, jakim operujesz stylem. Tworzone przez Ciebie zdania są bardzo poczytne i klarowne. To bardzo istotna rzecz. Można powiedzieć, że posiadasz swojego rodzaju elokwencję, talent bardzo istotny w RP.

Podania rozpatruje zawsze pod 3 kontami; znajomość lore, zdolności literackie i storytelling. Wybrałeś sobie historię, która wymagała od ciebie jedynie wyboru planety i co ciekawe, nie do końca się z rzeczy wywiązałeś. Nie popełniłeś żadnego błędu, ale w Twojej historii nie czuję się jakbym był na obcej planecie, tylko prędzej gdzieś we Włoszech na wakacjach. Twoja historia po prostu nie bawi się swoim settingiem.

Jeśli chodzi o zdolności literackie, to pochwaliłem twój język, przyjąłeś bardzo prostą konstrukcję opowiadania i podzieliłeś akapity bardzo przyjemnie. No pisać potrafisz, to na pewno. Jednak mam sporo zarzutów do samej historii, bo jest... bardzo... Nie wiem nawet jak to ubrać w słowa, żeby ciebie nie urazić, ale dzieci z podstawówki tworzą takie historie. Ona ma bardzo zero jedynkową konstrukcję, wątki się ze sobą niemal wcale nie łączą. Twoja postać jest esencja szczęścia, ale trafia do szkoły i się w sobie zamyka. Twoja postać czuje się samotna i w końcu poznaje przyjaciela. Twoja postać dobrze spędza z nim czas, do momentu, aż atakuje was potwór z głębin. Twoja postać chce uciec z planety, więc kradnie biżuterię swojej matki i z niej ucieka. Przyznam szczerze, że jakość samej historii mocno kontrastuje z resztą podania. Cenię w kandydatach kreatywność, jakieś poczucie oryginalności, a najbardziej zdolność stworzenia ciekawej historii. Pamiętam, ze ze wszystkich podań, które przeczytałem, najlepiej zapamiętałem to "Phory Quro". Ten kandydat pisał okropnie, interpunkcję i ortografię zostawił chyba w kopercie z kasą z komunii i wkradło mu się kilka błędów względem lore, jak i nawet regulaminu, ale stworzył historię z barwnymi postaciami, oryginalną i ciekawą. Mimo tego, że oczy mi krwawiły przy czytaniu jego podania, tak czytało mi się je znacznie lepiej od Twojego. Postać, którą stworzyłeś jest płytka, może to Ciebie urazi, nie mam tego na celu, więc tego nie bierz do siebie, ale czuję, że ta konkretna postać nic nie wniesie do RP.

Twoje podanie jest więc dostateczne. Nie zrobiło żadnego błędu, ale nie zachwyciło mnie w niczym. Jest proste jak budowa cepa. Ale nie mogę dać negatywa z czystym sercem, bo naprawdę cenię w Tobie tą zdolność klarownego przelewania myśli na papier i jest też jeden aspekt, który może pozytywnie wpłynąć na Twoją obecność u nas. Może się okazać, ze Ty jesteś bardzo w porządku osobą, gdybym wiedział, że tak jest, to przyjąłbym podanie w ciemno. Nie sugeruję, że jesteś burakiem, tylko po punkcie, w którym o sobie mówisz wiem tylko tyle, że chodzisz na siłownie i lubisz Gwiezdne Wojny. Czyli jak my wszyscy. Nie licząc siłowni. *sniff*. Więc potraktuję swój głos, jako głos przetargowy. Jeżeli zobaczę, że jeden głos będzie potrzebny do zamknięcia głosowania (albo jedna z opcji będzie mieć znaczną większość), to oddam go na tą opcję, która będzie mieć większość. A póki co się wstrzymuję.
"Nie zwykłem kłamać"

Obrazek
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Uczeń
 
Posty: 106
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03
Lokalizacja: Tam, gdzie moje serce

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Romuald » 15 gru 2019, 13:44

Siemka. Postanowiłem nie odpowiadać na wasze opinie, ale jednak muszę trochę naprostować to, co napisał Tyron.
Zacznę od początku.
Tyron var Vasch pisze:Nie popełniłeś żadnego błędu, bo ludzka rodzina jak najbardziej mogła na owej planecie istnieć, ale według Wookiepedii aż 91% populacji planety to zeltroni, a w Twojej historii nie czuję się jakbym był na Zeltros, tylko prędzej gdzieś we Włoszech na wakacjach.


Nie wiem, czy źle obrałem w słowa zdanie, czy może to po prostu jakieś przeoczenie z twojej strony, ale moja postać nie pochodzi z Zeltros. >

Jetronic pisze:Przyjaciela. Pewnego dnia spotkał chłopaka, który pochodził z mniej wykształconej rodziny, o imieniu Zachale. Przeniósł się na Chardaan z Zeltros powodem tego była jego matka, która chciała przenieść się gdzieś bliżej pracy ojca, a stolica Chardaanu było jedyną tanią opcją.


Co do historii rodem z podstawówki i płytkiej postaci. Nie czuję się urażony w żaden sposób, broń boże. Chciałem jedynie podkreślić, że jest to chłopak, który dopiero odkrywa siebie. To wciąż zagubiony młodzieniec, który z biegiem czasu będzie odkrywał nie tylko swoją osobę, jak to wcześniej ująłem, ale również nowe ścieżki swojego charakteru. Tutaj też muszę się zgodzić ze zwieńczeniem historii. Mogłem to zdecydowanie lepiej obmyślić, jednak moim zdaniem nie jest to aż tak rażące na mój punkt widzenia - postać chciałbym nakreślić czysto w rozgrywce, tak jak wcześniej pisałem.
I jeszcze jedno!

Tyron var Vasch pisze:Pojawia się też informacja, że ojciec Twojej postaci to weteran, ale nic z tego nie wynika, więc o ile nie popełniłeś żadnego błędu rzeczowego, tak Twoja historia nie bawi się swoim settingiem.


Nigdzie nie pojawia się taka informacja. Ojciec Romualda, to po prostu zwykły inżynier jednej z wielu setek linii produkcyjnych, tyle.
Romuald
Przybysz
 
Posty: 2
Rejestracja: 10 gru 2019, 19:05

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 15 gru 2019, 14:58

Przepraszam Cię za swój błąd, już to poprawiłem w swoim komentarzu. Czytałem jakiś czas temu i mi te szczegóły umknęły. Mój argument na temat tego, że nie czuję się, jakbym był w świecie Star Wars pozostaje. To nie jest wielka wada, czasami uważam za zaletę jakieś odstępstwo od tego klimatu, ale tu po prostu nie czułem żadnego. I ponownie, nie jest to dla mnie błąd przekreślający Twoją kandydaturę, jedynie nie podoba mi się, że nie zrobiono czegoś, co by mnie wrzuciło do świata przedstawionego.
"Nie zwykłem kłamać"

Obrazek
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Uczeń
 
Posty: 106
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03
Lokalizacja: Tam, gdzie moje serce

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Ackial » 19 gru 2019, 15:22

Po pierwsze, chciałbym nieco usprawiedliwić nikły odzew pod tym podaniem. Okres świąteczny ma to do siebie, że zazwyczaj wiąże się z paradoksalnie największym natłokiem obowiązków. Firmy i uczelnie dociskają śrubę, czując oddech długiej przerwy na karku, co sprawia, że każdy "deadline" musi być wciśnięty w pozostałe dni grudnia, bo inaczej świat się skończy i tak dalej. Nawet u nas, w Akademii, mamy z tym problem, bo kilka przedsięwzięć również musiało ścigać się z nadchodzącymi świętami, co wymusiło poświęcenie wielu godzin, kosztem innych spraw. Jest to jeden z dwóch powodów, dla których oddano tak niewiele głosów pod Twoim podaniem.

Drugi powód związany jest niestety z samym podaniem, jakie tu zaprezentowałeś. Jest to typowy przykład podania... średniego. Nie jest na tyle okropne, by odrzucić je w dwa dni, nadmiarem negatywnych głosów. Nie jest też na tyle dobre, by zachwycić i otrzymać mnóstwo pozytywów, czy komentarzy typu "nie mam nic do dodania, jestem za". Ja również nie potrafię wydać jednoznacznego werdyktu i poniżej przedstawię, dlaczego.

Po pierwsze - informacje ogólne, czyli coś, na co zwykle zwracam małą uwagę, lecz w przypadku wątpliwości, takich jak teraz, ta sekcja bywałą dla mnie pomocnym źródłem. Ta przestrzeń w podaniu pozwala na charakterystykę własnej osoby, by się przedstawić, trochę ocieplić własny wizerunek, może strzelić jakąś mini reklamę, pisząc jakim się to jest człekiem renesansu i tak dalej. Dla nas, oceniających, ma ona jednak również dodatkowe znaczenie. Ten krótki fragment tekstu może służyć nam do próby przewidzenia, jak dana osoba w przyszłości wspomoże naszą rozgrywkę, wzbogaci społeczność. Przykładowo - jeżeli ktoś pisze o tym, że uwielbia pisać i czytać, jest to taki nieformalny plus, gdyż możemy wnioskować, że kandydat nie przerazi się za ileś miesięcy, gdy przyjdzie mu napisać sprawozdanie, a być może wręcz zrobi to z przyjemnością. U Ciebie natomiast jest więcej o tym, że uwielbiasz walczyć z siłą grawitacji, niż o tym, jak się tu znalazłeś, co konkretnie w naszej grze może Cię zaciekawić, jakim jesteś typem gracza. Nie zrozum mnie źle - to nie jest coś, co negatywnie rzutuje na ocenę podania, ale niestety potrafi przypiąć pewną łatkę, którą trudno potem zdjąć. Na discordzie chwaliłeś się swoimi pracami z blendera i dla mnie było to zaskoczeniem, takim pozytywnym, bo są to umiejętności, które się u nas przydają. Podsumowując - nie chcę czepiać się Twoich zainteresowań czy też ich oceniać, ale zalecam na przyszłość, przy składaniu jakichkolwiek "papierów", by w sekcji o sobie szerzej opisywać takie cechy osobiste, które Twój pracodawca może bardziej docenić. :P

Przejdę teraz do właściwej oceny podania, czyli oceny historii. Tutaj sprawę dogłębnie przeanalizował Tyron i z jego analizą się zgadzam. Piszesz dobrze, jeżeli chodzi o język, sprawiasz wrażenie kogoś, kto nie będzie męczył się w trakcie sesji RP. Zdarzają Ci się drobne błędy, ale idzie je zdzierżyć. Gorzej jest z samą treścią Twojej opowieści, z jej zamysłem. Jest on po prostu... nikły, wybitnie prosty. Podanie jest krótkie, jak na nasze standardy, spełnia wymagania minimalne, lecz dla mnie to zwykle jest zwyczajnie za mało. Lubię historie z polotem, nieszablonowe, lubię widzieć znajomy zew inspiracji, gdy autor sam tak wciąga się w pomysł, że jego historia zdaje się płynąć sama z siebie, zapełniając wiele stron. Tutaj jest krótko i poprawnie. Być może Tobie nie będzie to przeszkadzało, czar nowości i tak dalej, ale ja nudziłbym się, grając bohaterem Twojego opowiadania. Może nabierze on charakteru i bagażu przygód podczas samej gry i na tym przyjdzie Ci budować bardziej skomplikowany życiorys. Twoja odpowiedź na komentarz Tyrona pokazuje, że jesteś świadom tego, jak stworzyłeś postać, lecz dopiero sama gra może zweryfikować, czy faktycznie uda Ci się wypełnić swój cel i rozwinąć charakter Romualda.

Podsumowując: nie jestem na "nie", ale nie jestem również gotów oddać soczystego pozytywa. Wiem, jest to kolejny głos, który wisi w próżni, za co przepraszam. Obawiam się również, że decyzja dotycząca Twojej kandydatury może zapaść wraz z zakończeniem się regulaminowego czasu głosowania, czyli za tydzień, dlatego też proszę o cierpliwość.
Awatar użytkownika
Ackial
Radny
 
Posty: 481
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Caldain Ravenlocke » 22 gru 2019, 23:40

misclick z przyzwyczajenia.

Mimo oddania głosu na nie, jestem na tak.
"Nawet nie zauważysz, jak w miarę upływu czasu staniesz się spokojny, cierpliwy i pełen mądrości. Wtedy pojawią się twoi uczniowie, chcący cię naśladować. Tak stajesz się Mistrzem: niezauważalnie, niechcący, delikatnie..."
Obrazek
Kannos'v Lightdust. Radny lecz bezradny.
Awatar użytkownika
Caldain Ravenlocke
Mistrz
 
Posty: 1192
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Corellia

Re: Romuald Hay - [Podanie otwarte]

Postautor: Jedi Council » 26 gru 2019, 21:01

Podanie zostaje zaakceptowane przez większość głosów (3 pozytywne, 2 negatywne). Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum. Dalsze instrukcje zostały wysłane w prywatnej wiadomości.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 825
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości