Yozen - [Podanie zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Czy powinniśmy przyjąć kandydata?

Czas głosowania minął 13 sty 2019, 19:13

Tak
6
75%
Nie
2
25%
 
Liczba głosów : 8

Yozen - [Podanie zaakceptowane]

Postautor: Yozen » 30 gru 2018, 18:45

- Informacje ogólne:
a. Imię: Rafał
b. Wiek: 32
c. Zamieszkanie: Koszalin
d. Zainteresowania: Spawalnictwo, Inżynieria, Film, literatura SF, Fizyka, Projektowanie, Sport
e. Krótki opis własnej osoby: Inżynier z powołania, mąż, awanturnik i banita
f. Kontakt:
- email: larafal@gmail.com


- Scena JK3
a. Przynależność: byłem członkiem 2 klanów w tym UltimateForce, wszystkie na zasadach RP
b. Staż: - można by śmiało stwierdzić, że około 2 -3 lat ciągłego grania, obecnie powracam po przerwie która trwa od 2012
roku.
c. Krótka historia: -
- 2010-2011 Ultimate Force klan - zwolniony dyscyplinarnie za knucie przeciwko wielkiemu wodzowi klanu - na swoje
wytłumaczenie chciałbym powiedzieć, że ja tylko chciałem wprowadzić zasadę dwóch, zabić wszystkich lordów sith i przejąć
władzę nad galaktyką - czy naprawdę chciałem tak wiele?
- 2012 - klan jedi którego nazwy nie pamiętam, ale również na zasadach RP, miałem być odpowiedzialny za rekrutowanie
nowych adeptów mocy, lecz z powodu wejścia na rynek gry SW TOR jakoś bardzo mocno ubyło kandydatów, następnie poświęciłem
świat wirtualny na rzecz kariery zawodowej.


- Postać
a. Imię: Yozen A`ero
b. Wiek: 32 lat
c. Pochodzenie: nieznane
d. Rasa: Człowiek
e. Opis zewnętrzny: Chciałbym powiedzieć, że Yozen jest wzorem cnoty i oddania, że jest człowiekiem potężnym i silnym a
jego postura wzbudza respekt w całej galaktyce od Głębokiego jądra, aż po Zewnętrzne Rubieże. Niestety jest zupełnie
odwrotnie, Yozen to niczym nie wyróżniający się mężczyzna, przeciętnego wzrostu o aparycji brudnego Genossianina.


- Dawno, dawno temu....nie byłem tak wściekły. Jedi, Mroczni lordowie, Chissowie, Yuuzhan Vongowie, intrygi, wojny, co mnie to obchodzi. Nic, zupełnie nic dobrego mnie już nie spotka, a może...a może mam za wysokie wymagania wobec siebie, z resztą co ja plotę. Jestem sam w tym cuchnącym starym gruchocie. Z tej samotności bredzę do siebie i nic z tego nie wynika, a moim jedynym towarzyszem jest pilot droid z uszkodzonym modułem mowy. Zresztą co na tej pieprzonej łajbie działa poprawnie. Po co ja się właściwie tak nakręcam. Muszę opanować złość. Wiemy dobrze do czego to prowadzi. Wiemy dobrze? No i znowu popadam w obłęd, jakie wiemy, jestem tutaj sam, bredzę jakieś bzdury zamiast skupić się na tym co ważne w tej chwili. Tak, dokładnie tak muszę się zająć się tym co tu i teraz. Nie zastanawiaj się nad przeszłością, teraz skup się na zadaniu. Wszystko powinno pójść bez zakłóceń jak zawsze. Zaraz będziesz na miejscu. Dostarczę ładunek do Kuat Drive Yards odbierzesz zapłatę za transport i zmywam się stąd.

    Swoją drogą zastanawiające jest jak tym parszywym producentom złomu udało się tak długo przetrwać czasy Imperium, a teraz Nowej Republiki, a nie trzeba być geniuszem, żeby stwierdzać, że te parszywe szumowiny stoją po stronie tych, którzy mają mocniej wypchane sakiewki. Ale to nie mój problem.

    Transportowiec wychodzi z nad-przestrzeni. Widok Kaut za każdym razem robi wrażenie. Jej stocznia znajdująca się w pierścieniu okalającym planetę, wydaje się tworem tak niewiarygodnie nierealnym, aż ciężko uwierzyć, że jest to dzieło pracy tej parszywej korporacji. To tutaj w czasach jej świetności, wznoszono okręty imperium, które siały zniszczenie w całej galaktyce. Transportowiec leniwie zbliża się w stronę planety. I w momencie gdy cel wydawał się być w zasięgu ręki rozległ się potwory huk dobiegający z ładowni.

    Yozen wstał z miejsca. Prawdopodobnie z powodu swojego niedbalstwa, niewłaściwie zabezpieczył transportowany ładunek. Ile razy można powtarzać te same błędy. Nic nie mówiąc udał się w stronę ładowni, lecz na jego twarzy rysował się grymas, który ewidentnie wskazywał na niezadowolenie i rezygnację. Dodał tylko nieprzytomne -"ja się do tego chyba nie nadaję". Otworzył drzwi do ładowni, wszedł do środka ostatnie co poczuł to potężne uderzenie.

***

- wstawaj szumowino!

- Nie takiej pobudki się spodziewałem - odparł na wpół przytomny Yozen, dodając zawadiacki uśmiech. Nie była to normalna reakcja zważywszy na dosyć nieciekawe położenie, lecz przywykł już do tego typu sytuacji. Czego można było się
spodziewać po kimś kogo losy do normalnych nigdy nie należały. Osunął głowę na bok. Otworzył oczy. Leżał na podłodze skuty kajdanami. - a już się bałem, że znowu przesadziłem z Ognistym likierem Skannbult - dodał.

    Jego oczom ukazała się postać kobiety rasy twi'lek. Nie wyglądała na osobę zbytnio skorą do rozmowy. Więc pozwolił sobie śmiało kontynuować:

- Czemu zawdzięczam tę wizytę? Albo nie! Nie chcę wiedzieć! Zważywszy na to, że słyszę odgłos hiper-napędu domyślam się, że...yhm, że jesteśmy daleko od Kaut. Ehhh, a teraz bardzo poproszę abyś mnie uwolniła. Nie chcę cię krzywdzić. Wiem, że niczego nie rozumiesz. Dlatego umówmy się tak, ty mnie wypuścisz, a ja zapomnę o całej sprawie i rozstaniemy się w pokoju.

- Dużo gadasz, za dużo.

- Zrozum, sporo ostatnio przeszedłem. Obiecałem sobie, że już nie będę postępował jak kiedyś. To do niczego nie prowadzi
tylko do zniszczenia. Strach prowadzi do gniewu, gniew prowadzi do nienawiści, a....

- ... a nienawiść do ciemnej strony mocy, tak tak. A ty co mistrz Jedi? - odparła pogardliwie.

- nie, nie jestem jedi.

- wiem, że nie inaczej bym tak łatwo sobie z Tobą nie poradziła. Jesteś tylko marnym pilotem i do tego śmierdzącym
moczygęba. Myślisz, że przypadkiem się tutaj znalazłam? Obserwowałam Cie w porcie na Koreli. Wychodząc z kantyny ledwo powłóczyłeś nogami. Cud, że w takim stanie udało ci się wystartować tą kupę złomu, nie wyrządzając nikomu krzywdy. Zresztą ciesz się, że oszczędziłam Ci życie. A teraz siedź cicho to może nie zmienię zdania. Lecimy do zewnętrznych rubieży na spotkanie z moim przyjacielem. Gdy dotrzemy na miejsce nie będziesz mi już potrzebny. I pamiętaj od Ciebie zależy w jakich okolicznościach się rozstaniemy. A teraz łaskawie, UCISZ SIĘ WRESZCIE!

    Yozen nic już nie mówiąc zsunął się na drugi bok. Jego wzrok patrzał w ścianę, ale zdawał się jak gdyby nie widzieć niczego. Leżał już tylko spokojnie oczekując kresu podróży.

***

    Transportowiec dotarł wreszcie na miejsce spotkania, jak się okazało nieopodal planety Yavin. Tak to tutaj miało miejsce jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw rebelii nad Imperium Palpatina. Było to tak niedawno, a zarazem wydawać by się mogło, że minęły wieki od tego zdarzenia. Miejsce to wyglądała tak spokojnie. Nic nie wskazywało na to, że nie dotrzemy na miejsce spotkania, którym miał być ósmy księżyc Yavin.

    Niestety statek został ostrzelany przez piracki frachtowiec. Istniały tylko dwie możliwości, dać się schwytać lub ratować się ucieczką. Rozpoczął się karkołomny pościg. Nie było to zbyt mądre posunięcie zważywszy na różnice w uzbrojeniu, a raczej jego braku w przypadku statku transportowego Yozena. Kolejna salwa z blasterów przerwała osłony frachtowca. Nie było już dokąd uciekać. Po wejściu w atmosferę najbliższego księżyca Yavin pilot nie był już w stanie zapanować nad maszyną. Rozbiliśmy się.

    Gdy Yozen ponownie otworzył oczy, wrak statku znajdował się na ziemi. Niestety nasza pilot - porywacz nie przeżyła katastrofy. Tak samo jak i droid. Znowu to samo, wszechobecna śmierć i zniszczenie. I kiedy wydawało się, że nic więcej nie może się już stać, otworzyło się wejście na statek, a nim wkroczyło 4 uzbrojonych mężczyzn. Jeden z nich podszedł do Yozena i przyłożył mu lufę blastera do głowy, ten za to odparł spokojnym głosem:

- Czemu zawdzięczam tę wizytę? Albo nie!...

    Statek stał spokojnie wbity w ziemię po awaryjnym lądowaniu. Panującą ciszę przerwał dźwięk otwierającego się wejścia na statek. W jego wejściu pojawiła się postać oswobodzonego Yozena. Wyszedł wolnym krokiem na zewnątrz. Rozejrzał się dookoła. Nabrał powietrza jakby chciał wygłosić długie orędzie powitalne lecz jedyne słowa jakie wydobyły się z jego ust to:

-Yavin 4....



- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii?
Ponieważ uważam, że granie w jk3 na zasadach RP to jedyna słuszna opcja.

b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
Poszukiwałem klanu na zasadach Role Play. Na Akademię trafiłem przypadkiem - najpierw znalazłem serwer w grze, następnie znalazłem stronę www.
Yozen
Rekrut
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 gru 2018, 10:30

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Jedi Council » 30 gru 2018, 19:14

Podanie spełnia minimalne wymagania, dlatego została otwarta ankieta. Błędy, oraz własne spostrzeżenia co do podania członkowie mogą pisać w tym temacie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 778
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 31 gru 2018, 0:45

Podobają mi się historie, które są zwięzłymi opowiadaniami prezentującymi charakter danej postaci i styl literacki autora, dlatego też spodobał mi się jej początek. Pokręciłem nieco nosem na to, że Yozen najwidoczniej jest kolejnym człowiekiem-pilotem-cwaniakiem znikąd. Nie to, żebyśmy mieli ich nadmiar, po prostu jest to pewien schemat, który się przyjemnie odgrywa, ale też nie wnosi zbyt wiele różnorodności. Jest to jednak model pilota-cwaniaka, który został ciekawie zarysowany - prostym dialogiem określiłeś go jako gadułę i ex-oportunistę. "Dinozarły" tej organizacji często powołują się na argument, że w danym podaniu nie widać powodu (w moralności), dla którego dana postać mogłaby zostać Jedi. Tutaj zostało to również podane jak na tacy, facet zmęczył się stresem związanym z życiem przemytnika. I tyle mi wystarczy. Nie każdy, przy zmianie charakteru, musi "odwalać Reytana" tak, jak na przykład moja postać.

Lubie również, kiedy historia zaczyna się gdzieś w środku i dopiero z biegiem akcji opowiadania dowiadujemy się szczegółów na temat świata przedstawionego, jak i bohaterów. Dlatego pierwsze 2 podrozdziały są przyjemne. Czytanie ich jest umiarkowaną rozrywką, czyli satysfakcjonującą mnie, jako odbiorcę np. opisów podczas RP. Problem pojawia się dopiero pod nimi. Akcja nagle przyspiesza. Akcje, które na górze trwały kilometry tekstu, tutaj zostały streszczone do centymetrów. W ogóle od tej pory podanie wygląda, jakby napisane przez kogoś innego. Pojawiają się pewne lorowe nieścisłości jak "Było to tak niedawno, a zarazem wydawać by się mogło, że minęły wieki od tego zdarzenia." - Bitwa o Yavin była inrp 26 lat temu, a później kompletnie z czapy pojawiają się jacyś piraci. Gdybyś rozwinął tą akcję z atakiem na statek, gdybyś dodał do tego jakieś powiązanie z główną osią fabuły (np. głównym bohaterem) i zaskarbił tym samym genialny wątek do rozwinięcia podczas opisów, gdybyś prowadził tą akcję z równomierną szczegółowością jak powyżej... Dałbym ocenę pozytywną bez mrugnięcia okiem. Jednak tego nie zrobiłeś.

Głównym problemem jest właśnie ta niekonsekwencja w szczegółowości historii. Sprawiła ona, że koniec końców oddaję głos negatywny. Podkreślam jednak, że doceniam pierwsze 2 części, więc jeżeli zdarzyłoby się, że się nie dostaniesz poprzez to podanie za pierwszym razem... nalegałbym, aby spróbować ponownie, bo dla mnie ocena twoich umiejętności została zniwelowana przez ten dysonans jakości, tempa i treści. Po prostu nie jestem w stanie stwierdzić na jakim poziomie jesteś.

Niezależnie od tego, jaki przyszłość przyniesie werdykt - polecam zajrzeć do innych podań i przeanalizować na co członkowie zwracają uwagę i porównać poziom swojego podania, do poziomu innych zaakceptowanych tak, abyś samodzielnie stwierdził co u ciebie jest nad poziom, a czego ewentualnie brakuje.
"Nie zwykłem kłamać"

Obrazek
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Uczeń
 
Posty: 65
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03
Lokalizacja: Tam, gdzie moje serce

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Ackial » 31 gru 2018, 16:08

Nim rozpocznę właściwą ocenę historii, muszę poruszyć jedną bardzo istotną kwestię, moim zdaniem kluczową. Chodzi o Twoją dyspozycję, jako gracza.

Nie ukrywam, po raz pierwszy spotykam się z sytuacją, gdzie podanie do organizacji RP składa osoba o tak zaawansowanej sytuacji życiowej, delikatnie ujmując. Większość z naszych członków to wciąż uczniowie szkół licealnych, część to studenci. Wszystkich łączy to, że mają do dyspozycji wolny czas, a jeżeli posiadają inne zajęcia, to zazwyczaj są to zajęcia o mniejszych zobowiązaniach niż faktyczne życie zawodowe na najwyższym poziomie lub życie rodzinne. Tu pojawia się moja największa wątpliwość i chcę być szczery, gdyż cenię sobie czas i energię innych ludzi.

Gramy z różną intensywnością, lecz cechuje nas pewna regularność. Grupy treningowe spotykają się raz w tygodniu, gdzie częste nieobecności pojedynczych członków grup prowadzą do desynchronizacji. Zamiast robić jedną sesję na tydzień, załatwiając trzech graczy "jednym zamachem", GM musi wtedy poświęcić dodatkowy czas na nadrabianie zaległości z nieobecnym delikwentem. Mówimy tu o półtorej godziny, czasami dwóch, gry, bo zazwyczaj tyle trwają treningi. Oprócz treningów, w tygodniu zdarzają się także luźniejsze sesje RP, które nie są obowiązkowe, ale z pewnością stanowią istotną część zabawy dla wszystkich z nas - te sesje odbywają się głównie wieczorami w dni weekendu lub w piątek, gdy wszyscy posiadamy więcej luźnego czasu. Są też misje lub bardziej zorganizowane eventy, które zabierają zdecydowanie najwięcej czasu, zarówno uczestnikom misji, jak i pomocnikom. Takie wydarzenia zdarzają się średnio raz na miesiąc i mówimy wtedy o kilku godzinach gry - trzech, czterech, jeżeli nie więcej.

Stąd też pojawia się moja wątpliwość - czy jako człowiek, który posiada życie zawodowe i rodzinę na głowie będziesz w stanie dotrzymać tempa ludziom, którzy na głowach mają mniej obowiązków i dźwigają trochę lżejszą odpowiedzialność na swych barkach? Czy uda Ci się znaleźć termin w środku tygodnia (poniedziałek-piątek), by dołączyć do jakiejś grupy treningowej i regularnie, co tydzień, zaklepywać sobie tenże termin? Proszę o to, byś w komentarzu udzielił odpowiedzi na powyższe pytania i rozwiał wątpliwości, które posiada wielu z nas.
Awatar użytkownika
Ackial
Radny
 
Posty: 425
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Yozen » 31 gru 2018, 17:18

Nikt jeszcze mi tak ładnie nie powiedział, że jestem za stary żeby się z nim bawić.

A teraz poważnie. Fakt jestem często zawalony pracą, co nie zmienia faktu, że z reguły kończę ją max o 15-17. Nie chcę tutaj opowiadać niestworzonych historii, że będę maił 100% frekwencji, ale śmiało mogę stwierdzić, że zaangażowania mi nie brakuje. Myślę, że nie będzie tak źle jak myślisz. Jeżeli jesteśmy umówieni na event, trening itp. to można na mnie polegać.

Dziękuję za szczerość, choć trochę brutalną, ponieważ poczułem się trochę jak staro :) Oczywiście traktujcie ten akapit z przymrużeniem oka ;) Ja też chcę być fair i nie ukrywam przed członkami klanu niczego ani swojego wieku, ani tego, że pracuję zawodowo.

Ja bym się raczej skupił na korzyściach jakie mogą płynąć ze współpracy z osobą stabilną życiowo i poważnie podchodzącą do powierzonych zadań. Oczywiście nie chcę wam niczego narzucać, to jest wasz klan i układacie go wg swojego uznania, ale radził bym nie przekreślać mojego ewentualnego członkostwa tylko z powodu obaw o nie dyspozycyjność. Przecież nie bierzemy ślubu kościelnego, można mnie zawsze wyrzucić [lub zabić z blastera].

Jeżeli uważacie, że to nie jest miejsce dla mnie - no cóż wasza decyzja.
Yozen
Rekrut
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 gru 2018, 10:30

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Ackial » 31 gru 2018, 17:41

Dziękuję za sprawną odpowiedź, z pewnością zachęci to pozostałych członków do oceny i oddawania swoich głosów.

No cóż, to prawda, w mojej wypowiedzi było trochę owijania w bawełnę, jednak nie upraszczałbym tego, co napisałem, w tak dużym stopniu. Są i u nas osoby w podobnym wieku, lecz większość aktywniejszych członków, z którymi częściej się gra, to osoby młodsze. Są jednak między nami dosyć duże rozbieżności wiekowe i jestem pewien, że każdy znajdzie tu kogoś, z kim będzie mu się dobrze rozmawiało i grało.

Chciałem, by mój komentarz przybliżył Ci to, jak wygląda nasz system rozgrywki, co nie zawsze jest oczywiste dla potencjalnych kandydatów. Po odpowiedzi, której mi udzieliłeś, jestem w stanie zrozumieć Twoje podejście i uważam, że powinniśmy potraktować Cię uczciwie, jak każdego kandydata. Na razie oddaję głos innym członkom, lecz sam postaram się również zamieścić jakiś komentarz w niedalekiej przyszłości, gdy znajdę trochę więcej czasu i dojdę do siebie.
Awatar użytkownika
Ackial
Radny
 
Posty: 425
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Yozen » 31 gru 2018, 18:04

Pozwolę sobie jeszcze zuchwale przytoczyć kilka argumentów na moją korzyść [albo kompletnie się pogrążę]

1. Yoda też był starszy od swoich kolegów z akademii Jedi

2. Darth Sidious również prowadził aktywne życie zawodowe, i nawet awansując na stanowisko senatora a następnie imperatora całej galaktyki, nie zaniechał swojej powinności i zgłębiał arkana mocy, ba nawet szkolił kolejne zastępy jej adeptów.

3. Jeżeli mnie nie przyjmiecie, to z całą pewnością wrócę na ścieżkę Ciemnej Strony Mocy i zacznę siać spustoszenie w naszym układzie gwiezdnym. Zastanówcie się czy na pewno chcecie żyć z przeświadczeniem, że z powodu waszej złej oceny zginie tak wielu? Będziecie mogli żyć z krwią na rękach?

4. Swego czasu świetnie władałem mieczem, teraz jest trochę gorzej ( żeby nie mówić tragicznie), ale z każdym dniem robię geometryczne postępy. Oczywiście wiem, że klan jest nastawiony w stronę RP, ale chcąc nie chcąc czasami zrzucamy kajdany swoich roli i siekamy przeciwników swym orężem.

5. Może i nie jestem najlepszym pisarzem, no dobra jestem marnym pisarzem, za to świetnym oratorem. Jeżeli zaatakują nas wrogie siły ta samym gadaniem mogę ich wykończyć.

6. Uwielbiam świat SW
Yozen
Rekrut
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 gru 2018, 10:30

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Dalinar » 03 sty 2019, 19:30

Na początku byłem dość sceptycznie nastawiony do podania, ponieważ nie ukrywając w żaden sposób mnie nie powalało. Było w miarę okej, ale przy obecnie dość znacznej liczbie aktywnych członków nie możemy pozwolić sobie na przyjmowanie kandydatów, jeśli ich podanie nie jest przynajmniej dobre.
Nie chciałbym wchodzić w głębszą analizę własną Twojego podania, ponieważ w dużej mierze zgadzam się z punktem widzenia Tyrona. Osobiście mniej krytycznie podchodzę do kwestii szybkiego zakończenia końcówki Twojej historii i praktycznie zerowego wyjaśnienia niektórych wydarzeń fabularnych z prostego powodu. Uważam, że tego typu luki, które tak naprawdę nie maja dużego znaczenia dla samej postaci można łatwo wypełnić już w samym rp.
To co jest jednak dla mnie niewybaczalne to brak informacji o pochodzeniu postaci, chyba że po prostu to był zabieg w stylu - my jako czytający nie wiemy skąd jest dana postać. Problem w tym, że nie widzę powodu dlaczego zatajać przed nami taką informację skoro wszyscy podanie czytamy jako OOC.

Jak dla mnie na plus w podaniu stylistyka i forma wypowiedzi. Oczywiście masz tam błędy, na przykład mój były master, chciałby Cię zabić za pisownie "jedi", ale to raczej kwestia do szybkiej korekty.
Przed oddaniem negatywa z mojej strony chroni Cię to, że wydajesz się dość dojrzały (you old bro), aktywny w dyskusji wyżej i ogólnie jakoś dobrze Ci patrzy z oczu biorąc pod uwagę te wypowiedzi, które zostawiłeś na naszym forum. Oczywiście pozory też mogą mylić! Na razie wstrzymuję się od oddania głosu ze wskazaniem w głos pozytywny. Chciałbym jeszcze usłyszeć myśli i spostrzeżenia pozostałych członków. Czy to na discordzie na naszym prywatnym kanale czy to na forum.

Szkoda że Twoje historia w podaniu nie broni się tak dobrze, jak Twoja własna osoba.
Medycyna robi dziś takie postępy, że czasem trudno umrzeć.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dalinar
Radny
 
Posty: 345
Rejestracja: 25 maja 2013, 17:36

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Ackial » 05 sty 2019, 10:26

W większości zgodzę się z tym, co napisał Tyron. Mi również schemat podróżnika/przemytnika/cwaniaka zaczyna powoli cuchnąć rutyną, jednak powinienem przyznać Ci to, że zarysowałeś go wyjątkowo dobrze w pierwszym akapicie. Przedstawiłeś obojętność kogoś, kto "przespał" właściwy moment, kogo minęło standardowe życie, być może z jego własnej winy (fragment o gniewie). Bardzo mi się to podobało, było to po prostu czymś, w co byłbym w stanie uwierzyć. Nie jest to Han Solo, czyli bohater z okładki, a żywy, szary człowiek, w którego wizerunku chytrego wyrzutka nie ma krzty uroku.

Początek był dobry, ale nie za bardzo rozumiem, do czego doszło potem. Historia ma bardzo nierówne tempo. Zaczynasz od bogatego wstępu, gdzie powoli przedstawiasz przemyślenia postaci, potem zaś następuje wydarzenie, które trochę psuje kierunek opowiadania. Gdybyś kontynuował narrację opartą o myśli postaci, co jest możliwe, mimo tego że postać jest przesłuchiwana, mimo że postać uczestniczy w dialogu, to wyszedłbyś na tym o wiele lepiej. Stało się jednak inaczej i stworzyłeś dialog, który trudno zrozumieć. Kim jest tajemniczy gość w ładowni? Dlaczego w ogóle rozmawia z Twoją postacią? Dlaczego brakuje tu opisów, co dzieje się miedzy rozmówcami? Całość jest niezwykle uboga, a pomysł, o który oparłeś kilka krótkich akapitów, mógłby być spokojnie materiałem na całą stronę opisów. Jeżeli piszesz długą historię, nie warto każdej linii dialogu opiewać w trzy kolejne opisów, napisałeś jednak historię krótką, jest to jej jedyny dialog. Warto byłoby poświęcić mu znacznie więcej miejsca i troski.

W trzeciej sekcji Twojej historii, opowiadanie wraca na początkowe tory i znów prezentujesz nam opisy. Tym razem są one o wiele słabsze, niż na początku. Odnoszę takie wrażenie, że zaczynałeś pisać pod wpływem inspiracji i sam byłeś zainteresowany swoim pomysłem. Powoli wprowadzałeś bohatera. W końcówce następuje takie przyspieszenie akcji, które przypomina mi odrabianie pracy domowej na pięć minut przed lekcją. Jak najszybciej, jak najprościej, byleby mieć to za sobą. Kwintesencją jest dla mnie ten oto fragment:

Niestety statek został ostrzelany przez piracki frachtowiec. Istniały tylko dwie możliwości, dać się schwytać lub ratować się ucieczką. Rozpoczął się karkołomny pościg. Nie było to zbyt mądre posunięcie zważywszy na różnice w uzbrojeniu, a raczej jego braku w przypadku statku transportowego Yozena. Kolejna salwa z blasterów przerwała osłony frachtowca. Nie było już dokąd uciekać. Po wejściu w atmosferę najbliższego księżyca Yavin pilot nie był już w stanie zapanować nad maszyną. Rozbiliśmy się.


To chyba najgorszy moment w Twoim opowiadaniu. Znów, jest to świadectwo nieregularności. Paliwa fabularnego wystarczy tu na całą stronę, lecz Ty potraktowałeś spektakularne wydarzenie, w którym przecież bohater ociera się o śmierć, jak coś trywialnego. Napisałeś to tak, jakbyś tworzył opis zalewania herbaty, czyli czynność, która w standardowym biegu wydarzeń raczej nie stanowi niczego monumentalnego. ;)

Podsumowując, podobało mi się to, jak ukształtowałeś bohatera, mimo pójścia w schemat był to bohater jak najbardziej poprawny, a wręcz takiego typu, o jakiego w ogóle schemat oparto. Sama historia mnie jednak nie zachwyciła, brakowało jej konsekwencji, zgrabności. Jeżeli zaś chodzi o język, widzę tu ciekawiej uformowane zdania, co z pewnością jest wynikiem lat oczytania, których brakuje młodszym kandydatom. Problemem są literówki i błędy interpunkcyjne, których jest po prostu zbyt wiele, by nie bolały od nich oczy. Na plus przemawia Twój wiek i doświadczenie, gdyż mam wrażenie, że obcujemy z kimś, kto ma łeb na karku i odpowiednie podejście do zabawy. Nie mogę jednak oddać głosu pozytywnego wyłącznie ze względu na to, jak postrzegam osobę kandydata. Obowiązuje mnie pewna konsekwencja, dlatego przy historii, która zawiera solidną porcję wątpliwości, muszę wstrzymać się od głosu. Zapewne byłoby wygodniej, gdyby większość z nas już teraz wydała werdykt, jednak podanie uniemożliwia podjęcie szybkiej decyzji. Ankieta trwa do 13 stycznia i prawdopodobnie dopiero wtedy rozstrzygną się Twoje losy.
Awatar użytkownika
Ackial
Radny
 
Posty: 425
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Yozen - [Podanie otwarte]

Postautor: Bren » 06 sty 2019, 22:43

Moja opinia jest właściwie podobna do osób, które wcześniej oddały głos. Do negatywnych rzeczy zalicza się brak podania pochodzenia, co jest dość dziwnym fabularnie zabiegiem, zwłaszcza, że nie jest znane także poza RP. No, ale zawsze można to potem jakoś odegrać, dlatego moim zdaniem nie jest to aż tak ważne. Pojawiło się też trochę błędów takich jak ,,jedi'' z małej litery i pomyłka z nazwą planety (Kaut zamiast Kuat), która chyba nawet pojawiła się więcej niż raz.

Rzeczą najbardziej rzucającą się w oczy był schemat użyty w historii, a większość osób, jak można zobaczyć między innymi w pozostałych podaniach - patrzy na coś takiego niezbyt przychylnie. Też mi to nie pasowało, ale po przeczytaniu opisu charakteru Yozena, właściwie całkowicie to wybaczyłem. Co do treści historii, przede wszystkim pierwsza część z ,,przemyśleniami'' została bardzo dobrze zrobiona i jest to zdecydowanie najlepszy moment podania. Ten monolog w głowie postaci spełnił swoją rolę jako wstęp i naprawdę czekałem, żeby zobaczyć jak będzie to wyglądało dalej. Druga część z dialogiem trochę się różniła, ale wciąż w miarę dobrze mi się ją czytało. Można było jednak już w tym momencie wszystko przedłużyć, dodać jakieś bardziej szczegółowe reakcje postaci i więcej opisów samej sytuacji.

Jak już wcześniej zostało napisane, koniec podania wypadł najsłabiej, zamiast utrzymać wcześniejsze tempo, cała historia nagle przyspieszyła i wychodzi na to, że po prostu ,,był pościg i się rozbili''. Cały ten segment jest przez to niejasny i niezrozumiały. W tym momencie miałeś bardzo duże pole do popisu i można to było spokojnie rozbudować, szkoda, że ta okazja nie została wykorzystana. Chyba to mnie najbardziej tutaj zawiodło, był tutaj potencjał na o wiele dłuższą i przemyślaną fabułę i chętnie bym coś takiego zobaczył.

Oddaje jednak głos pozytywny, głównie dzięki twoim odpowiedziom w temacie i początkowi historii. Mam nadzieję, że koniec końców się dostaniesz i jestem ciekaw jak sobie poradzisz w RP :P.
Awatar użytkownika
Bren
Uczeń
 
Posty: 68
Rejestracja: 02 sty 2016, 16:15

Re: Yozen - [Podanie zaakceptowane]

Postautor: Jedi Council » 14 sty 2019, 12:42

Podanie zostaje zaakceptowane przez większość głosów. Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum. O dalsze instrukcje prosimy się pytać członków Rady Jedi.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 778
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron