Tyron var Vasch - [Podanie Zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Czy powinniśmy przyjąć kandydata?

Czas głosowania minął 20 gru 2017, 12:57

Tak
8
100%
Nie
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 8

Tyron var Vasch - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Tyron var Vasch » 06 gru 2017, 7:07

- Informacje ogólne
a. Imię: Rafał
b. Wiek: 15 lat i 8 półksiężyców
c. Zamieszkanie: Polska
d. Zainteresowania: Popkultura (W szczególności SW :D), Gry Wideo, Kinematografia, Literatura, Animacja Poklatkowa, Historia, Polityka, Języki.
e. Krótki opis własnej osoby. PiS > PO
f. Kontakt:
- email: fett01@wp.pl
- discord: BountyHunterGuy#7058

- Scena JK3
a. Przynależność: brak.
b. Staż: Kilka godzin
c. Krótka historia: No cóż. Grałem, bo chciałem. Nic specjalnego.

- Postać
a. Imię: Tyron var Vasch
b. Wiek: 22 lata
c. Pochodzenie: Kolonie, Batorine
d. Rasa: Człowiek
e. Opis zewnętrzny: Tyron jest mierzącym 185 cm wzrostu brunetem o jasnej karnacji. Jest średniej postury. Posiada charakterystyczny zarost w postaci wąsa i drobnego, trójkątnego zarostu pod ustami*.
f. Historia:
Jego ojciec – Reel var Vasch, jest liczącym 60 lat Imperialnym Generałem, który obecnie walczy na pierwszym froncie z najeźdźcami. Jest to ważna postać dla rodzimej planety Tyrona, albowiem Batorine była jedną z pierwszych planet, które „padły ofiarą złowrogiego Sojuszu Rebeliantów”. Duża część obywateli popierała rządy Imperium, tak więc zorganizował on powstanie, które po 3 latach obaliło rządy Sojuszu i powracając do Imperium znacznie poprawiło jakość życia na owej planecie. Tyron jest jego drugim synem, który urodził się 5 miesięcy po bitwie o Endor. Rzadko widywał ojca, gdyż ten zajmował się obroną i próbami ponownego zjednoczenia Imperium jako, już wtedy, wpływowa persona.
Młody Vasch był wychowywany bardzo surowo, ponieważ miał on być, tak samo jak ojciec, w przyszłości oficerem Imperium. Ojciec... Od zawsze był dla niego autorytetem. Podziwiał go zarówno za osiągnięcia jak i charakter. Tyron był zapalonym patriotą i taktycznym geniuszem. W wieku 16 lat został wysłany do imperialnej akademii, gdzie szkolił się na operatora maszyn kroczących, a następnie wstąpił do akademii oficerskiej. To właśnie ten okres był dla niego rewolucyjny. Inspirując się słowami pewnego admirała zaczął się interesować Nową Republiką. Poznał jej ideologię, ustrój polityczny, bohaterów… zaczął się zagłębiać w ich historię… Ślężąc nad przechwyconymi transmisjami „wroga” w archiwach zobaczył swoje idealne Imperium oczami „terrorystów”. Długo bił się ze swoimi myślami, czytał niektóre fragmenty po kilka razy. Coś w nim pękło. Zrozumiał, że idealne Imperium wcale nie jest idealne, zrozumiał, że stoi po złej stronie.
Zbliżały się jego 22 urodziny, a wraz z nimi zakończenie akademii i otrzymanie rangi podporucznika wraz z przydziałem. Udało mu się do tego czasu dotrzeć do zapisów z najbardziej kontrowersyjnych operacji Imperium, które były dostępne. W tym momencie stał się osobą zamkniętą. Dusił w sobie wnioski, do których udało mu się dojść. Czuł się samotnie. Stracił sens życia i cel, do którego dążył. Wykreował 2 osoby - Tyrona var Vascha, przyszłego oficera Imperium, oraz... no właśnie... chyba... siebie... Postanowił uciec. Nie wiedział gdzie, nie wiedział po co, ale wiedział jak. Na dzień jego urodzin przypadała mu jednodniowa przepustka...

- Panie var Vasch! Już czas - uśmiechnął się pilot lambdy, którego przysłano do pokoju Tyrona. Młody Vasch zapiął ostatnią klamrę walizki i odwrócił się z uśmiechem na twarzy w stronę wątłej postury jeszcze młodszego jegomościa.
- Już idę - chwycił za walizkę. W tym momencie poczuł się niepewnie. To już teraz... nie będzie odwrotu... - pomyślał. Ruszył za odzianym w czarny mundur pilotem na dok, w którym stała lambda. Wsiadł do niej pospiesznie i zajął miejsce. Prom wyleciał i pospiesznie opuścił ruchliwą orbitę "Stolicy". Podróż nadprzestrzenna upłynęła w mgnieniu oka. Nim się obejrzał stał już poza lambdą na jednym z lądowisk ogromnego, rozciągającego się na całej północnej części miasta Kronopolis - stolicy Batorine - kosmoportu. Nikt nie wyszedł mu na powitanie - zgodnie z planem. Matka zapewne czekała na niego w rezydencji... Ruszył przed siebie. Po pewnym czasie skręcił w wąską uliczkę pomiędzy blokowiskami. Zrzucił z siebie Imperialny mundur i założył cywilne ubrania, które sobie zmajstrował na krótko przed wylotem. Przytwierdził do swojego skórzanego pasa z mosiężną klamrą kaburę z jego oficerskim blasterem, SE-14c. Wrócił na główną drogę, ale zamiast kierować się w stronę prywatnego lądowiska z prywatnym aerośmigaczem skręcił w stronę wyjścia z miasta i zaczął kierować się w stronę sąsiedniego - Griseopolis. Miasta drastycznie kontrastującego z Kronopolis. O ile stolica planety jest ostoją kultury i ikoną historii, tak Griseopolis miastem, które zostało stworzone w skutkiem otworzenia ponad 500 lat temu kopalnii. Jest ono brudne i niebezpieczne. Dawniej funkcjonowała tam mafia niejakiego Vincenta Vizora rasy Ishi Tib, dzisiaj jest największym skupiskiem szumowin i krętaczy na planecie. Tyron, w blasku zachodzącego słońca, brnął, przepychając się pomiędzy wszelkiego rodzaju plugastwem, do kantyny znanej z tego, ze lubili do niej chadzać przemytnicy.
Grodzia otworzyły się. Tyron w pierwszej chwili doznał szoku, bo jako oficer już długo nie miał styczności z tego rodzaju... libacją na astronomiczną skalę. Jedni chlali, drudzy się bili, trzeci próbowali podbić serca pokryte sporą warstwą tłuszczu, którego jednak z uwagi na ilość promili we krwi adoratorzy nie dostrzegali... a to wszystko w akompaniamencie okropnej muzyki. Szybko się otrząsnął i podszedł do baru. Odwrócił się w jego stronę twi'lek przy tuszy i zapytał;
- Czego?!
- E... macie może czerwone koreliańskie wino? - okoliczni rzezimieszkowie wraz z samym barmanem na chwilę zamarli w bezruchu. Tyrona przeszły dreszcze... Ach! Co ze mnie za idiota! W takim miejscu pytać o wino, którego kieliszek kosztuje 50 kredytów!. Po chwili jednak wybuchli śmiechem, młody Vasch odetchnął z ulgą.
- Powiedz chłopie, czego tu szukasz?
- No… szukam… transportu na zewnętrzne rubieże. Planeta Jabiim dokładnie. - Barman chwycił za szklankę i zaczął ją czyś... polerować szmatką, spojrzał się pobłażliwie na lekko spiętego Tyrona.
- Niech zgadnę... Coś ci nie wyszło i postanowiłeś rzucić wszystko i wylecieć na zewnętrzne rubieże?
- To.. bardziej skomplikowane. To znasz kogoś kto mnie tam zabierze?

.

Jabiim, jakaś kantyna
Grodzia otworzyły się. Tyron w pierwszej chwili doznał szoku, bo jako oficer już długo nie miał styczności z tego rodzaju... libacją na astronomiczną skalę. Jedni chlali, drudzy się bili, trzeci próbowali podbić serca pokryte sporą warstwą tłuszczu, którego jednak z uwagi na ilość promili we krwi adoratorzy nie dostrzegali... a to wszystko w akompaniamencie okropnej muzyki. Wszystkie kantyny są takie same... Młodzieniec szybko się otrząsnął, zapłacił przemytnikowi i usiadł przy pobliskim stole. Miał mętlik w głowie. Nie był pewien dlaczego zdecydował się tutaj przyjść. Czytał dość niedawno o infiltracji Jabiim przez Imperium.Nie wiedział co z sobą zrobić... to... wszystko wydarzyło się tak szybko. Chciał uciec... ale nie ma... planu... nie wie co robić dalej... a jednak coś kazało mu tutaj przyjść.
Dostrzegł siedzącego w kącie, zakrytego kapturem jegomościa, który zdawał sie na niego patrzeć. Po chwili do Tyrona podjechał droid kelner;
- Coś podać?
- Tak, czemu nie. Poproszę o jakieś piwo - powiedział po czym ponownie skupił wzrok na robaku odbywającym tuaczkę z kawałkiem czegoś co wyglądało na jedzenie na drugi koniec stołu. Poczuł dotyk... nie ścisk na ramieniu, po czym jego krzesło zostało szarpnięte w stronę krępej budowy nautolianina.
- Tacy jak ty nie przebywają w takich miejscach. Jesteś szpicą Imperium?
- Co? Nie, ja tu tylko...
- Wiedziałem od razu - wziął zamach i przymierzył się do ciosu. Nagle pijany dryblas odleciał w stronę baru przesuwając się po jego blacie i rozbijając kieliszki. Tyron stał z wysuniętymi dłońmi, przestraszony. Obejrzał je starannie... nie wiedział co si- Zamaskowany jegomość chwycił za ramię Tyrona i wyprowadził go z kantyny.
- Kim... co - co się stało? - Zapytał zdezorientowany, Jegomość zdjął kaptur. Na jego twarzy malował się uśmiech typowego cwaniaka. A twarz należała do rasy Mirialana.
- Co się stało? Jesteś wrażliwy na moc młodzieńcze. Jak się nazywasz?
- Tyron... Dysar. J-jak to jestem wrażliwy... nie to niemożliwe, coś się musiało stać... - Jegomość odsłonił metalowy cylinder przytwierdzony do pasa.
- Zaufaj mi, moc to moja specjalność. Jestem Talon Vender. Miło mi. Powiedz... co tu robisz, wyglądasz na zagubionego.
- Ja... nie wiem jak to powiedzieć... - Tyron był w szoku. Miał coś z zamachowców? Jedi go fascynowali, to prawda. Nie był jednak gotowy na posiadanie predyspozycji do stania się jednym. No... ale przecież może stać się jednym z... no właśnie... prawdziwych wybawców galaktyki, prawdziwych jej strażników, za których to czasów Galaktyka cieszyła się największym spokojem.
- Hm - parsknął Talon - Jesteś zagubiony. To co tutaj zrobiłeś było bardzo ważnym aktem- m-możliwe, ze w twoim życiu. Co się stało, że tutaj trafiłeś, powiedz... a-albo czekaj, niech zgadnę. Straciłeś rodzinę i pracę no i nie wiedziałeś co z sobą zrobić więc rzuciłeś wszystko i wyleciałeś w nieznane? - Cóż, wiele w tym prawdy.
- Właściwie to... tak.
- A zatem nie będziesz mieć nic przeciwko, aby odnaleźć nowy sens życia, siebie, spokój i te inne pierdoły? - Tyron uśmiechnął się lekko.
- Nie.
- W takim razie polecimy na Yavina, tam opowiem o twoim incydencie radzie. Najprawdopodobniej zostaniesz Jedi młodzieńcze - Vender ponownie się uśmiechnął i założył kaptur ruszając w stronę starego wahadłowca 126-P. Tyron ruszył za nim.

- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii?
Chciałbym dołączyć do, okraszonego sławą, klasyfikującego się jako legendarne, RP o Gwiezdnych Wojnach. Jestem aktywnym członkiem innego RP, więc to potraktuję raczej jako luźne hobby co jednak nie wpłynie na stopień mojego zaangażowania.
b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
O samym RP "obiło mi się o uszy" w sposób jaki opisałem wyżej. Jednak o szczegółach jak i o dowodzie prestiżu tegoż to miejsca utwierdził mnie wasz członek, Petrus Surit.

* - Nie potrafię dobrze tego opisać. Chodzi mniej więcej o to co ma Johnny Depp.
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Nowicjusz
 
Posty: 35
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03

Re: Tyron var Vasch - [Podanie otwarte]

Postautor: Jedi Council » 06 gru 2017, 13:05

Podanie spełnia minimalne wymagania, dlatego została otwarta ankieta. Błędy, oraz własne spostrzeżenia co do podania członkowie mogą pisać w tym temacie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 675
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Tyron var Vasch - [Podanie otwarte]

Postautor: Ackial » 06 gru 2017, 17:09

Podanie teoretycznie nie spełnia pewnych podstawowych wymogów, takich jak poprawne wypełnienie szablonu. Tyczy się to punktu e. z informacji ogólnych - żałuję, że postanowiłeś umieścić średnio-śmieszny żart polityczny, zamiast napisać coś o samym sobie, szczególnie biorąc pod uwagę dość ciekawy zestaw zainteresowań, które wymieniłeś w poprzednim podpunkcie formularza. Krótki opis własnej osoby służy temu, by kandydat zyskał w oczach członków trochę duszy i by traktowali go jako żywą osobę, a nie bezosobowego aplikanta. Jest to więc jeden z tych najbardziej "pozytywnych" podpunktów podania, a poruszanie tematów polityki zazwyczaj prowadzi w mniej przyjemnym kierunku. I nie, nie głosowałem na żadną z wyżej wymienionych partii. ;)

Przy ocenie historii zacznę może od wymienienia błędów niezwiązanych z fabułą. Jest tego mało, bardzo mało, dlatego szybko odhaczmy ten temat, nim przejdziemy dalej. Brakuje Ci garści przecinków, co nie jest ogromnym problemem. Większym kłopotem była konstrukcja niektórych fragmentów tekstu, gdzie dokonywałeś opisów miejsc lub osób, przechodząc w narracji z czasu przeszłego na czas teraźniejszy. Moim zdaniem robiłeś to zupełnie niepotrzebnie, mogłeś spokojnie napisać całą historię w czasie przeszłym, łącznie z opisami. Czytałoby się odrobinę łatwiej, płynniej.

Poza tymi nielicznymi wyjątkami, historia napisana jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Postać jest ciekawa, sam pomysł przemiany jest dość sensowny, chociaż jego uzasadnienie mogłoby być odrobinę bardziej... rozbudowane? Dodanie jakiejś konkretnej historii, poznanie przełomowej informacji, która zmieniłaby podejście bohatera, byłoby znacznie lepszym uargumentowaniem przemiany. Lekkim zgrzytem jest też fakt, że określiłeś swoją postać mianem "taktycznego geniusza", co może być ciężkie do wybronienia podczas samego RP, gdy trafi Ci się trudniejsza sytuacja, w której geniusz z pewnością dałby sobie radę. ;) Istotnym problemem jest końcówka fabularna - gdy rozmawialiśmy o Twoim podaniu w zamkniętym gronie, pojawiło się do niej sporo zarzutów. Tekst jest świetny, aż do końcówki, która wygląda tak, jakbyś zobaczył że napisałeś już wystarczająco dużo i postanowił, że musisz jak najłatwiej uciąć podanie. Oklepany wątek nieznajomego Jedi, błahe, wręcz kabaretowe objawienie się wrażliwości na Moc ("- Co się stało? Jesteś wrażliwy na moc młodzieńcze. Jak się nazywasz?" - wyjątkowo dziwne połączenie gadki-szmatki z jedną z najważniejszych informacji w życiu bohatera... :D), cała rozmowa miała w sobie sporą dawkę żartu, szczególnie sposób w jaki wypowiadał się Jedi. Być może sam wątek nieznajomego był żartem z podobnych przypadków, lecz trudno mi to wywnioskować po sposobie, w jaki kończy się Twój tekst. Wydaje mi się, że trochę zmarnowałeś potencjał wcześniejszych akapitów i przy dodatkowym dniu pracy i myślenia nad opowiadaniem, historia mogłaby być jedynie lepsza.

Tak jak pisałem wcześniej, całość mi się podobała, lecz miałem kilka zarzutów, zarówno do wstępu podania, jak i samej historii. Myślałem nad wstrzymaniem się od głosu, by poczekać na kilka wyjaśnień z Twojej strony, lecz zadecydowałem się oddać mój głos już teraz. Dlaczego?
Widać coś, co nie trafia się w każdym tekście, jakie się tu pojawiają - widać zacięcie literackie, lekkość i elastyczność w operowaniu językiem. Piszesz w taki sposób, że dla czytelnika czytanie Twojego tekstu będzie dobrą zabawą - z pewnością dla mnie tak było. Na dodatek robisz to w młodym wieku, wciąż mając przed sobą wiele lat edukacji. Fragment wprowadzający czytelnika do kantyny jest chyba jednym z ulubionych, jakie szło mi przeczytać podczas oceniania podań na przestrzeni tych wszystkich lat. Chylę czoła i życzę, byś rozwijał tę umiejętność z upływem czasu, by przerodziła się w coś więcej, jeżeli tego zapragniesz. :)

Oddaję głos pozytywny, ale mimo wszystko liczę na to, że sprostujesz kilka spraw przedstawionych w moim komentarzu - dla własnego dobra.
Awatar użytkownika
Ackial
Radny
 
Posty: 373
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Tyron var Vasch - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 06 gru 2017, 18:27

Dzięki za decyzję dania oceny pozytywnej (słyszałem, ze rzadko się to u Ciebie zdarza :D). Zacznijmy od początku;
1. Ten średnio śmieszny żart miał być opisem rodzaju mojego humoru. Lubię zarzucić takim sucharkiem od czasu do czasu, ale po namyślę mogłem jednak odpowiedzieć tak "na serio". Jeśli chciałbyś się dowiedzieć czegoś o mnie to zapytaj mnie na Discordzie, chętnie pogadam.
2. Lubię prozę Sapkowskiego, który często skacze po bohaterach i zmienia narrację na taką z perspektywy danego bohatera. Zmiany narracji miały na celu uwidocznienie tego, że ma nastąpić taka rzecz. Co do błędów - jestem dysortografikiem, i błędy czasami mi się zdarzają. Dodatkowo mam skłonności do "litrówek" najczęściej w postaci zmieniania kolejności liter "i" i "e" (nei, mnei). Strasznie to irytujące nawet dla mojego oka, więc tutaj chciałbym przed tym ostrzec.
3. Co do przemiany. Chciałem zachować wiele elementów historii mojej postaci dla samego RP, tak aby Wam, jako osobą, zależało na tym aby pewne wątki poznać.Co do określenia się mianem geniusza - Jak zapewne się domyślasz nie mam na papierze stwierdzonego IQ 160, ale za to mam doświadczenie w dowodzeniu i taktyce właśnie z innego RP, o którym wspomniałem, gdzie gram jako opisywany Reel Vasch oraz rzecz jasna różnych RTSów. Wciąż - nie twierdzę, że jestem genialnym strategiem, ale chciałbym, aby moja postać zajmowała się w przyszłości dowodzeniem jednostek militarnych i rozpoczęła militarną karierę - o ile będzie to możliwe. Nie mniej jednak chciałem tym Was lekko zmotywować do rzucenia mi jakiejś taktycznej kłody na start.
4. Nie ukrywam - wątek oklepany i wygląda na taki, który zrobiono na szybko.Jednak nie miało to miejsca. Pisząc podanie byłem pewien, że zmieszczę się w minimalnym limicie, bo często się rozpisuję jeśli o takie rzeczy chodzi. Jednak sama postać Rycerza Talona jak i właściwie jego egzystencja miała być taką nutką satyry, bo wydawało mi się, że najlepiej będzie jak na koniec będzie nieco luźniej. Z drugiej jednak strony uważałem, że najlepiej będzie jeśli zakończenie będzie wyglądać w taki sposób. Spodziewałem się, że wątek jest oklepany, jednak zarówno sposób, jak i sam zarys wydarzeń, które doprowadziły do fizycznego ujawnienia się mocy jest najbardziej sensowne w tym przypadku. Moja postać używała mocy już wcześniej, ale nieświadomie, ona inlore doprowadziła go do Jabiim. Uznałem, że nie ma sensu, aby rozpisywać za bardzo ze względu na to, że raczej wszyscy podświadomie wiedzą na czym to polega. Podobnie jak wyżej chciałem też zostawić nieco rozmowy na moje wprowadzenie. Zależało mi również na tym, aby szybko wstawić podanie i jak najszybciej wejść do społeczności, bo jestem bardzo ciekaw tego, jak wszystko będzie wyglądać "na miejscu". Podsumowywując; Tak - trochę w tym satyry jest i... Tak - mogłem zrobić to lepiej.
5. Cieszę się z tych miłych słów z Twojej strony. Jestem zdania, że sama historia nie jest najlepsza, a samo podanie mogłem napisać o niebo lepiej, ale po prostu jestem leniwym kawałkiem materii.

Powiem po raz kolejny - cieszę się z ciepłych słów i - jeśli można - zależałoby mi na szybkim rozstrzygnięciu mojego podania. Byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby nastąpiło to jutro, ale szanuję fakt, że bardzo poważnie podchodzicie do historii każdej postaci i czas oczekiwania jest tego dowodem, nie mniej jednak Wasza profesjonalność zaintrygowała mnie do tego stopnia, że chciałbym doświadczyć jej owoców jak najszybciej.
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Nowicjusz
 
Posty: 35
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03

Re: Tyron var Vasch - [Podanie otwarte]

Postautor: Zayne Vergee » 08 gru 2017, 21:40

Nie ma sensu abym rozpisywał się bardziej tym razem, gdyż Ack pokrył swoją wypowiedzią całość podania i mogę się jedynie zgodzić.
Masz ładny i lekki styl pisania, który zachęca do zagłębiania się w stworzoną historię. Z mojego punktu widzenia jest mi aż szkoda, że nie rozbudowałeś tej historii nieco bardziej, choćby właśnie pod kątem przejścia ze strony Imperium na stronę Republiki. Rzucam tutaj takim luźnym pomysłem - dotarcie do informacji o przeprowadzanych przez Imperium zbrodniach wojennych i ludobójstwach... Ot taki pogłębiony opis na pewno przypadłby mi do gustu ^^.

Jedyny mój większy zarzut to właśnie spotkanie tego tajemniczego Jedi. Było to chyba najgorsze "tajemnicze spotkanie" jakie czytałem w życiu! Być może takie poczucie wypływa z faktu, że całość historii prezentuje wysoki poziom i nagle takie coś :/... Złapałeś mnie z opuszczoną gardą i celnym ciosem rzuciłeś na deski.

Oddaję głos oczywiście pozytywny! Te kwiatki wymienione przez Acka i powtórzone w mojej wypowiedzi da się raczej od ręki naprawić ^^.
Obrazek

Wiedza, nasza zbroja, Plemię i obrona, Język nasz i nasz przywódca - Nikt nas nie pokona.
Awatar użytkownika
Zayne Vergee
Radny
 
Posty: 292
Rejestracja: 25 maja 2013, 17:36

Re: Tyron var Vasch - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 08 gru 2017, 22:09

Teraz też trochę żałuję, że nie napisałem tej końcówki w sposób jaki przyszedł mi do głowy kilka godzin po złożeniu podania. Co do przełomu i zmiany stron to działało to w sposób jaki opisałeś. Dotarł do tych niewygodnych akt. Dziękuję za pozytywny głos.
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Nowicjusz
 
Posty: 35
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03

Re: Tyron var Vasch - [Podanie Zaakceptowane]

Postautor: Jedi Council » 09 gru 2017, 13:45

Podanie zostaje zaakceptowane przez większość głosów. Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum. O dalsze instrukcje prosimy się pytać członków Rady Jedi.

Gratulujemy i życzymy miłej zabawy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 675
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron