Vector Talb - [Podanie Zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Czy powinniśmy przyjąć kandydata?

Czas głosowania minął 14 lis 2016, 13:06

Tak
9
100%
Nie
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 9

Vector Talb - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Vector » 30 paź 2016, 22:50

- Informacje ogólne
a. Imię: Kamil
b. Wiek: 20
c. Zamieszkanie: Kraków
d. Zainteresowania: literatura kryminalna, gry wideo
e. Krótki opis własnej osoby.
Cześć, jestem Kamil, mam 20 lat. Studiuję w Krakowie. Gwiezdnymi Wojnami interesowałem się głównie gdy byłem młodszy, ale pewien sentyment pozostał do dziś ;)
f. Kontakt:
- email: gmkasza@gmail.com
- discord: Szkarad


- Scena JK3
a. Przynależność: Guardians of the Force
b. Staż: Bardzo trudno mi powiedzieć, byłem wtedy praktycznie dzieciakiem ;) może 2 lata.
c. Krótka historia: Około 2010 byłem w klanie Guardians Of The Force. Po upadku klanu ,,stara ekipa” próbowała go wskrzesić, z umiarkowanym sukcesem. Nigdy niestety nie miałem okazji przynależeć do organizacji RP.


- Postać
a. Imię: Hrabia Vector Talb
b. Wiek: 27 lat
c. Pochodzenie: Araluu
d. Rasa: Człowiek
e. Opis zewnętrzny: Widać po nim, że dba o wygląd i niewiele widział w życiu pracy. Jest starannie przystrzyżony i gładko ogolony. Ma zadbane dłonie i gładką cerę. Jest raczej szczupły i przeciętnego wzrostu.
f. Historia:


-Planeta Araluu-
-Trzy lata po Bitwie O Yavin-



Choć galaktyka zmagała się z największym od dwudziestu lat konfliktem, mieszkańcom roślinnej planety Araluu żyło się spokojnie. Przed Wojnami Klonów funkcjonowały tutaj zakłady metalurgiczne produkujące części statków transportowych. Po wybuchu wojny wielu dorobiło się produkując uzbrojenie. Jedną z takich osób był Zene Talb, który przekształcił zakład swojego ojca na firmę zbrojeniową, gdzie produkował mechanizmy spustowe do karabinów E-5 dla firmy BAW, głównego producenta uzbrojenia sił separatystów. Talb zbił fortunę i szybko stał się jednym z bogatszych mieszkańców Araluu.


-Rezydencja Rodu Talbów-


Było wczesne przedpołudnie. Na podłodzę dużego, eleganckiego pomieszczenia siedziało dwóch małych chłopców bawiąc się modelem śmigacza. W pomieszczeniu nie było nikogo prócz nich i pilnującego ich robota-lokaja, kod firmowy L4-CKEY. Vector, młodszy i chudszy z dzieci był synem-bękartem Hrabiego Talba. Na Araluu prawo nie nakazywało szlachcicowi przekazywać tytułu dzieciom z nieprawego łoża, lecz pan Talb traktował Vectora jako legalnego potomka nadając mu tytuł jeszcze przy narodzinach.
Drugi chłopak, Thomus był kuzynem Vectora. Był od niego starszy przynajmniej o dwa lata. Zene Talb utrzymywał bliskie kontakty ze swym bratem, ojcem Thomusa, a więc Thomus spędzał wiele czasu w rezydencji Talbów bawiąc się z kuzynem. Uwagę starszego chłopca przykuł herb rodowy, znajdujący się na ścianie. Przedstawiał on trzech trójokich Yavoków - był to jeden z gatunków ptaków zamieszkających Araluu. Pod herbem widniała maksyma ,,YAVOK OCULUM YAVI NON ERUIT”.
- Co to znaczy Vec? To co jest tam napisane? - zapytał kuzyna wskazując na herb.
Vec przyjrzał się herbowi i odparł:
- To są Yavoki… Ale nie wiem co tam pisze. Co tam pisze L4? - spytał kierując wzrok na droida.
- Co tam jest napisane, paniczu Vector. - poprawił go zsyntetyzowanym głosem L4-CKEY, - Jest to maksyma rodu Talbów, oznacza to ,,Yavok Yavokowi oka nie wydziobie”. - wyjaśnił L4.
- Aaa, wiem co to znaczy powiedział Thomus. Jeden z górników mnie nauczył, tylko oni to inaczej mówią.
Mówiąc to nachylił się do Vectora i wyszeptał mu do ucha rymowany, bardzo wulgarny odpowiednik owego przysłowia, którego narratorowi nie godzi się tutaj przytaczać.
Wyczulone sensory L4 wyłapały słowa niewłaściwe dla młodego dżentelmena a protokoły wychowacze natychmiast nakazały mu skarcić Thomusa.
- Paniczu Thomus, proszę zaprzestać używania takich słów wśród tych szlachetnych ścian. Albo będę zmuszony zastosować procedury dyscyplinarne - powiedział L4-CKEY, po czym zauważywszy być może zbytnią surowość swoich słów wyjaśnił historię motta rodziny Talbów - Gdy pański ojciec, paniczu Vectorze nawiązywał współpracę z lobby separatystów wielu miejscowych patrzyło na niego nieufnie, kojarząc CIS z rządami terroru. Gdy dwadzieścia pięć lat temu otrzymał tytuł szlachecki, postanowił w symboliczny sposób obiecać mieszkańcom Araluu że o nich zadba i nie pozwoli by stała się im krzywda.
- Łaał - odparł Vector - mój tato to jednak jest gość, co nie Thomus?


-Planeta Araluu-
-Dwadzieścia lat po Bitwie o Yavin-
-Placówka więzienna Torkon-



Vector Talb sprawdził stan ogniwa zasilającego jego blaster. Krople deszczu spadały na ciepłą jeszcze lufę jego broni i natychmiast parowały. Wojna domowa podzieliła spokojne Araluu. Ojciec Vectora otwarcie popierał grupę lojalistów i w symbolicznym geście posłał syna i bratanka do Armii Obrońców Lojalnych Koronie. Mieli piastować jedynie ciepłe i bezpieczne posadki oficerskie placówki więziennej, lecz kilka niewielkich oddziałów Wojsk Konfederacji Państw Araluundzkich przypuściły atak na kiepsko bronioną bazę. Vector pierwszy raz w życiu czuł taki przypływ adrenaliny. Chociaż wiele razy uczestniczył wraz z ojcem w polowaniach to pierwszy raz zdarzyło mu się odebrać życie istoty rozumnej.
- Otrząśnij się! - krzyknął do niego Thomus.
- Jak długo mamy czekać na wsparcie? - zapytał go Vector.
- Za kwadrans przylatują myśliwce. Krótko po nich powinien po nas przylecieć transport. - odparł Thomus. - Szykuj blaster! Nadchodzą!
Vector wychylił się zza osłony i posłał celny strzał w tors żołnierza wroga.
- Masz refleks kuzynku! - krzynął Thomus
- Jednak działa adrenalina co? - odparł z uśmiechem Vector po czym dodał - Nie powinno nas tu być Thomus. My należymy do elity, czemu mamy umierać za pospólstwo?
Thomus odparł:
- Nie mamy umierać stary, musimy grać na czas, twój starszy na pewno wysłał już po nas transport, i to taki uzbrojony po zęby transport!
- Oby - odparł Vec i po krótkiej pauzie dodał - oby.
Jak bardzo chciałby teraz siedzieć z powrotem w bibliotece ojca, zarekwirowanej jakiemuś wspierającemu Republikę bogaczowi w czasach Wojen Klonów. Posiadał on wiele holokronów Jedi, i choć Vector niewiele z nich rozumiał, to było to miejsce gdzie czuł się dobrze, miejsce gdzie naprawde odpoczywał. Niesprawiedliwe było to że osoba taka jak on musi teraz siedzieć w śmierdzącym bunkrze, zastanawiając się czy pierwszy będzie transport do domu czy żądny śmierci arystokraty wróg.
Coś nagle wybiło Vectora z natłoku myśli. Czuł zbliżajace się niebezpieczeństwo. Moment później przez okienko bunkra wleciał granat. Jego wybuch powalił kuzynów.


Vector obudził się w rezydencji Talbów. Na półce obok niego stał medal z wizerunkiem planety Alaruu - Rhia Spero Alaroo, najwyższe odznaczenie wojskowe. Obok niego uśmiechając się siedział Thomus. Kuzyn wyjaśnił Vectorowi przebieg wydarzeń jakie nastąpiły bo wybuchu granatu: Vector padł nieprzytomny na podłogę a Thomus, będący w nieco lepszym stanie odpierał wroga do momentu aż nadciągnął uzbrojony transport. Vector został zabrany do szpitala, gdzie odzyskiwał przytomność jedząc przez rurkę i kąpiąc się baccie.


- Uratowałeś mi życie, - powiedział Vector - dziękuję.
- Eee tam, oddasz mi za to tą fajną srebrną zastawę stołową w banthy, to moja ulubiona- odparł z uśmiechem Thomus - poza tym, pamiętasz? Yavok ocul yavi non eruitul.
- YAVOK OCULUM YAVI NON ERUIT - poprawił go stojący w kącie L4-CKEY. - i nie uważam, aby maksyma miała w tym kontekście sens.
- Dzięki L4 - odparł ze śmiechem Vector.


-Planeta Araluu-
-Dwadzieścia pięć lat po bitwie o Yavin-
-Rezydencja Talbów-



Vector zmartwiony chodził po swojej sypialni. Jego ojciec spadł ze śmigacza gdy polował z Thomusem. Znajdował się teraz w pomieszczeniu medycznym rezydencji w ciężkim stanie. Vec bardzo się przejmował - gdy ojciec umrze to on zostanie panem rezydencji i odziedziczy po nim majątek, wszelkie prawa - no i obowiązki. Do pokoju wszedł L4-CKEY. Usiłował nadać swojemu syntetycznemu głosowi jak najsmutniejszy ton - tak nakazywały protokoły.
- Przykro mi paniczu. Pański ojciec zmarł.
- Mi również jest przykro L4 - odparł Hrabia Talb. Żałuję, że nie mogłem spędzić z nim więcej czasu. Kiedy odczytany zostanie testament?
- Dziś wieczorem, po kremacji. - odpowiedział droid-lokaj.


Po kremacji Vector zaprosił Thomusa i prawnika rodzinnego na kolację. Przed deserem zagaił mecenasa:
- A więc, panie Kelbier? Może pan odczytać testament?
- Niestety, hrabio Talb, nie ma testamentu.
Vector zakrztusił się winem.
- Jak to nie ma? Miał być w sejfie w jego biurze!
- Przykro mi, panie hrabio. Testamentu nie ma. W takiej sytuacji majątek przekazywany jest najbliższej, legalnej rodzinie.
Słowo ,,legalnej” mecenas powiedział w boleśnie wyraźny sposób. Oznaczało to, że Vector nie dostanie kompletnie nic.
Thomus wstał i z uśmiechem zwrócił się do prawnika:
- To by było na tyle Kelbier. Jesteś wolny. Co zaś się tyczy ciebie, kuzynku. No przykro mi, ale wiesz jak jest.
- Chwileczkę, ten dom i majątek mi się należą. - odparł wściekły Vector prawie krzycząc.
- Niestety. Sprawdziłem jeszcze przed śmiercią twojego papy. Może i masz tytuł hrabiego ale bez testamentu nie należy ci się nic.
Vector wstał. Czuł jak wino i wściekłość uderzają mu do głowy.
- Ale czekaj, czekaj - uspokoił go Thomus. - jesteśmy kumplami prawda? Więzy krwii i takie tam. Możesz pomieszkać tutaj do piątku, spakować się. No, do tego czasu nawet nie wyczyszczę pamięci twojego przyjaciela L4. No nie złość się. W sumie to mi to zawdzięczasz, za tą akcje w wojsku, no nie?
Vector wściekły bez słowa ruszył do swojej sypialni a za nim posłusznie L4-CKEY.
- Albo czekaj czekaj! - krzyknął za nim Thomus. - W sumie to jak chcesz możesz jeszcze wziąć sobie archiwa starego. Mi i tak by zalegały.


Vector siedział na swoim łóżku i do końca nie dowierzał.
- L4CKEY - zawołał droida - słyszałeś to, tam w jadalni - powiedział wskazując palcem na drzwi - czy to ma podstawy prawne?
- Przykro mi, paniczu. - odparł droid - bez testamentu nic nie można zrobić. Jednak, mam ciekawą informację. Otóż panicz Thomus…
- Nie nazywaj go tak - ryknął Vector.
- Przepraszam, paniczu. Musze się stosować do protokołu. A więc panicz Thomus…
Vector podszedł do droida i wklepał w terminal
,,var=Thomus set.alias=sukinsyn”.
- Kontynuuj - powiedział do droida.
- A więc panicz Sukinsyn odblokował panu dostęp do zapisanych w pamięci archiwów pańskiego ojca. Jeden z nich, stworzony krótko po pańskich narodzinach może wydać się panu interesujący.
L4 załadował do swojej pamięci wspomniany dokument i wyświetlił w swoim terminalu.
Dokument był metryką narodzin Vectora. Na pozór nie było w niej nic interesującego, lecz zawierał on ciekawy zapis w kategorii uwagi: ,,STĘRZENIE MIDICHLORIANÓW WYSOKIE. MOŻLIWA PODATNOŚĆ NA MOC. WYMAGANE DALSZE BADANIA”
- Rety… - powiedział zaskoczony Vector - to dopiero ciekawe.
- Tak - potwierdził L4. - Ortografia lekarza położnego w zapisie słowa ,,stężenie”. Aż boli patrzeć, a przypomnę że jako droid nie powinienem czuć bólu.
- Chodzi mi o treść, nie o zapis, L4 - powiedział zniecierpliwiony Vector. - to może znaczyć, że jestem podatny na moc?
- Potwierdzam - potwierdził L4. - Skontaktowałem się już z Akademią na Yavin. Czy jest pan zainteresowany?
- Tak - stwierdził Vector. - Jeśli mam zaczynać nowe życie to czemu nie jako Jedi? Wysoki Mistrz Jedi Hrabia Vector Talb, wyobrażasz to sobie?
- Moje procesy kognitywne nie wspierają takiego konceptu jak ,,wyobraźnia”. I wydaje mi się że najwyższa ranga w zakonie to ,,Wielki Mistrz Jedi”.
- Tak, tak, L4. Pora się pakować.


Następnego dnia Vector był już gotowy do wyjścia. W plecaku miał tylko stary blaster z czasów wojska, order Rhia Spero Alaroo i srebnrną zastawę stołową w banthy.
- Żegnaj L4-CKEY. Nigdy cię nie zapomnę.
- Chciałbym móc powiedzieć to samo, paniczu - odparł droid - O, panicz Sukinsym, mogę w czymś pomóc? - spytał zauważywszy Thomusa.
Thomus spojrzał zdziwiony na droida i odparł:
- Nie, dziękuję. Nie pożegnasz się z kuzynkiem, panie prawie-dziedzic?
- Nie. - odrzekł Vector i bez słowa wyszedł, po raz ostatni mijając herb z mottem:
,,YAVOK OCULUM YAVI NON ERUIT”.


Autor: Ja, Kamil.


- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii?
Stęskniłem się za graniem z prawdziwymi ludźmi. Liczę, że uda mi się nawiązać tutaj kilka miłych znajomości.
b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
Bardzo lubię grać w mod OJP. Zauważyłem Wasz serwer w wyszukiwarce i postanowiłem sprawdzić stronę.
Awatar użytkownika
Vector
Były członek
 
Posty: 46
Rejestracja: 30 paź 2016, 22:44

Re: Vector Talb - [Podanie Otwarte]

Postautor: Jedi Council » 31 paź 2016, 13:08

Podanie spełnia minimalne wymagania, dlatego została otwarta ankieta. Błędy, oraz własne spostrzeżenia co do podania członkowie mogą pisać w tym temacie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 674
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Vector Talb - [Podanie Otwarte]

Postautor: Ackial » 31 paź 2016, 13:25

Dawno nie czytałem tak świeżej historii. Pomimo powielenia motywu śmierci ojca, sam zabieg naprawdę wpasował się w opowieść. Podobało mi się, że "papa" zginął w logiczny sposób, historia zmierzała w tym kierunku od początku. Nie było tutaj popularnego "aż nagle (och nie!)", lecz faktyczny ciąg wydarzeń. Bohater, którego stworzyłeś, wydaje się być naprawdę niezłym podłożem pod dalsze odgrywanie, szlachcic wyrzucony w zadupia Yavina 4 to kopalnia kontrastów, które z kolei są paliwem do każdego RP. Jedyne "ale" to kwestia midichlorianów i ich mierzenia (sam nie widzę problemu, lecz niektórzy traktują to jak herezję) oraz zachowanie kuzyna. Trochę zabrakło mi motywów na taki nóż w plecy, oprócz zwyczajnej chciwości, która również mogłaby być wcześniej pokazana. Poza tym - było naprawdę, naprawdę dobrze. Postać droida, sposób narracji, lekki humor, nawet sama długość podania, która była wręcz idealna... Od długiego czasu nie stawiałem tak zdecydowanej oceny. Pozytyw!

Edit: Zayne dobrze wypunktował to, o czym ja zapomniałem. Biorąc pod uwagę, że postać nie przywłaszczyła sobie żadnych holokronów, problem nie jest tak duży. Pomyłkę w nazewnictwie można wytłumaczyć brakiem wiedzy u bohatera, lub też podważyć oryginalność holokronów. Najważniejsze, że nic z nich nie wylazło i nie nauczyło postaci niczego o Mocy. ;)
Awatar użytkownika
Ackial
Rycerz
 
Posty: 365
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Vector Talb - [Podanie Otwarte]

Postautor: Zayne Vergee » 31 paź 2016, 14:31

Ode mnie pozytyw na starcie bo rzeczywiście całkiem przyjemnie się tą historię czytało i nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń.
Jedyne co odrobinę mnie zdziwiło "...bibliotece ojca, zarekwirowanej jakiemuś wspierającemu Republikę bogaczowi w czasach Wojen Klonów. Posiadał on wiele holokronów Jedi....". Uważam że taka rzecz jak holokron Jedi jest dość rzadka + większość tego towaru została zniszczona właśnie na koniec Wojen Klonów po wykonaniu rozkazu 66 a jak wiemy świątynia Jedi na Coruscant została zrównana z ziemią a wszelaka wiedza historyczna, holokrony czy archiwa Jedi zostały zniszczone. Dlatego nieznacznie zdziwił mnie taki zabieg bogacza mającego holokrony Jedi, które prawie w całkowitej większości były przechowywane pod kluczem na Coruscant a potem większość została unicestwiona. Ale to jedyna rzecz do której mogę się przyczepić i więcej brak zastrzeżeń zgadzając się z kolegą wyżej.

Edit: Szkarad, Szkarad... Skąd ja znam ten nick? Nie spotkaliśmy się już może kiedyś ^^?
Obrazek

Wiedza, nasza zbroja, Plemię i obrona, Język nasz i nasz przywódca - Nikt nas nie pokona.
Awatar użytkownika
Zayne Vergee
Rycerz
 
Posty: 286
Rejestracja: 25 maja 2013, 17:36

Re: Vector Talb - [Podanie Otwarte]

Postautor: Tauns » 31 paź 2016, 21:16

Bardzo podoba mi się to podanie. Przyjemnie się czyta, i w dodatku mamy kontakt z postacią, na którą jest pomysł. To bardzo ważne. Świetnie, że jest to teoretycznie ktoś, kto nie jest przystosowany do pracy fizycznej, poświęcania się na rzecz innych itd. Mam nadzieję, że nasze postaci się dogadają :P
Jedyne, co troszkę wydaje mi się niedociągnięte, to fakt, że Vectorowi tak łatwo przyszło odnaleźć się w bitwie, że rozmawiał z kuzynek jak żołnierz, a nie jak ktoś nieprzystosowany do walk. Ale nie jest to duży błąd, tym bardziej, że mógł mieć dużo czasu na przygotowania, albo była to już kolejna z bitew. Róznie to bywa, po prostu tu mnie to uderzyło, mimo, że potem pojawia się fragment o elicie i niechęci do nadstawiania karku za pospólstwo.
Druga rzecz, to dość łatwe ukazanie Mocy. Bynajmniej, nie jest złe! Mogłeś to nieco lepiej rozegrać, chociaż nie jest to znowu nic dużego.
Niektórym nie podoba się wzmianka o holokronach. Według mnie nie jest to aż taki duży błąd - w skali galaktyki nie można mieć 100% skuteczności usuwania śladów po Jedi. Co prawda, jakbyś powiedział, że jest ich tam naprawdę dużo, i każdy otwierany codziennie zamiast gazety do śniadania, to oczywiście byłoby to błędem, ale jeśli po prostu dałeś wzmiankę na ten temat, to nic do tego nie mam.
Edit: do swojego nicka z discorda podaj też numer po haszu. Przykład: Ack#6808

Spoiler:
Awatar użytkownika
Tauns
Radny
 
Posty: 388
Rejestracja: 25 mar 2014, 16:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Vector Talb - [Podanie Otwarte]

Postautor: Vector » 01 lis 2016, 22:47

Dziękuję wszystkim za oceny, co do Discorda to jest to Szkarad#9753

Co do holokronów Jedi to faktycznie, popełniłem błąd umieszczając je w historii. Wiedza fana Star Wars mocno zardzewiała :facepalm:
Może faktycznie jak zasugerował Ackial możnaby było założyć że błąd wynikał z braku wiedzy bohatera czy coś. :P

Co się tyczy:
Tauns pisze:Jedyne, co troszkę wydaje mi się niedociągnięte, to fakt, że Vectorowi tak łatwo przyszło odnaleźć się w bitwie, że rozmawiał z kuzynek jak żołnierz, a nie jak ktoś nieprzystosowany do walk.

Chciałem żeby moja postać była przynajmniej odrobinę zaprawiona w bojach ;) Nie mam doświadczenia w RP (nie licząc paru sesji D&D :P) i myślę, że za trudno by mi się grało postacią 100% typowy arystokrata, który nigdy w życiu nie posługiwał się blasterem. Z drugiej strony nie chciałem cisnąć postacią która jest niby hrabią-szlachcicem ale w sumie to też najemnikiem i też poszukiwaczem przygód więc starałem się nie umieszczać w historii jakichś epicko-bohaterskich bitewnych momentów, a przeciwnie - momenty gdzie postać tchórzy i wolałaby nie walczyć wcale :)
Awatar użytkownika
Vector
Były członek
 
Posty: 46
Rejestracja: 30 paź 2016, 22:44

Re: Vector Talb - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Jedi Council » 05 lis 2016, 11:03

Podanie zostaje zaakceptowane przez większość głosów. Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum. O dalsze instrukcje prosimy się pytać członków Rady Jedi.

Gratulujemy i życzymy miłej zabawy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 674
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości