Nats D'Farr - [Podanie zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Nats D'Farr - [Podanie zaakceptowane]

Postautor: Nats D'Farr » 23 lut 2020, 22:03

- Informacje ogólne:
a. Imię: Michał
b. Wiek: 14
c. Zamieszkanie: Kwidzyn, Pomorskie, Polska, Europa, Ziemia, Droga Mleczna.
d. Zainteresowania: Muzyka, Rock 'n Roll (musze napisać oddzielnie), Expaned Universe SW, Sit-comy Polsatu, Pączuchy
e. Krótki opis własnej osoby: Ten dziwny chłopak z ósmej klasy, który zawsze ma inne poglądy od innych i dmucha w trąbę, oraz gra w dziwny twór szatana zwanym papierowymi RPG'ami.
f. Kontakt:
- email: mirianslav@gmail.com
- discord: Woh'artt#1228

- Scena JK3
a. Przynależność: brak
b. Staż: jakby naciągnąć to prawie z 6 lat w RP się bawię, a w JKA to z 4 może.
c. Krótka historia: RP się zaczęło już w wieku 8 lat, kiedy dostałem pod choinkę system Warhammer Fantasy RolePlay Pierwszą Edycję (wraz z zestawem kostek) i wtedy mama nauczyła mnie grać w RPGi, a przez to że mieszkam na zadupiu, to nikt w to grać nie umiał i dopiero w 4 klasie odkryłem coś takiego jak RPG przez internet, na ogół przez skype. A JKA to spiraciłem jak miałem 11 lat, ale obecnie ma oryginał.

- Postać
a. Imię: Nats D'Farr
b. Wiek: 25 lat
c. Pochodzenie: Clark'Dor VII
d. Rasa: Bith
e. Opis zewnętrzny: Klasyczny Bith z lekko zielonkawą skórą. Nosi na ogół zwykłe tuniki, na co dzień w kolorach pomarańczowych, w których to mu wygodnie, mimo iż wychodzi z domu na załóżmy pięć minut, to i tak nosi ze sobą cały czas jakiś bagaż w walizce.
f. Historia:
- Ahhh... Może od początku. Narodziłem się jak większość Bithów na Clark'Dor VII, miejsce to było całkiem swojskie, żyłem w biedniejszym miasteczku gdzie wszystko się zaczęło. Clark'Dor był pokryty bagnem i ma swój urok, lecz na dłuższą metę to wydaje się ta planeta z deka zacofana, ale może przejdę do rzeczy. Urodziłem się w drugim roku po bitwie o Yavin, byłem synem kury domowej, oraz muzyka Jizzowego. Mojego ojca raczej rzadko widywałem, lecz zawsze wracał by zobaczyć się ze mną i z mamą, wyglądało to tak, że tata wracał późno w nocy, był upity, oraz opowiadał o swoich przygodach z Nar Shaadaa, czy innego Coruscant, często mieszał fikcje z prawdą, ale mówił przeważnie prawdę. Tata jak nie koncertował to siedział w domu i uczył mnie grać na doremiańskim beshniqelu już kiedy miałem 2 lata, co prawda potem i tak trafiłem do Akademii Muzycznej, ale o tym potem, ale właśnie od wieku przedszkolnego chciałem być zawsze muzykiem Jizzowym. Jeżeli chodzi o zawody moich przodków to byli oni przeważnie pilotami, lub strategami na służbie dla Republiki, nie raz również sąsiad mówił, że za Republiki to dopiero było, nam zmiana Republiki na Imperium nie wiele zrobiła, chwała Bogu, chociaż jakbyśmy mieli wybrać Rebelię, a Imperium to była by to mimo wszystko Rebelia, gdyż nie podobały nam się ksenofobiczne poglądy Imperium i to był też chyba wystarczający argument. Dlatego też w 4 ABY Ojciec uznał, że jego obowiązkiem jest przyłączenie się do Rebelii i walczyć na Bitwie o Endor, gdzie ostatecznie zmarł, lecz o tym się szybko nie dowiedziałem, po prostu jako mały debil myślałem, że ojciec idzie na długą trasę po całej galaktyce. Mama też udawała jakby nic się nie działo, choć często widziałem ją bardzo smutną. -

- 12 ABY - Miałem wtedy 10 lat, już wtedy wiedziałem, że mój ojciec... No nie ma go po prostu. Wtedy poznałem dziwne ugrupowanie trudnej młodzieży, byli oni agresywni i bezlitośni, mimo iż mnie lubili to ich się bałem. Było nas sześciu, ja byłem najmłodszy, często wraz z nimi kradłem mamie kredyty, kradłem owoce na straganach, oraz kradliśmy złom i sprzedawaliśmy, raz chcieliśmy z złomu zbudować droida, który by miał nam pomagać w kradzieżach, już nie pamiętam jak, plan nie poszedł po naszej myśli, bo mama w końcu po skargach od sąsiadów, uznała, że trzeba mnie zresocjalizować. Miałem 12 lat i musiałem przeżyć rozłąkę z drugim rodzicem, oraz musiałem przeżyć na obcej planecie, ale co konkretnie się stało? Otóż Mama wysłała mnie do Akademii Muzycznej na Coruscant. Z jednej strony byłem zły, bo jak mama mogła mi to zrobić, z drugiej zadowolony bo tam nauczę, się co to Jizz, a z jeszcze innej byłem smutny bo straciłem kolejnego rodzica. Nadszedł ten ważny dzień w 14 ABY, tego dnia na przesłuchanie poszedł dwunasto letni Nats, Jury było całkiem miłe, ale to nieistotne, moim zadaniem było zaprezentowanie muzycznej improwizacji, co było ważnym elementem Jizzu. A właśnie dla jasności dodam, że po moim ojcu uczył mnie mój sąsiad, który był emerytowanym muzykiem, lecz te lekcje były strasznie teorytyczne, bo mój nauczyciel nie grał na doremiańskim beshniquelu. W każdym razie, w mojej improwizacji pociągnęła mnie tęsknota za moim tatą. Mój twór spodobał się Jury, oraz czuli emocje w tym utworze, jeden z nich z rasy Ortolan wydawał się jakby miał zacząć płakać. Jury podziękowało za wizyte i odesłali mnie do domu. Z mamą zatrzymaliśmy, się w hotelu na Coruscant. Ok. 6 dni otrzymałem informację, że zostałem przyjęty do Akademii, Mama wróciła na Clark'Dor VII, a ja zamieszkałem w internacie. -

- Lata mijały w sposób, że miałem częste koncerty z orkiestrą przez co zwiedziłem trochę galaktyki, od pięknego Naboo po zurbanizowane Nar Shaadaa. Mama mnie często wspierała i odwiedzała. W akademii poznałem wiele ciekawych osobistości, przyznam że rzadko spotykałem tam ludzi, ale to taka dygresja. W końcu nadszedł czas na 19 urodziny, oczywiście obchodziłem je w gronie przyjaciół, dla tych co przestali liczyć był to rok 21 ABY. Zaraz po końcu szkoły zacząłem pracować jako swego rodzaju muzyk sesyjny i jeżeli jakiś zespół potrzebowałby dodatkowej osoby na koncert to się zgłaszał do mnie, w ten sposób poraz kolejny zwiedziłem galaktykę i zarobiłem coś kredyta. Ostatecznie, po jednym z koncertów na Corelli zespół z którym grałem postanowił mnie wykupić, przystałem na tą propozycję miałem 21 lat i karierę na horyzoncie, głupi by się nie zgodził. -

- No i koncertowałem wraz z moją ekipą po galaktyce, rzadko w nich robiliśmy przerwę, a jak była to inni pili, a ja siedziałem z boku i patrzyłem jak moi pijani kumple podrywali kobiety, nawet te najmniej urodzajne. Najczęściej graliśmy na światach Huttów, my się wszyscy Huttów baliśmy, myśleliśmy, że za każdą złą nutę zostaniemy chłostę. Lecz graliśmy również i na libacjach, na weselach i na nawet uroczystościach religijnych, widocznie każdemu w sercu gra Jizz. W chwili obecnej powiedziałem znajomym, że nie wiem czy dalej grać, powinienem przemyśleć przyszłość, znajomi nie mieli nic przeciwko, ale zapytali co teraz będe robił, ja mówie wprost, że latać z kąta w kąt i że być może jeszcze o mnie usłyszą. -

Autor: Nats, logiczne

- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii? Lubię SW, RP to jest po prostu to co szukałem.
b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii? Chyba z starego posta na forum Gry-Online.
Nats D'Farr
Rekrut
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 lis 2019, 11:27
Lokalizacja: Clak'Dor VII

Re: Nats D'Farr

Postautor: Jedi Council » 24 lut 2020, 12:56

Podanie spełnia większość z minimalnych wymagań, dlatego decyzją Rady Jedi zostaje ono otwarte. Członkowie upoważnieni do głosowania mogą wyrazić swoje zdanie w komentarzach. Czas na głosowanie zakończy się 2 marca.
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 841
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Petrus » 24 lut 2020, 17:43

Wychodzi na to, że w końcu mi przychodzi okazja, by odpowiedzieć na podanie jako pierwszy, jak miło!

Podanie jest krótkie, ma tylko 28 słów więcej niż nasz dolny limit, jednak w takiej formie przedstawienia postaci nie jest to aż tak wadliwe, bo koniec końców przedstawiasz najważniejsze wydarzenia z życia swojej postaci, to mi się akurat spodobało i jest na plus. Do tego wydajesz się mocno wciągnięty w kreację swojej postaci taką, jaką nam przedstawiłeś, też jest to plus.

Ortografię oraz interpunkcję przemilczę, kompletnie nie mój zasób znajomości (Ba, pewnie sam mam błędy w tym komentarzu), jednak żadne WIĘKSZE gafy nie rzucały mi się w oczy.

Na razie skłaniam się ku głosowi pozytywnemu jednak chciałbym spytać, czy masz jakąś wiedzę bardziej techniczną, jeżeli chodzi o JK3, robienie map, modeli, botów?
To nie ja wybrałem życie kwatermistrza, to życie kwatermistrza wybrało mnie.
Awatar użytkownika
Petrus
Padawan
 
Posty: 92
Rejestracja: 04 lis 2016, 14:52

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Nats D'Farr » 24 lut 2020, 18:52

Petrus pisze:Wychodzi na to, że w końcu mi przychodzi okazja, by odpowiedzieć na podanie jako pierwszy, jak miło!

Podanie jest krótkie, ma tylko 28 słów więcej niż nasz dolny limit, jednak w takiej formie przedstawienia postaci nie jest to aż tak wadliwe, bo koniec końców przedstawiasz najważniejsze wydarzenia z życia swojej postaci, to mi się akurat spodobało i jest na plus. Do tego wydajesz się mocno wciągnięty w kreację swojej postaci taką, jaką nam przedstawiłeś, też jest to plus.

Ortografię oraz interpunkcję przemilczę, kompletnie nie mój zasób znajomości (Ba, pewnie sam mam błędy w tym komentarzu), jednak żadne WIĘKSZE gafy nie rzucały mi się w oczy.

Na razie skłaniam się ku głosowi pozytywnemu jednak chciałbym spytać, czy masz jakąś wiedzę bardziej techniczną, jeżeli chodzi o JK3, robienie map, modeli, botów?


No i widzisz, mi również miło!

Też mi się wydawało, że mogłem się bardziej rozpisać, ale uznałem, że tyle jest wystarczająco, a koniec końców i tak w tym podaniu, się najbardziej rozpisałem w moim życiu. A jeżeli chodzi o postać, to ja wykreowałem ją inspirując się biografią Jamesa Browna, Eltona Johna, oraz Louisa Armstronga. W czasie kiedy moi znajomi oglądają netflixa, ja zgłębiam historię wybitnych (moim zdaniem) muzyków.

No tak już bywa u ludzi, że swoich błędów się nie widzi zbytnio, a innych się rzucają w oczy. [Pewnie też popełniłem tutaj milion błędów]. Ciekawe jest, że podanie to napisałem przeważnie na klawiaturze ekranowej.

A jeśli chodzi o JK3, to z tego wszystkiego tylko robiłem kiedyś prowizoryczne modele, ale to totalna amatorka.
Nats D'Farr
Rekrut
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 lis 2019, 11:27
Lokalizacja: Clak'Dor VII

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Zera » 24 lut 2020, 20:20

W normalnych rubrykach nie rozpisywałeś się, więc nie będę się na tym skupiał - przejdę od razu do historii. Treść, którą nam zaprezentowałeś ogólnie podoba mi się bardzo. Nic przerysowanego, ot normalne informacje na temat Twojej postaci, w których dobrze wplotłeś smaczki z lore'u. Twoje zaprezentowanie postaci jest naprawdę zrobione dobrze, jednak wszystko niszczy pisownia. Długie zdania, często błędnie rozwijane w gramatyczne monstra. Naprawdę chciałbym zwalić to na Twój wiek, lecz mieliśmy podania od podobnych osobników i nie było tego problemu - raczej w drugą stronę. Dlatego zastanawiam się w czym problem, tym bardziej że Twój komentarz do posta Petrusa był 'normalny.' Biorąc pod uwagę tyle informacji muszę po prostu wysnuć wniosek, że historia była dosłownie pisana na szybko. Mogę się oczywiście mylić, ale to co zaprezentowałeś po prostu nie pasuje do całości.

Dlatego też oddaję głos negatywny. Ogólne błędy jestem w stanie przeżyć, ale tekst po prostu czytało się źle. Mimo, że jego treść była jak dla mnie powyżej standardu. Widać, że nie piszesz tak normalnie, więc to co zaprezentowałeś jest dla mnie po prostu brakiem przygotowania - zrobieniem czegoś impulsywnie i taki jest efekt. W przypadku negatywnego rozpatrzenia Twojego podania polecam po prostu poprawić pisownię w historii i dostajesz się bez problemu.
"My life for Aiur..."
Awatar użytkownika
Zera
Rycerz
 
Posty: 375
Rejestracja: 30 lip 2013, 16:33

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 25 lut 2020, 17:02

Ach jo...

Mam spory problem do podania, w przeciwieństwie do kolegów powyżej, nawet historia mi się nie podoba!
Wiadomo jak to jest ze zdolnościami literackimi - z czasem, przebywając w naszym gronie, nauczyłbyś się pisać... lepiej. Masz dopiero 14 lat i to fakt, że były u nas lepiej napisane podania od 14 latków, ale według mnie o niczym to nie świadczy. Nie każdy rodzi się Mozartem, żeby od maleńkości robić za geniusza w danej dziedzinie. Szczególnie, że zapewne Twoim konikiem jest muzyka, a nie wierszoklectwo. Dlatego też, o ile językowo tracisz u mnie punkt, tak nie jest to strata dla mnie znacząca, bo jestem przeświadczony, że z czasem wypracowałbyś sobie prozaiczne bicepsy.

Znacznie większy problem mam do samej historii. Obrana forma kompletnie nie pasuje do treści, zabiera ci sporo potencjału i jest zwyczajnie pozbawiona kontekstu (nie wiemy po co ten dydek opowiada nam historię życia). Wyczułem, że wziąłeś jakąś biografię i przerobiłeś ją na format Gwiezdnych Wojen - to nie jest złe, wręcz przeciwnie. Ale wykreowana przez Ciebie postać jest bardzo nijaka. Wiemy, że trafiła do grona nieciekawej młodzieży i wiemy też, że zadecydowała o opuszczeniu swojej grupy konfratrów. Nie wiemy w żaden sposób jak to "dziwne ugrupowanie trudnej młodzieży" wpłynęło na późniejsze życie Bitha, ani z jakich powodów odłączył się od reszty zespołu. Sam zamysł też mnie nieszczególnie pociąga, ale muszę przyznać, że parę momentów ci się udało. Przykładowo; chwila wystąpienia przed jury mimo, iż sztampowa, to udało ci się w niej zawrzeć emocje i generalnie przemycić aurę takiego zdarzenia. Podobnie ciekawym momentem był opis grania dla Huttów, ale słabszym i gorzej rozwiniętym. Nie mniej nie chcę postawić drugiego krzyżyka, bo to by oznaczało, wedle własnych wytycznych, głos negatywny, a takiego oddawać nie chcę.

Widzę w Tobie jakiś tam potencjał i przede wszystkim ciekawe podejście (do wszystkiego. Boomerzy z RP, zwani u nas dinozarłami, czasami wspominają o tym, że akademia nie tylko bawi, ale i też uczy młodzików, a wydajesz się być szczęśliwym posiadaczem tak rzadko spotykanego w dzisiejszych czasach oleju w głowie oraz nawet rzadszej pasji. Wiem, że hasło "weź napisz lepsze za 20 dni" mocno demotywuje, więc zapytam z innej beczki - czy masz może przykład innego tekstu, który kiedyś sobie napisałeś? Albo czy wydaje Ci się, że kiedyś napisałeś coś lepszego?
"Nie zwykłem kłamać"

Obrazek
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Padawan
 
Posty: 115
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03
Lokalizacja: Tam, gdzie moje serce

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Nats D'Farr » 25 lut 2020, 18:59

Tyron var Vasch pisze:Ach jo...

Mam spory problem do podania, w przeciwieństwie do kolegów powyżej, nawet historia mi się nie podoba!
Wiadomo jak to jest ze zdolnościami literackimi - z czasem, przebywając w naszym gronie, nauczyłbyś się pisać... lepiej. Masz dopiero 14 lat i to fakt, że były u nas lepiej napisane podania od 14 latków, ale według mnie o niczym to nie świadczy. Nie każdy rodzi się Mozartem, żeby od maleńkości robić za geniusza w danej dziedzinie. Szczególnie, że zapewne Twoim konikiem jest muzyka, a nie wierszoklectwo. Dlatego też, o ile językowo tracisz u mnie punkt, tak nie jest to strata dla mnie znacząca, bo jestem przeświadczony, że z czasem wypracowałbyś sobie prozaiczne bicepsy.

Znacznie większy problem mam do samej historii. Obrana forma kompletnie nie pasuje do treści, zabiera ci sporo potencjału i jest zwyczajnie pozbawiona kontekstu (nie wiemy po co ten dydek opowiada nam historię życia). Wyczułem, że wziąłeś jakąś biografię i przerobiłeś ją na format Gwiezdnych Wojen - to nie jest złe, wręcz przeciwnie. Ale wykreowana przez Ciebie postać jest bardzo nijaka. Wiemy, że trafiła do grona nieciekawej młodzieży i wiemy też, że zadecydowała o opuszczeniu swojej grupy konfratrów. Nie wiemy w żaden sposób jak to "dziwne ugrupowanie trudnej młodzieży" wpłynęło na późniejsze życie Bitha, ani z jakich powodów odłączył się od reszty zespołu. Sam zamysł też mnie nieszczególnie pociąga, ale muszę przyznać, że parę momentów ci się udało. Przykładowo; chwila wystąpienia przed jury mimo, iż sztampowa, to udało ci się w niej zawrzeć emocje i generalnie przemycić aurę takiego zdarzenia. Podobnie ciekawym momentem był opis grania dla Huttów, ale słabszym i gorzej rozwiniętym. Nie mniej nie chcę postawić drugiego krzyżyka, bo to by oznaczało, wedle własnych wytycznych, głos negatywny, a takiego oddawać nie chcę.

Widzę w Tobie jakiś tam potencjał i przede wszystkim ciekawe podejście (do wszystkiego. Boomerzy z RP, zwani u nas dinozarłami, czasami wspominają o tym, że akademia nie tylko bawi, ale i też uczy młodzików, a wydajesz się być szczęśliwym posiadaczem tak rzadko spotykanego w dzisiejszych czasach oleju w głowie oraz nawet rzadszej pasji. Wiem, że hasło "weź napisz lepsze za 20 dni" mocno demotywuje, więc zapytam z innej beczki - czy masz może przykład innego tekstu, który kiedyś sobie napisałeś? Albo czy wydaje Ci się, że kiedyś napisałeś coś lepszego?


Będę szczery, komentarz "pokrzepił mnie do walki", szanuję oraz zachowam sobie twoje słowa do serca. Dodam, że inny tekst, który napisałem tak dobrze to były raczej wiersze na konkursy.
Nats D'Farr
Rekrut
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 lis 2019, 11:27
Lokalizacja: Clak'Dor VII

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 25 lut 2020, 19:32

O, zarzuciłbyś na discordzie jakiś?
"Nie zwykłem kłamać"

Obrazek
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Padawan
 
Posty: 115
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03
Lokalizacja: Tam, gdzie moje serce

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Vado Sunrider » 27 lut 2020, 14:44

Podobnie jak poprzedni oceniający, i ja mam dylemat z oceną Twojego podania. Po tym, co napisałeś w sekcji z informacjami ogólnymi, oraz po sposobie, w jakim odpowiadałeś na nasze wiadomości, czy to tu, czy na discordzie, śmiem przypuszczać, że jesteś odpowiednim typem człowieka dla naszej grupy. Mówiąc prościej, wydajesz się być w porządku. Masz ciekawe zainteresowania, miałeś styczność z RP, choć w nieco innej formie. Ta część Twojego podania niewątpliwie stanowi dla mnie plus.

Z historią, którą nam zaprezentowałeś, jest niestety gorzej. Zaczynając od języka - piszesz chaotycznie. Długie zdania (gdzie się podziały kropki?) i sposób konstrukcji wypowiedzi świadczy o tym, że nie masz wielkiej wprawy w tworzeniu podobnych treści, co sam z resztą przyznałeś w jednym z komentarzy. Momentami brakuje Ci wyczucia poziomu, jaki reprezentować ma Twoja swoją manierą mowy. W jednym zdaniu Nats wypowiada się bowiem kulturalnie, używa "trudniejszych" słów, tylko po to, by potem wprost palnąć określeniem typu "mały debil".

Z fabułą zawartą w Twoim opowiadaniu nie jest niestety lepiej. Otrzymujemy prostą i krótką historię, są w niej schematy BARDZO charakterystyczne dla młodszych kandydatów - dom i rodzice jako oś dla losów postaci, plus śmierć rodzica/rodziców jako kryzys w opowieści. Mam jednak wrażenie, że jest to zjawisko na tyle powtarzalne, że ma swoje podłoże w warunkach, w jakich w młodości zazwyczaj się znajdujemy. Jak już człowiek podrośnie, zobaczy więcej świata, to w głowie wykwitną mu większe tragedie i bardziej urozmaicone sceny. Reszta w historii nie jest zła, ale brakuje w niej wyraźnie jakiegoś nakierowania w stronę ścieżki Jedi. Twoja postać rozwija się muzycznie, miała swoje kryzysy, zwycięstwa i porażki, ale jej opowieść nie posiada odpowiedniego zakończenia. Nats po prostu jest. Żyje sobie, trwając w swej egzystencji muzyka i w sumie niewiele może się z nim już stać. W Twoim opowiadaniu zabrakło dodatkowego wątku na sam koniec, jakiegoś punktu przełomu, rozstaju dróg, gdzie Bith ze zwykłego artysty wkroczyłby na ścieżkę prowadzącą w kierunku Zakonu Jedi. Sprawiasz, że osoba, która zorganizuje Ci wprowadzenie (jeżeli się dostaniesz), będzie musiała za Ciebie stworzyć końcówkę dla Twojej opowieści. Bardzo tego nie lubię. Kreatywnością powinien popisać się w pierwszej kolejności kandydat, a dopiero potem wprowadzający go Mistrz Gry.

I cóż z Tobą począć? Historia nie należy do najlepszych, ma duże wady, językowe oraz fabularne. Opowieści brakuje zakończenia, zdarzają się w niej głupie błędy. "Dzięki Bogu" należało wychwycić przy pierwszym sprawdzeniu tekstu, a fakt, że wyedukowany Nats D'farr nie potrafi poprawnie nazwać własnej planety (Clak'Dor, nie Clark'Dor!) irytuje. Nie pozostaje mi nic innego, jak oddać głos pozytywny.

Bo sam kiedyś byłem w identycznej sytuacji.

Jesteś młody, wręcz bardzo, jak na standardy akademijne. Twoje podanie nie powinno być dopuszczone, gdyż minimalnym wiekiem jest lat piętnaście. Czasami jednak robimy wyjątki i w tym wypadku również stwierdziliśmy, że warto Cię ocenić. Wiele lat temu i ja stworzyłem podobne dzieło, również nie łapiąc się w przedział wiekowy. Było znacznie gorsze od Twojego. Popełniłem wszystkie możliwe schematy, wszystkie możliwe błędy, ale dano mi szansę i jakoś to się potem potoczyło. Miałem czas, by się rozwinąć i podobnie jest z Tobą. Chciałbym, byś spróbował RP, byś zaznał tego stylu gry. Jeżeli spodoba Ci się to wszystko tak samo, jak wtedy spodobało się mi i zostaniesz na dłużej, wierzę w to, że z czasem rozwiniesz swoje umiejętności do znośnego poziomu. Już teraz są małe rzeczy, które za Tobą przemawiają, choćby i pomysł, jaki miałeś w głowie. Nie kojarzę, bym kiedykolwiek spotkał Bitha w RP, a na dodatek takiego, który byłby muzykiem. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to bliskie Twoim zainteresowaniom, widzę tutaj dobry materiał na postać. Jeżeli uda Ci się do nas dostać, wnioskowałbym jednak o pewną zmianę, która pozwoli Ci na bardziej naturalną grę. Przesunąłbym kalendarz w opowieści, co niestety wiązałoby się z modyfikacją niektórych faktów (bitwa, w której zginie ojciec). Nats D'Farr byłby o wiele bardziej realistyczny, biorąc pod uwagę Twój rzeczywisty wiek, gdyby nie miał 25 lat, a miał ich, na przykład, 18-20. Jeżeli zaś nie uda Ci się dostać tym razem, bardzo zachęcam do stworzenia nowego podania, gdzie uwzględnisz wszystkie poprawki.
Awatar użytkownika
Vado Sunrider
Radny
 
Posty: 496
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Tauns » 29 lut 2020, 16:48

Głosuję pozytywnie, ale nie jestem do końca przekonany. Z jednej strony całkiem spoko pomysł (propsy za profesję postaci), ale opakowanie liche - językowe błędy, które tak łatwo naprawić poprzez danie komuś tekstu do przeczytania albo po prostu odczekania paru dni po napisaniu. Nie mówiąc już o tym, co zauważył Zera, czyli, że twoje odpowiedzi na komentarze wyglądają dużo lepiej niż samo podanie... Zgadzam się z Ackiem, że lepiej żebyś odmłodził postać w razie dostania się, żeby była nieco bliżej twojemu rzeczywistemu wiekowi - wyjdzie to po prostu naturalniej dla ciebie. I pamiętaj, że skoro nie ma nic o Jedi w historii postaci, na wprowadzeniu będziesz musiał zrobić gwałtowny skręt losami Natsa, aby znaleźć się u nas.
Awatar użytkownika
Tauns
Radny
 
Posty: 450
Rejestracja: 25 mar 2014, 16:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 01 mar 2020, 12:25

Cóż, nie dostałem póki co odpowiedzi, a niestety większość moich argumentów przemawia przeciw, dlatego też jestem zmuszony oddać głos negatywny. Liczę jednak, że (jeśli się nie dostaniesz tym razem) złożysz nowe podanie, tym razem napisane lepiej pod względem językowym i może fabularnym, bo z pewnością fajnie by było, gdybyś się dostał.
"Nie zwykłem kłamać"

Obrazek
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Padawan
 
Posty: 115
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03
Lokalizacja: Tam, gdzie moje serce

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Petrus » 01 mar 2020, 15:00

Oddaję głos pozytywny, gdyż większość przemawia u mnie pozytywnie. Okres rekruta już zweryfikuje czy gracz u nas pozostanie na dłużej oraz jak się zaaklimatyzuje w RP.
To nie ja wybrałem życie kwatermistrza, to życie kwatermistrza wybrało mnie.
Awatar użytkownika
Petrus
Padawan
 
Posty: 92
Rejestracja: 04 lis 2016, 14:52

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Saela Taarz » 01 mar 2020, 22:40

Przeczytałem podanie, jak powiedzieli inni - za bardzo nie powala, jednak ze względu na wiek mogę przymknąć na to oko.

Z pewnością różnica między odpowiedziami na komentarze, a samym podaniem jest bardzo zauważalna. Jest wręcz na tyle zauważalna, że gdyby nie pewne podobne błędy (głównie interpunkcyjne i długości zdań) to bym uznał, że są to dwie różne osoby. I bez tego tak to czuję.

Jestem podobnego zdania, by postać nieco odmłodzić. 25 lat to trochę za dużo i może to wyjść nienaturalnie. Również pamiętam, jak składałem podanie dawno temu i jaką pasję wtedy miałem, nawet jeśli od tamtego czasu minęło już sporo ładnych lat. Pamiętam swoje pierwsze dzieła pisarskie, które również nie były wybitne.

Tutaj ratuje dość ciekawy zamysł na postać, mimo iż, niestety, został dość tragicznie i nieczytelnie przedstawiony. Coś jednak sprawiło, że po prostu przypomniałem sobie dawne lata i postanowiłem ten jeden raz zrobić wyjątek i zagłosować pozytywnie.
Awatar użytkownika
Saela Taarz
Radna
 
Posty: 1192
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:49
Lokalizacja: Dawniej Adachi

Re: Nats D'Farr - [Podanie otwarte]

Postautor: Jedi Council » 02 mar 2020, 12:48

Podanie zostaje rozpatrzone pozytywnie (4 głosy za, 2 głosy przeciw, 1 brak głosu). Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum. Dalsze instrukcje zostały wysłane w prywatnej wiadomości.
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 841
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron