N'ayla Tracer - [Podanie Zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Czy powinniśmy przyjąć kandydata?

Czas głosowania minął 20 mar 2015, 0:48

Tak
10
100%
Nie
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 10

N'ayla Tracer - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Kelisea Aestar » 04 mar 2015, 11:40

(W końcu, te 20 dni było trudne do odczekania xD. Zamieszczam wcześniej bo spodziewam się braku dostępu do PC (w terenie będę) a z komórki w życiu bym tego nie zrobił, mam nadzieję iż nie jest to przestępstwo :) )

- Informacje ogólne
a. Imię: Eryk
b. Wiek: 20
c. Zamieszkanie: Kołobrzeg
d. Zainteresowania: (Od najważniejszych) Grafika 3D, Programowanie sterowników, Efekty specjalne, Webdesign, Reklamy, Sesje RPG via IRC
e. Krótki opis własnej osoby.

Zawsze mam z tym problem... Cóż, młody, ambitny, pracujący często po godzinach. Uwielbiam fantastykę szeroko pojętą co wiążę się też z moją wielką kreatywnością (czasami mam aż zbyt dużo pomysłów). Star Wars to natomiast film na którym się wychowałem więc jestem wielkim fanem tego uniwersum. Kilka dni temu właśnie przypominałem sobie KOTOR 1 i 2. Warto też wspomnieć że gry MMO strasznie mnie odpychają, choćby z powodu iż zawsze czuje się tam niepotrzebny, tyle tysięcy ludzi tam biega więc jaki ja mam wpływ na fabułę? Żaden. Nie znaczy to iż nie lubię komunikacji z innymi graczami, chodzi po prostu o konkretne uczestnictwo w fabule. To chyba tyle, zawsze mogę coś dopowiedzieć.
A, jeszcze jedno żeby nie było zdziwienia. W grach zawsze jeśli mam do wyboru gram płcią piękną, taki mi został nawyk z sesji RPG via IRC ;). W realu zapewniam że jestem 100% facetem, żeby nie było :D.

f. Kontakt:
- Email: eryk955@gmail.com
- Xfire: eryk955
- Razer Comms: eryk955

- Scena JK3
a. Przynależność: brak
b. Staż: brak (chyba że chodzi o SP to kilkadziesiąt godzin parę ładnych lat temu)
c. Krótka historia: brak
__________________________________________________________________________________________
- Postać
a. Imię: N'ayla Tracer
b. Wiek: 20
c. Pochodzenie: Serenno
d. Rasa: Sarkhai

e. Opis zewnętrzny: Młoda, zgrabna dziewczyna o białej skórze. Z daleka można by powiedzieć iż jest łagodna, spokojna i nie stanowi żadnego zagrożenia jednak, gdy się zbliży jej twarz nabiera zupełnie innego tonu, poważnego. Wszystkiemu winne tatuaże, które zdobią jej twarz. Jest to wciąż utrzymywana tradycja, która pomagała im przeżyć spotkania z drapieżnikami na ich rodzimej planecie. Jej oczy błyszczą niebieskim kolorem a delikatnie fioletowe usta idealnie komponują się z jasnym odcieniem skóry.

f. Historia: [min. 450 słów] Autor: eryk955
(Mam świadomość że nie ma w niej mrocznych tajemnic i wciągającej akcji, po prostu nie lubię tworzyć takich postaci. A druga sprawa to nie jestem zbyt dobry w pisaniu opowiadań (choć kiedyś próbowałem), co nie znaczy że napisałem ją na kolanie :) )

N'ayla wychowywała się na planecie Serenno, a jako dziewczyna o dużym poczuciu humoru, łatwo odnajdywała się wśród swoich rówieśników. Niestety kiedy miała 8 lat jej matka - Itani - zmarła na nieuleczalną chorobę. Calver - jej ojciec - bardzo to przeżył, nie zajmował się córką przez kilkadziesiąt dni i specjalnie do tego celu wynajął opiekunkę. Młoda Sarkhai także przeżywała to, lecz na swój własny sposób. Nie płakała zbyt długo, zamiast tego wyszła z domu i zaczęła szukać znaków od swojej matki wśród przyrody i gwiazd. Itani, jej matka, często opowiadała że wszyscy którzy postępują właściwie i nie krzywdzą bez powodu innych, żyją wiecznie, choć przychodzi czas gdy muszą porzucić swoją fizyczną powłokę. Mówiła jej o tym że kiedyś jej zabraknie, lecz wciąż będzie przy niej, gdziekolwiek będzie. Jej matka od dawna wiedziała że zostało jej niewiele czasu i próbowała przygotować swoją córkę do tego przykrego momentu, a zachowanie młodej Sarkhai może stanowczo pokazać iż jej się to udało.

Calver był bogatym Sarkhai, zajmował także wysokie stanowisko jako urzędnik. Nie musiał martwić się o przyszłość swoją ani córki. N'ayla jednak odczuła zmianę w swoim ojcu po śmierci matki. Przestał zwracać tak dużo uwagi na nią, coraz rzadziej proponował wspólne zabawy lub wyjścia na miasto a do tego, coraz więcej czasu zaczął spędzać poza domem. Była smutna z tego powodu, jednak rekompensowało jej to w pewnym stopniu towarzystwo koleżanek i kolegów ze szkoły w której się uczyła.

8 lat później...

N'ayla należała do dziewczyn których w towarzystwie wszędzie było dużo, była rozrywkowa, luźno podchodziła do życia. Szkołę średnią skończyła z niezłymi wynikami jednak ciężko tu mówić o wzorowych ocenach. Mimo to wciąż miała w głowie obraz swojej matki która była dla niej wszystkim. Za swoją przyszłą karierę wybrała medycynę, chciała zostać lekarzem, chciała ratować życie, może kiedyś uratuje kogoś kto także ma dziecko które czeka aż mama lub tata wróci do domu, tak, to był jej cel, jej sposób na życie.

3 lata później...

Młodej Sarkhai udało się ukończyć szkołę wyższą medyczną, jednak w czasie nauki coraz bardziej pragnęła akcji, fakt, chciała być lekarzem ale nie chciała znów być uwiązana do jednego miejsca, chciała podróżować, zwiedzać światy, poznawać nowych ludzi. Gdy powróciła do domu od razu miała postanowienie o którym chciała powiedzieć ojcu. Nie zrobiła tego jednak od razu, zamiast tego spędziła kilka dni na przygotowywaniu się do tej rozmowy, wiedziała że to będzie trudna rozmowa, trudniejsza niż końcowe egzaminy. Przeczytała masę artykułów w sieci o tym jak przekonać rodzica do swojej racji, po cichu przemawiała nawet przed lustrem. W końcu nadszedł dzień w którym musiała mu o tym powiedzieć, poszła więc do niego i wszystko mu opowiedziała, tak jak ćwiczyła.
N'ayla wróciła do swojego pokoju gdy rozmowa z ojcem dobiegła końca i nie wierzyła samej sobie. Jej ojciec co prawda z początku dość mocno protestował, lecz w miarę jak konwersacja postępowała, coraz bardziej wykazywał zainteresowanie tym co mówi jego córka. Na koniec sam nawet wyraził zgodę na jej wstąpienie do wojska. Nie wiedziała co się stało - czy jej ojciec postradał rozum? Przecież znała go, w życiu nie dałby jej na to zgody a co dopiero swojego poparcia. Nie miała na to wytłumaczenia, ale cieszyła się z jego decyzji, mimo iż od tego całego stresu dostała bólu głowy i nudności.

Rok później...

Marzenie młodej Sarkhai w końcu się ziściło. Miesiące wyczerpujących treningów i szkoleń, lecz oto nadszedł dzień w którym została przydzielona do 6 osobowego zespołu zwiadowczego. Ich członków poznała już wcześniej w trakcie szkoleń, ściśle ze sobą współpracowali, poznali się i często rozmawiali, a ona sama wciąż była pełną werwy i pogodną osobą. Szybko otrzymali pierwszą misję, oczywiście nic poważnego. Odzyskanie uszkodzonej sondy na pustyniach Tatooine, wiadomo było tylko tyle że na pewno nie wpadła jeszcze w łapy Ludzi Pustyni ani Jaw.

Na Tatooine...

Lądowanie i wydostanie się z miasta Anchorhead nie było trudne, trudniejszym zadaniem okazało się zorganizowanie transportu, sonda w przybliżeniu znajdowała się kilkadziesiąt kilometrów od miasta, a podróż pieszo mogłaby być bardzo niebezpieczna, jeśli nie ze względu na warunki atmosferyczne to na zasadzki Ludzi Pustyni. Na szczęście dzień później dzięki uprzejmości przełożonych mieli zagwarantowany transport, choć właściciel wypożyczalni nie wyglądał na zadowolonego.
Podróż trwała kilka godzin lecz lokalizator w końcu pokazał lokalny sygnał. Wyglądało na to że sonda utknęła akurat wśród jedynych wzgórz na horyzoncie. Gdy dotarli na miejsce N'ayla pierwsza wyrwała się do przodu widząc urządzenie nadające sygnał, faktycznie to była sonda którą mieli znaleźć lecz kompletnie unieruchomiona przez głaz który ją przygniótł. Gdy tylko odwróciła głowę aby zdać raport kapitanowi ten wyciągnął broń i unieszkodliwił resztę zespołu, tymczasowo. Szybko chwyciła za swoją broń, lecz gdy wcisnęła spust nic się nie stało, szybko zorientowała się że to sabotaż.
Jej "były" kapitan od razu wyjaśnił jej kim jest - był najemnikiem wynajętym przez Jonasa.

Jonas Tervil był człowiekiem i ojcem Martina, dobrego przyjaciela młodej Sarkhai, ale obecnie także głównym konkurentem Calvera na stanowisko burmistrza miasta. Niestety Jonas okazał się bardziej zdeterminowany i posunął się nawet do przestępstwa, postanowił porwać córkę Calvera i zaszantażować go aby ustąpił.
N'ayla po dwóch dniach była już uwięziona w siedzibie Jonasa na Serenno, nie miała żadnych szans na ucieczkę. Nie traktowali jej jednak źle, dostała własny pokój i miała zapewnione wszystko czego potrzebowała, otrzymała nawet własnych strażników...

Dosyć często zaglądał do niej także Martin rozmawiając z nią i pytając czy ma wszystko czego potrzebuje, był nad wyraz troskliwy. Czuła że chce on czegoś więcej niż przyjaźni. Nie był on jednak w jej typie, był porywczy i lekkomyślny a do tego obecna sytuacja wcale niczego nie ułatwiała, mogła to jednak wykorzystać.
Młoda Sarkhai postanowiła przemówić do sumienia swojego przyjaciela, skoro udało jej się przekonać swojego ojca to może i jego się uda. Myślała nad tym co mu powie przez kilka godzin, układając sobie w głowie słowa. I dokładnie tak jak sobie tu ułożyła - porozmawiała ze swoim przyjacielem próbując go przekonać. Zachowała spokój nie zrywając kontaktu wzrokowego, zresztą nigdy nie robiła tego w rozmowie z kimś, choć nachodzący ją ból głowy tego nie ułatwiał. Martin z początku protestował, argumentując iż ojciec byłby bardzo zły na niego a jej samej mogłaby się stać krzywda, z czasem jednak zaczął mięknąć aż w końcu postanowił pomóc jej uciec. Z początku N'ayla była przekonana że jej się nie uda, jednak ku jej zdziwieniu zgodził się, pomyślała że mogłaby pracować w marketingu z takimi umiejętnościami.
Wydostanie się z posiadłości nie okazało się jednak proste. Każde wyjście obstawione było przez roboty strażnicze a okna obserwowały kamery, N'ayla musiała szybko coś wymyślić nim zauważą jej nieobecność w pokoju. Rozwiązanie szybko znalazł Martin gdy znaleźli się w kotłowni. Stał tam nieużywany od dawna zbiornik na wodę, chłopak uznał to za dobry sposób wydostania przyjaciółki niezauważenie. Musiała ona zmusić się aby wejść do środka, cuchnęło tam niemiłosiernie, jednak chęć ucieczki była silniejsza.

Po kilkunastu minutach przybyły roboty, które na polecenie Martina, wyniosły stary zbiornik poza posiadłość na okoliczne śmietnisko. Chwilę później, młoda Sarkhai wyskoczyła ze środka czerpiąc powietrze haustami, plan może dobry ale na pewno cuchnący. Nie łatwo było jej zostawić przyjaciela ze świadomością że będzie miał przez nią niemałe kłopoty, jednak musiała jak najszybciej dostać się do swojego ojca. Zanim odeszła obiecała mu że niedługo się odezwie.

N'ayla wróciła do swojego ojca który nie zdążył jeszcze odwołać swojej kandydatury i jak się okazało kilka dni później to właśnie on wygrał wybory. Spędziła w domu dwa tygodnie, wiedziała że jej ojciec będzie miał teraz jeszcze więcej wrogów, ona sama natomiast nie przepadała za życiem na ten planecie, było zbyt nudne jak dla niej. I choć chciała to zrobić już wcześniej, to właśnie teraz nadszedł dobry moment aby rozpocząć własne, nowe życie.

Zostawiła ojcu list pożegnalny z zapewnieniem iż będzie się odzywać, spakowała swoje rzeczy i udała się do portu kosmicznego aby znaleźć swój przyszły nowy dom.


- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii?
Na pewno z ciekawości. Po za tym ciekawa mechanika gry oraz przyjaźnie nastawieni ludzie, którzy chętnie pomagają.

b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
Szukałem informacji o KOTOR 2 no i w wyszukiwarce wyskoczyła Wasza strona, kliknąłem a czemu nie, opis wyglądał zachęcająco.
Awatar użytkownika
Kelisea Aestar
Były członek
 
Posty: 68
Rejestracja: 13 lut 2015, 21:08
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: N'ayla Tracer

Postautor: Saela Taarz » 04 mar 2015, 11:54

Ze względu, że jak sam wspomniałeś, wstawiłeś podanie nieco wcześniej niż te 20 dni, z możliwych powodów braku dostępu do komputera, to ankieta zostanie otwarta dopiero 6 marca, kiedy to faktycznie mija okres 20 dni.
Awatar użytkownika
Saela Taarz
Radna
 
Posty: 1110
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:49
Lokalizacja: Dawniej Adachi

Re: N'ayla Tracer

Postautor: Kelisea Aestar » 04 mar 2015, 12:08

Ahh, kurcze faktycznie, źle ustawiłem przypomnienie w telefonie. Wybacz.
Awatar użytkownika
Kelisea Aestar
Były członek
 
Posty: 68
Rejestracja: 13 lut 2015, 21:08
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: N'ayla Tracer

Postautor: Jedi Council » 06 mar 2015, 0:48

Podanie spełnia minimalne wymagania, oraz minęło 20 dni od czasu odrzucenia poprzedniego - dlatego została otwarta ankieta. Błędy, oraz własne spostrzeżenia co do podania członkowie mogą pisać w tym temacie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 674
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: N'ayla Tracer - [Podanie otwarte]

Postautor: Zayne Vergee » 06 mar 2015, 20:35

Ponownie od razu na wstępie powiem że jestem na TAK! Zacznę od może uzasadnienie mojej oceny. Nie lubię mówić, że np czegoś w historii nie ma. To jest kwestia tylko i wyłącznie autora co chce w swojej historii napisać, co nam przedstawić i opowiedzieć, uważam że jeśli ktoś zostawia jakieś niejasności (a wydaje mi się, że w twojej historii coś takiego się pojawiło. Znaczy nie, że od razu niejasności ale nie do końca wyjaśniona scena) to nie ma w tym nic złego gdyż może chciałbyś sobie zostawić jakiś wątek który poprowadzisz już bezpośrednio w Akademii jeśli Ci się uda dostać (mam nadzieję, że tak <3). Ach i jeszcze co mnie urzekło w podaniu? Takie jakieś odniosłem wrażenie, że Ty i twój kolega którego podanie zostało otwarte troszkę wcześniej macie bardzo podobny styl pisania który mi się bardzo podoba. Lekki, zgrabny a przy tym bardzo jasny i rzetelny, kolejna prosta ale w ciekawy sposób poprowadzona historia, którą miło się czytało przy łyku herbaty. Także trzymam kciuki by reszta akademiczan(?) też wyraziła swoje poparcie ^^.
Obrazek

Wiedza, nasza zbroja, Plemię i obrona, Język nasz i nasz przywódca - Nikt nas nie pokona.
Awatar użytkownika
Zayne Vergee
Rycerz
 
Posty: 286
Rejestracja: 25 maja 2013, 17:36

Re: N'ayla Tracer - [Podanie otwarte]

Postautor: Lethari » 07 mar 2015, 10:52

Moim zdaniem warto było poczekać te 20 dni, bo wizualnie nie wiem nawet czy samego tekstu nie jest więcej niż w twoim poprzednim podaniu. A poza tym, lepiej sie to czyta. Widać że sobie to całkiem dobrze poukładałeś i generalnie nie widzę powodów, żeby głosować na nie. Osobiście podoba mi sie fakt, że zostawiłeś furtke, dzięki której możemy wprowadzić twoją postać do gry z nami. Sam taki zabieg to kolejny + wpisujący sie na twoje konto, miejscami piszesz zwięźle, ale treściwie. Co do (subtelnego dodajmy) użycia Mocy nie mam zastrzeżeń, aczkolwiek co do samego głosu to jeszcze sie wstrzymam, z powodu pewnych doświadczeń ^^. Nie mniej narazie skłaniam sie ku głosowi pozytywnemu.
Awatar użytkownika
Lethari
Były członek
 
Posty: 248
Rejestracja: 08 maja 2012, 18:21
Lokalizacja: Katowice

Re: N'ayla Tracer - [Podanie otwarte]

Postautor: Raziel Shiv'la » 07 mar 2015, 11:38

Podanie czytało mi się przyjemnie i z zainteresowaniem. Podoba mi się sposób w jaki przedstawiłeś swoją postać. Wątek z wojskiem i KAPITANEM, który okazał się najemnikiem jest bardzo naiwny (kapitan to dość wysoki stopień oficerski) i absolutnie dla mnie nie prawdopodobny. Jednak moje czepialstwo wynika zapewne z zainteresowania militariami, wątpię by była to sprawa dużego kalibru. No i de facto nic innego mi w tej historii nie przeszkadzało ani nie wybiło z rytmu lektury. Oddaję głos pozytywny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Raziel Shiv'la
Były członek
 
Posty: 382
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:49
Lokalizacja: Zabrze

Re: N'ayla Tracer - [Podanie otwarte]

Postautor: Kelisea Aestar » 07 mar 2015, 12:35

Tak, zapomniałem dodać ważnej rzeczy właśnie. Nigdy wcześniej nie widziała mężczyzny który był jej kapitanem, resztę trzeba się domyślić ;)
Awatar użytkownika
Kelisea Aestar
Były członek
 
Posty: 68
Rejestracja: 13 lut 2015, 21:08
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: N'ayla Tracer - [Podanie otwarte]

Postautor: Thrust » 08 mar 2015, 16:41

Już twoje pierwsze podanie nie wydało mi się złe. To jest lepsze głównie dlatego, że z wyglądu postać nie przypomina Darth Talon. A nawet jeśli teraz kogoś przypomina, to nie wiem kogo i niech tak pozostanie ;) . Nie muszę się rozpisywać nad treścią historii, największe mankamenty już inni opisali. Tylko te nawiasy niepotrzebnie powstawiane. Widać tę determinację, za to głos pozytywny ode mnie. Widać też trochę niecierpliwości i mam nadzieję, że nie znikniesz, ot tak po prostu, jak już się zdarzało w przeszłości. Powodzenia.
Obrazek
- Thrust (a.k.a. Mort).
Awatar użytkownika
Thrust
Rycerz
 
Posty: 352
Rejestracja: 29 maja 2010, 17:21
Lokalizacja: Bytom

Re: N'ayla Tracer - [Podanie otwarte]

Postautor: Zera » 09 mar 2015, 13:23

Ogólnie dałem głos pozytywny, lecz on głównie wynika z faktu Twojego zaangażowania i postępu w ciągu tych 20 dni. Nie ukrywam również, że fakt dania negatywnego głosu teraz również mijałby się jakoś z celem.

Podoba mi się to, że widać od Ciebie zaangażowanie. Nie poddałeś się po pierwszej próbie i stworzyłeś fajną historię. Pomysł na postać jest tutaj widoczny i dobrze zarysowałeś jej charakter. Dla mnie jednak problemem są dwie rzeczy - naiwność i pomimo wszystko brak polotu. Jesteś pierwszą widzianą mi osobą, która po 20 dniach po raz kolejny wrzuca podanie(oprócz Veosara, ale to trochę inny przykład) i osobiście spodziewałem się troszkę więcej po budowie postaci oraz historii ze wskazówkami członków. Jak mi wiadomo, rozmawiałeś z kilkoma. No i muszę przyznać, spodziewałem się czegoś więcej, jednak nie mogę umniejszać rozwoju od tamtego podania do tego. No i ta naiwność... Co tu mam na myśli? Czytając tą historię czuję atmosferę jaką przedstawiają na przykład Star Wars Rebels - cokolwiek się nie stanie, wszystko pójdzie dobrze i lepiej tego nie kwestionować. To nie jest zła rzecz, ale preferuję widzieć jakąś większą powagę w historiach. U nas płaci się za pomyłki i nie wszystko układa się w kompletny Happy End. No i ludzie giną, no^^
+ Mógłbym kwestionować kilka rzeczy w historii, ale większość z nich dotyczy głównie Sarkhai, o których mimo wszystko mamy mało informacji.

Tak czy inaczej, głos oddałem i mam nadzieję, że kredyt zaufania się tu opłaci.

Zera approves.
"My life for Aiur..."
Obrazek
- Zera
Awatar użytkownika
Zera
Zasłużony
 
Posty: 351
Rejestracja: 30 lip 2013, 16:33

Re: N'ayla Tracer - [Podanie otwarte]

Postautor: Kelisea Aestar » 09 mar 2015, 13:33

Masz wymagania Zera :D. Oczywiście szanuje Twoje zdanie, każdy chciałby aby postać która dołączy do Akademii, była taka jakiej teraz mu brakuje w grze (lub ma wyobrażenie). Ale jeśli Wasza grupa jest otwarta na nowych ludzi i "zielony" nie czuje się "alienem" w tym gronie, a także mechanika przypadnie mi do gustu to zapewniam że opłaci się Wam ten kredyt zaufania (i nie mówię tylko o samej postaci do gry) ;).
Awatar użytkownika
Kelisea Aestar
Były członek
 
Posty: 68
Rejestracja: 13 lut 2015, 21:08
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: N'ayla Tracer - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Jedi Council » 11 mar 2015, 21:12

Podanie zostaje zaakceptowane przez większość głosów. Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum, powinien także zgłosić się do klanu na xfire. O dalsze instrukcje prosimy się pytać członków Rady Jedi.

Gratulujemy i życzymy miłej zabawy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 674
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron