Petrus Surit - [Podanie Zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Czy powinniśmy przyjąć kandydata?

Czas głosowania minął 16 sty 2017, 20:29

Tak
4
57%
Nie
3
43%
 
Liczba głosów : 7

Petrus Surit - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Petrus » 02 sty 2017, 2:31

- Informacje ogólne:
a. Imię: Patryk
b. Wiek: 16
c. Zamieszkanie: Szczecin
d. Zainteresowania: Języki obce , uniwersa Gwiezdnych Wojen i Fallouta , historia , czytanie długich książek
e. Krótki opis własnej osoby: Witam nazywam się Patryk , pochodzę ze Szczecina . Od dziecka kochałem uniwersum gwiezdnych wojen , czytałem wiele książek , komiksów , grałem w gry , które budowały to uniwersum.
f. Kontakt:
- email:patrickbr2001@gmail.com
- discord:

- Scena JK3
a. Przynależność: Brak
b. Staż:
c. Krótka historia: Spędziłem długie godziny grając w JK3 jako dzieciak , chicałbym móc grać po raz kolejny w szerszym gronie.


- Postać
a. Imię:Petrus Surit
b. Wiek: 23
c. Pochodzenie: Brentaal IV
d. Rasa: Człowiek
e. Opis zewnętrzny: Spoglądasz na mężczyznę w średnim wieku mającego okolu 190 cm wzrostu , ma on krótkie czarne włosy , brodę i piwne oczy . Ubrany jest w stary wysłużony pas , stare imperialne buty oficerskie i czerwony płaszcz z pasem na amunicje.
f. Historia: [min. 450 słów] Autor : Nadprzestrzeń, 23 lata po bitwie o Yavin.
- Ile czasu do celu Tee trzy? - Zapytał brodaty mężczyzna wchodzący do kokpitu — I czy Droma wysłał kody autoryzacyjne ?
- Do celu pozostało około 10 minut, natomiast kody od Pana Dromy właśnie przybyły — odparł Tee trzy, który akurat przestał robić coś przy terminalu i zaczął kierować się w stronę wyjścia — Udam się teraz sprawdzić ładunek.
- Dobrze upewnij się, że wszystko z nimi w porządku — Odparł pilot, siadając w fotelu pilota — I przygotuj je na rozładunek, na dole nie będziemy mieli zbyt wiele czasu.
Spojrzał na komputer nawigacyjny, do Ord Sedry zostały niecałe 3 minuty.
Usiadł, żeby przejrzeć informacje o planecie jeszcze raz. Ord Sedra, planeta położona na peryferiach Resztek Imperium Galaktycznego, dawna baza wojskowa Starej Republiki sprzed paru tysięcy lat, małe zagęszczenie populacji, ogólnie rzecz biorąc zadupie pod patronatem imperialnych.
- Przygotuj się Tee trzy, wychodzimy z nadprzestrzeni — Powiedział do droida przez interkom — I sprawdź mój sprzęt, nie chcę tam wychodzić nieuzbrojony.
- Do niezidentyfikowanego frachtowca klasy XS, tutaj kontrola ruchu powietrznego Ord Sedry, wyślij kody dostępu i przedstaw cel wizyty na planecie, w innym przypadku zostaniecie zniszczeni — Zabrzmiał głos kontrolera ruchu powietrznego. Był na tyle zniekształcony, że nie było w stanie odgadnąć czy należy do kobiety, czy mężczyzny.
- Już wysyłam kody, jestem tu w interesach — Odpowiedział, mając nadzieje, że kody dane przez Dromę zdadzą test.
- Dobrze, masz zezwolenie na lądowanie, kieruj się do wyznaczonego punktu lądowania, tylko uważaj, żeby ta kupa złomu nie rozpadła się w atmosferze — odpowiedział po dłuższej chwili kontroler.
Mężczyzna wyłączył komunikator i ustawił autopilota na strefę lądowania, po czym wyszedł z kokpitu. Wszedł do ładowni gdzie Tee-trzy właśnie kończył ostatnie przygotowania, podszedł do szafki, z której wyjął stary płaszcz, dwa blastery typu R-30017 Aikon i parę granatów ogłuszających i dymnych.
- No co ? - Powiedział do droida, który dziwnie się na niego patrzył.- Lepiej przyjść przygotowanym na coś takiego.
Ord Sedra, parę minut później.
W tym momencie wylądowali, pilot podszedł do śluzy i opuścił rampę statku, wychodząc odbezpieczył blaster i zaczął rozglądać się za osobami, którym miał dostarczyć towar.
- Ręce do góry przemytniku — Krzyknął głos zza głazu — Trzymaj ręce tak, żebyśmy je widzieli i podaj hasło, jeśli chcesz jeszcze trochę pożyć.
- Verdun jeden trzy siedem — Odkrzyknął przemytnik, wyjmując z kabury blaster — I nie próbuj mi grozić, jeśli mi coś zrobisz, twój towar ulegnie autodestrukcji - Powiedzial i odpalił sanie repulsorowe na, których pełno było wszelakiej maści broni z wojen klonów, galaktycznej wojny domowej i kto wie, jakiego jeszcze konfliktu zbrojnego. - Wyjdźcie, przecież nie będę wam tego rozpakowywał.
Zza głazu wyszło paru ludzi, jeden przedstawiciel kasty nikto, parę robotów transportowych i masywnej budowy Twilek z wibromieczem na plecach.
-To pewnie ich przywódca - Pomyślał przemytnik — To ty dowodzisz tą zbieraniną twileku?
- Tak -Odparł krótko — Ty musisz być Petrus, więc gadaj gdzie nasza broń ?
- W tych skrzyniach — Odparł, po czym dłonią wskazał skrzynie — Zapłać mi, a pozwolę twoim ludziom je rozpakować.
- A co jeżeli bym ci nie zapłacił człowieku i po prostu zabrał je przy użyciu siły? - Zapytał i w tym momencie nikto i jeden człowiek podszedli bliżej i zaczęli celować w przemytnika.
- Odpowiedź jest banalnie prosta — Odparł ze spokojem Petrus, zbyt często był w takiej sytuacji, by ten pokaz siły robił na nim jakiekolwiek wrażenie.- Wysadzę tę broń, zanim którykolwiek z twoich ludzi zdąży się ruszyć, potem odstrzelę ci twój gruby łeb i po prostu zabiorę pieniądze z twojego truchła, a twoi ludzie nawet nie zauważą, co się właśnie wydarzyło, to jak, pominiemy wstępne powitanie i w końcu mi zapłacisz czy poczekamy, aż władze zainteresują się moim nie do końca legalnym lądowaniem tutaj?
-Dobrze, wygrałeś - Odchrząknął po chwili, najwyraźniej zawiedziony tym, że jego mały pokaz siły nie zrobił żadnego wrażenia- Tutaj, trzy tysiące pięćset kredytów.
W tym momencie jego ludzie opuścili broń i wraz z droidami rozpoczęli rozładunek skrzyń.
- Widzisz, nie można było tak od razu - Stwierdził przemytnik, uśmiechając się pod nosem.
Petrus odszedł pod rampę i obserwował rozładunek z ręką na blasterze, zbiry Twileka wydawały się nadwyraz spięci, no ale to raczej standard wśród takich ludzi. Dzięki droidom uporali się w miarę szybko i po paru minutach sanie repulsorowe były puste.
- No panowie miło się z wami robi interesy — Powiedział Petrus, odsyłając sanie na statek- ale na mnie już pora, po prostu nie zastrzelcie siebie nawzajem, a może kiedyś powtórzymy coś takiego.
Spojrzeli na mnie, po czym załadowali się wraz z bronią na swój ścigacz i odjechali, przemytnik obróci się na pięcie i nie spuszczając wzroku z oddalających się nabywców, zaczął wchodzić do wnętrza statku.
Poszło nad wyraz dobrze — Pomyślał — Statek gotowy do startu, przyjacielu ?
- Jesteśmy gotowi — Odparł astromech, który właśnie robił coś przy terminale w ładowni.- Jaki ustawić kurs?
- Po prostu poleć na orbitę i tam się zastanowię, gdyby ktoś dzwonił, powiedz, że mnie nie ma. Tymczasem ja utnę sobie krótką drzemkę.
Wyszedł z ładowni i udał się do swojej kajuty, zostawił broń i granaty na stole a płaszcz rzucił na krzesło, po czym położył się i zasnął.
Obudziło go uderzenie w statek.
- Cholera, Tee trzy mam nadzieję, że nie wleciałeś w pole asteroid.
Wstał, wziął swoje rzeczy i poszedł do kokpitu, tam zobaczył Tee-trzy robiącego coś przy komputerze nawigacyjnym.
- Co ty robisz? Chesz nas zabić wlatując w pas asteroid czy po prostu wleciałeś na jakieś kosmiczne śmieci jak spałem? - Zapytał sarkastycznie.
Droid nie odpowiedział, tylko odsunął się od kontrolek, podjechał do pilota i zaczął przesuwać go w stronę komunikatora.
Przemytnik podszedł do komunikatora i go włączył, wtedy pojawił się wizerunek grubego hutta, niejakiego Dromy, jego ostatniego zleceniodawcę.
- Witaj Petrus, zastanawiasz się, dlaczego się z tobą kontaktuje, a więc klany huttów chcą rozszerzyć swoją działalność w sektorze, w którym obecnie przebywasz, i dlatego postanowiły zrobić władzom przysługę w postaci wydania im piratów z uszkodzonym uzbrojeniem i pewnego przemytnika, który im tę broń dostarczył, więc mimo naszej dotychczasowej współpracy jestem zmuszony się z tobą pożegnać Petrus, miłego pobytu w więzieniu — Powiedział hutt, po czym zaczął się śmiać.
-Syn cholernej banthy — Pomyślał i spojrzał na droida — Idź zwiększyć moc silników, a ja tymczasem wyciągnę nas z tego pasa asteroid i polecimy poza Imperialną przestrzeń.
Pobiegł szybko do kokpitu, kiedy po raz kolejny uderzyli w asteroidę, usiadł zaczął lecieć ku otwartej przestrzeni, żeby móc skoczyć w nadświetlną, a gdy tylko tam dotarł, w komunikatorze zabrzmiało ględzenie sił obronnych planety.
- Frachtowiec klasy XS, tutaj Kapitan Zez z floty obronnej Ord Sedry, opuść tarczę i pozwól się pochwycić w promień ściągający, w innym wypadku zostaniesz zniszczony.
Wyłączył ich, po czym skierowałem statek w stronę krańca układu i odpaliłem silniki na maksimum mocy. Po chwili zaczęły go gonić 4 myśliwce typu TIE a w oddali zbliżał się imperialne statek typu Carrack.
- T3 zacznij obliczenia do skoku w nadprzestrzeń, a ja postaram się ich zgubić — Krzyknął do droida.
Piloci myśliwców nie byli asami przestworzy dlatego manewrowanie między nimi było nad wyraz łatwe, a Petrus coraz bardziej oddalał się od ich statku matki. W pewnym momencie któremuś z imperialnych pilotów udało się go trafić, na szczęście moc wystrzału przejęły na siebie ulepszone tarczę tego starego frachtowca.
- Ile jeszcze czasu do tych — nie zdążył skończyć, bo statek trafiło coś mocniejszego.
- Krążownik klasy Victory, Droma naprawdę mnie nie lubi-pomyślał patrząc na wyłaniający się z nadprzestrzeni statek.
W tym momencie T3 zakończył obliczenia i Petrus miał odpalić hipernapęd, ale coś nie zadziałało.
- Co jest do cholery — Powiedział, patrząc pytawczo na droida — Wpisałeś dobre koordynaty ?
Nie usłyszał odpowiedzi, bo właśnie ujrzał odpowiedź na swoje pytanie. Na skraju systemu unosił się krążownik klasy Immoblizer z włączonym generatorem, który uniemożliwiał mi wejście w nadprzestrzeń.
- No teraz to naprawdę mamy problem.
Przez parę minut uciekali z powrotem w kierunku pola asteroid, ale w pewnym momencie strzał myśliwca TIE zniszczył mi osłony.
- Szczęście cholernego żółtodzioba — Powiedział, patrząc na zbliżający się krążownik klasy Victory. - No dobra przyjacielu jesteśmy w kropce, czas na plan C, jak tylko wezmą statek w promień ściągający, wejdą na pokład i mnie aresztują, ty pójdziesz schować się w ładowni i jak tylko będziesz miał okazje wyślij mi swoją lokalizację na mój komunikator, rozumiesz ? - Zapytał droida, chowając broń do kabur i wkładając płaszcz.
-Tak rozumiem — Odparł droid, po czym ruszył w stronę ładowni.
Tymczasem statek został już wprowadzony do hangaru krążownika i otoczony przez parunastu szturmowców. Petrus opuścił rampę statku i gdy tylko z niego wyszedł, jakiś szturmowiec go ogłuszył.
Imperialny krążownik klasy Victory, orbita Ord Sedry, paręnaście godzin później.
Obudził się przykuty do jakiegoś krzesła w pokoju, który pewnie służył do przesłuchań, i wiedział dwie rzeczy, po pierwsze, znajdzie swój statek i T3 i po drugie, odpłaci Dromie pięknym za na dobre. Po paru minutach do sali wszedł jakiś oficer w towarzystwie czterech żołnierzy.
- A więc to ty robiłeś z naszej floty obronnej idiotów przez paręnaście minut — Powiedział, siadając naprzeciw mnie.
Wyjął jakiś dokument i zaczął czytać.
A więc nazywasz się Petrus Surit, pochodzisz z Brentala, masz 21 lat, twoi ojciec to jeden z wyższych stopniem techników pracujących przy zabezpieczeniach komputerowych a matka to lekarz. Oprócz tego ukończyłeś akademię z nadzwyczajnie wysoką średnią i masz zadziwiające umiejętności jak na swój wiek. Cóż a teraz jesteś oskarżony o przemyt nielegalnego towaru, zaopatrywanie terrorystów i próbę uszkodzenia mienia Imperium. Cóż normalnie wysłałbym cię najszybszym transportem do pudła na krańcu galaktyki, ale dzisiaj jestem w dobrym humorze, więc masz coś na swoje usprawiedliwienie ? - Powiedział, po czym spojrzał na mnie badawczo.
Petrus siedział i się nie odzywał, bardziej interesowało go skąd tyle o nim wiedzą, jak dotarli do takich informacji i czy wiedzą jak bardzo ulepszony jest jego statek.
- Cóż w takim razie, na prośbę twojego kolegi hutta i za sprawą swoich czynów polecisz do miejsca gorszego od kopalni na Kessel. A i nie martw się o statek, dobrze nim rozporządzimy,
Wtedy dwóch żołnierzy podniosło go i wyniosło z sali w stronę cel, wtedy przysiągł sobie, że chociażby miał spalić pół galaktyki za sobą, znajdzie swój statek i zatłucze każdego, kto stanie mu na drodze, jeśli będzie musiał, po czym odnajdzie tę żałosną kupę śluzu.

- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii? Widziałem wiele fajnych przygód w świecie , chciałem przeżyć własną.
b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?O stornie dowiedziałem się przeglądając Facebooka , jakiś rok temu , niestety nie miałem ostatnio czasu i dopiero teraz miałem czas złożyć podanie.
Awatar użytkownika
Petrus
Nowicjusz
 
Posty: 34
Rejestracja: 04 lis 2016, 14:52

Re: Petrus Surit - [Podanie Otwarte]

Postautor: Jedi Council » 02 sty 2017, 20:29

Podanie spełnia minimalne wymagania, dlatego została otwarta ankieta. Błędy, oraz własne spostrzeżenia co do podania członkowie mogą pisać w tym temacie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 688
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Petrus Surit - [Podanie Otwarte]

Postautor: Ackial » 02 sty 2017, 20:56

Zacznę od części fabularnej. Użyłeś nieskomplikowanego pomysłu na postać i na samą historię, co w tym wypadku spisało się nieźle. Proste rozwiazania ładnie zgrały się z długością tekstu – dostaliśmy zalążek charakteru, motywów i przeszłości Twojej postaci, ponadto niewielka ilość bohaterów sprawiła, że podanie czytało się relatywnie szybko. Cieszę się, że poprawiłeś formatowanie tekstu, to również stanowi pewien postęp w porównaniu do poprzedniego podania. Stworzyłeś stabilny grunt pod dalszą grę, bez specjalnych wtop, z szerokim polem rozwoju do dalszych pomysłów. Jeżeli miałbym zamknąć ocenę w tym punkcie, byłaby ona pozytywna. Nie zdziwię się, jeżeli takowe się pojawią, lecz osobiście muszę wyjść temu naprzeciw i oddać głos negatywny.

Nie chcę oceniać Cię jako osoby, ponieważ nie znamy się prywatnie. Petrus/Pepryk jest dla mnie wyłącznie nickiem. Nie wiem kim jesteś, czym się zajmujesz, jaki masz charakter – odnoszę się wyłącznie do tego, co napisałeś w podaniu lub w rozmowach na Discordzie.
Piszesz chaotycznie i nieskładnie. Popełniasz paskudne błędy interpunkcyjne i językowe. Gubisz litery, plączesz słowa. O ile jestem w stanie zrozumieć pojedyncze wpadki, tak u Ciebie wydaje się to być recydywą. W skrócie – jesteś wyjątkowo niechlujnym internautą. Pomimo sporej ilości tekstów na forum, równie dużo piszemy w samej grze, gdzie dynamika wypowiedzi przypomina właśnie komunikator internetowy. W wielu przypadkach trzeba pisać szybko, stanowczo, zwięźle, a niekiedy wymagane są rozległe i konsekwentne opisy, których wykonanie waży na powodzeniu danej próby w RP. Jeżeli wszedłbyś do sesji z obecnym podejściem, umiejętnościami i stylem pisania, nie zyskałbyś sobie sympatii wielu osób. Bardzo często byłbyś utrapieniem i problemem dla gmów, dla trenerów prowadzących grupy i dla innych graczy. Tworzyłbyś chaos dookoła siebie, powodując frustrację po obu stronach – swojej i naszej. Nie jestem w stanie zagłosować pozytywnie, wiedząc jak to się skończy. Jeżeli uda Ci się naprawić (naprawić, nie zakamuflować) styl swoich internetowych wypowiedzi, to przy kolejnej próbie i podobnym poziomie historii, z mojej strony dostaniesz kciuk w górę. Jeżeli już teraz większość uzna, że powinieneś się dostać, zaakceptuję to, lecz nie pozostanę obojętny wobec popełniania niezliczonych błędów - będę dążył do tego, by wyeliminować podobne praktyki i naprawić, co się da. Dla naszego wspólnego dobra.
Awatar użytkownika
Ackial
Radny
 
Posty: 387
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Petrus Surit - [Podanie Otwarte]

Postautor: Zera » 04 sty 2017, 18:59

Pomysł jest dla mnie niezły, zresztą napisałem Ci już, że pomysły nigdy nie były dla Ciebie problemem. Problemem była forma i ponownie zawodzi. Napisałem Ci, żebyś po naprawie błędów jeszcze raz wysłał mi tekst do przeczytania. Nie zrobiłeś tego, prawdopodobnie głównie przez swoją niecierpliwość. Błędy nadal są, a dla mnie jeżeli coś mówię raz, to powinno to zostać zrobione. Tym bardziej, że nie dałem niemożliwego zadania.

Jednak byłbym niesprawiedliwy, jeżeli dałbym Ci za to negatyw. Na pewno jest lepiej niż pierwsze podanie, ale spodziewałem się więcej. Szczególnie po tym ile czasu mówiłeś na to poświęciłeś. W odniesieniu tego do problemu, który poruszył Ack - jest wielką podstawą na to, że w chaosie misji całkowicie pogubisz się gramatycznie. JEDNAK jestem w stanie dać Ci szansę i się przekonać, czy dasz sobie radę. Zatem oddaję głos pozytywny.

Od razu zaznaczam, że jeżeli reszta odda wystarczającą ilość głosów pozytywnych i zostaniesz przyjęty - będę się bardzo blisko przyglądał jakości Twojej gry i przedstawionego tekstu in-game. Zdecydowanie bardziej niż reszcie rekrutów.
"My life for Aiur..."
Obrazek
- Zera
Awatar użytkownika
Zera
Zasłużony
 
Posty: 351
Rejestracja: 30 lip 2013, 16:33

Re: Petrus Surit - [Podanie Otwarte]

Postautor: Tauns » 05 sty 2017, 23:06

Na pewno poprawiłeś się od strony opakowania jakim jest język użyty w historii. Teraz można to normalnie przeczytać, aczkolwiek poza samą historią pojawiają się ciągle te znaki interpunkcyjne po spacjach. Mam nadzieję, że to nie tak, że Zera musiał ci na to oddzielnie zwracać uwagę xd.
Teraz druga część, czyli zawartość. No tutaj specjalnie oryginalnie nie jest. przemytnik - koks, po którego wysłano jednego Carracka, jednego Victory i jeden krążownik interdictor. Oczywiście nasz bohater zachowuje zawsze zimną krew, ma duże doświadczenie, i tym podobne. Trudno mi się do tego ustosunkować, bo nie podoba mi się taka kreacja, ale z drugiej strony nie jest to znowu coś, co by cię przekreślało. Chodzi też o to, że po pierwsze - musisz umieć to odegrać ciekawe, ale jednocześnie dając możliwość innym do interakcji z twoją postacią. Zawsze musisz też pamiętać z jaką przeszłością twoja postać trafiła do Akademii, i że konsekwencje tej przeszłości nie znikają nagle, zastępowane wzorem studenta Jedi. Tym bardziej może być to trudne, jeśli twoja postać - wyjadacz okaże się wcale nie taka dobra przez to, że ty jako gracz nie będziesz w stanie tego dobrze zagrać ingame, czy w RP. Wtedy będzie zgrzyt. Wydaje mi się, że póki co będzie głos neutralny. Prawdopodobnie zagłosuję pozytywnie, ale muszę to przetrawić :P
Awatar użytkownika
Tauns
Radny
 
Posty: 399
Rejestracja: 25 mar 2014, 16:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Petrus Surit - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Jedi Council » 17 sty 2017, 14:43

Podanie zostaje zaakceptowane przez większość głosów. Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum. O dalsze instrukcje prosimy się pytać członków Rady Jedi.

Gratulujemy i życzymy miłej zabawy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 688
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron