Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie zaakceptowane]


Punkt zbiórki kandydatów na Jedi, którzy sądzą, że poradzą sobie ze wszystkimi przeszkodami jakie postawi przed nimi wola Mocy.

   
REGULAMIN REKRUTACJI

I. Podstawowe zasady:
1. Według podjętych decyzji rekrutacja w akademii została otwarta na stałe (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do zmiany decyzji jeśli uzna to za słuszne).
2. Został stworzony odpowiedni dział na potrzeby rekrutacji i tylko tam będą rozpatrywane wszystkie sprawy przyjęć do akademii.
3. Podanie należy napisać w nowym temacie, gdzie w tytule powinien znajdować się nick postaci.
4. Akademia posiada gotowy wzór podania, który każdy chętny musi wykorzystać w pierwszym poście tematu, aby podanie było brane pod uwagę.
5. Po złożeniu podania nie można edytować jego treści, czy też usuwać tematu i wstawiać go ponownie.
6. Nowy temat założony przez kandydata służy do oceny podania przez członków i wskazania ewentualnych błędów jakie się pojawiły w pierwszym poście.
7. Każdy członek może napisać na co zagłosował, jednak jeśli nie chce, może wtedy się wypowiedzieć nie podając tej informacji.
8. Podanie powinno być napisane w sposób zrozumiały, zgodnie z zasadami języka polskiego, a nadmierna ilość błędów negatywnie wpłynie na ocenę.
9. W Akademii obowiązuje zakres wiekowy od lat 15-stu (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków wiekowych).
10. Jest bezwzględny zakaz kopiowania prac bez zgody autora. Niezależnie od formy i sposobu wykonania.
11. Wszystkie próby tworzenia nowych kont przez osoby którym nie udało się dostać i wklejania z nich podań, będą surowo karane.
12. Rada Jedi zastrzega sobie prawo do odrzucenia podania jeśli jest chociaż minimalne podejrzenie o "multikonta" i to od nich zależy czy w ogóle będzie ono brane pod uwagę.
13. Postać osoby składającej podanie nie może być wyznawcą Ciemnej Strony Mocy, a także posiadać żadnych zdolności w Mocy (Rada Jedi zastrzega sobie prawo do uwzględniania wyjątków).
14. Wszystkie podania które nie będą przestrzegać zasad obowiązujących w Akademii Jedi na Yavin IV, będą odrzucane (Rada Jedi jest wstanie dokonać wyjątku, ale tylko w bardzo skrajnych przypadkach).

II. Dalsze postępowanie:
1. Po złożeniu podania, Rada Jedi sprawdza czy spełnia ono podstawowe wymagania i zamienia temat w ankietę z dwoma wyborami:
a. Członek jest za przyjęciem kandydata.
b. Członek jest przeciwny przyjęciu kandydata.
2. Każdy członek (nie będący na okresie próbnym) ma w ankiecie jeden głos, który nie może być zmieniony bądź cofnięty, dlatego radzimy dokładnie przemyśleć decyzje.
3. Wszystkie głosy liczą się tak samo, nie ma tutaj rozróżnienia pomiędzy rangami czy funkcjami.
4. Jeśli jakiś członek nie jest zdecydowany, to może się wstrzymać z głosem na jakiś czas, albo całkowicie co pokaże jego neutralność do sprawy.
5. Podanie musi zostać rozpatrzone w ciągu 14 dni od czasu zamiany tematu w ankietę i wtedy musi być podjęta decyzja.
6. Głosować może każdy członek, jeśli jednak decyzja wygląda na przesądzoną to temat może zostać zamknięty przed czasem.
7. Jeśli większość odpowiedzi jest pozytywna, podanie zostaje zatwierdzone. Kandydatowi pozostaje cierpliwie czekać na dalsze instrukcje od Rady Jedi.
8. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, podanie zostaje odrzucone. Kandydat musi odczekać 20 dni przed napisaniem ponownie podania, oraz nie może wykorzystać niczego ze swoich poprzednich prac (radzimy dokładnie przemyśleć wszystko przed wstawieniem podania).
9. Jeśli ilość odpowiedzi pozytywnych jest równa ilości odpowiedzi negatywnych, o werdykcie decyduje ogólne zachowanie kandydata, oraz wszystkie wydarzenia z nim związane.

Twórcy regulaminu:
Rada Jedi



Regulamin może ulec zmianom, od niektórych reguł mogą wystąpić wyjątki.

Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie zaakceptowane]

Postautor: Ilijg nuur Sheenaz » 23 cze 2020, 19:27

- Informacje ogólne
a. Imię: Kacper
b. Wiek: 17 lat
c. Zamieszkanie: Nowy Sącz
d. Zainteresowania: Niezmiennie są to zwłaszcza RolePlay, Gwiezdne Wojny oraz historia. W dużej mierze należą do nich też wszelkie “biurkowe” aktywności - możliwe do wykonania w domu, najlepiej przed monitorem.
e. Krótki opis własnej osoby: Jak już napisałem, i jak nieraz jeszcze zapewne napiszę, fan RolePlay. Ważniejszy jednak jest chyba fakt, że raz już próbowałem przystąpić do Akademii, pisząc podanie które zaakceptowano, jednak ja sam z czasem straciłem zapał, a to za sprawą powrotu do gry na pewnym RP właśnie, do którego, na ten moment, wracać ponownie nie zamierzam. Tutaj chcę też przeprosić tych, którzy palili się by pomóc mi w rozpoczęciu rozgrywki - to właśnie za Waszą sprawą, pamiętając o Waszym zaangażowaniu, zdecydowałem się ponownie złożyć podanie do Akademii, tak też obok przeprosin wypadałoby zawrzeć jeszcze podziękowanie za Wasze podejście, tak więc dziękuję Wam za chęć okazania mi pomocy.
f. Kontakt:
- email: kacpoxo@gmail.com
- discord: Trotylek#4403
- Scena JK3
a. Przynależność: -
b. Staż: Tutaj niewiele zmieniło się od czasu złożenia przeze mnie poprzedniego podania 20 października ubiegłego roku - w kwestii samej “sceny JK3” trudno mówić o jakimkolwiek faktycznym stażu, kiedy to jednak sama rozgrywka RolePlay niezmiennie zajmuje ważne miejsce w moim sercu, czy nawet życiu.
c. Krótka historia: Jak pisałem już w moim poprzednim podaniu - od zawsze jestem fanem uniwersum Gwiezdnych Wojen, w tym i gier - między innymi Jedi Academy.

- Postać
a. Imię: Ilijg nuur Sheenaz
b. Wiek: 22 lata
c. Pochodzenie: Kalee
d. Rasa: Kaleeshanka
e. Opis zewnętrzny:
Zbroja prezentowała się na kobiecie nienagannie - wykonana specjalnie tak, by sprostać budowie ciała wojujących przedstawicielek jej gatunku, na ludzkie standardy - niewysoka, przy tym jednak dobrze zbudowana, umięśniona, można rzec. Zrezygnowano przy tym z przygotowania pewnych elementów, będących standardem w budowie pancerzy tego typu - poniżej jej szyi najlepiej znać dawały o tym odsłonięte czteropalczaste dłonie, które to osłaniała jedynie, przyległa do jej ciała, łuska, kluczem jednak do poznania powodu, przez który zrezygnowano z zawarcia rękawic jako elementu opancerzenia, są białe szpony, które wieńczyły dłoń Kaleeshanki, a które to straciłyby zbyt wiele kryjąc się pod rękawicą.

Nic jednak nie wpadało w pamięć tak, jak jej głowa, miast hełmu okrywana maską. Maską, która, jak mi powiedziała, wykonano z czaszki drapieżnego stworzenia, później nakładając nań symbole jej plemienia. Kaleeshanki znaczy, a nie bestii, która miała okazję kryć jej lico, niemniej zresztą pamiętne niźli sama maska. Dobrze pamiętam żuchwę - po obu stronach wbite białe kiełki, a pomiędzy nimi usta, które niby starały się z kiełkami konkurować które upiorniejsze, wystawiając kilka przydługich zębów. Niestety, po mojemu krawędzie żuchwy nie miały tam najmniejszej konkurencji. Nos miała przykrótki, a brwi jakby poszarpane, chociaż nie zbrukane włosem. Spod nich spoglądały jej pamiętne, jaszczurze oczy - złote kulki, przecięte w pionie czarnymi wgłębieniami. Jak na gada, Kaleeshanka nosiła też włosy, a to pod formą czarnych warkoczy, opadających na jej kark. Wszystko to zdawały się wieńczyć jej długie, spiczaste uszy, za sprawą których włosy i czaszka trzymane są w ryzach.

f. Historia:
Zawodzenie ptactwa, zasiadającego od dłuższej chwili na pobliskich drzewach, zaczynało stawać się monotonne. Szum liści, wiatr śmigający między konarami drzew - nic nie wskazywało na to, by w okolicy czaić się mogło stworzenie, a zwłaszcza stworzenie tak mocne, jak mumuu. Wchodzenie w starszy wiek, jak to nazwała w swojej głowie niespełna dziesięcioletnia Ilijg, to mniej ekscytujące wydarzenie niż przypuszczała. Co prawda nie skazano jej na tkwienie w miejscu, jednak coś kazało jej tu czekać. Być może głos heroicznego, boskiego przodka w entym pokoleniu, sprawującego pieczę nad potomstwem, przemówił do Kaleeshanki, by wspomóc ją w drodze po chwałę i boskość? Być może.

Nagle umysł dziewczynki przedarło coś na kształt sygnału. Łamiąca się gałąź, potężnie stawiane kroki, dziecko nie czekało ani chwili - padło za pobliskim konarem, niby instynktownie, a jednak - jakby oddolnie, trzeźwo pokierowane, na to ostatnie wskazał zresztą niedługo efekt. Kątem oka Ilijg dostrzegła czworonożną, potężną istotę o okazałych kłach i pamiętliwym pysku, która, niby niedźwiedź opuszczający matecznik, weszła na pobliską polankę, jakby chcąc przypomnieć okolicznej faunie, że wewnątrz lasu czai się ostatnie ogniwo tutejszego łańcucha pokarmowego. Ogniwo to prędko znalazło się blisko Ilijg, która to jednak dzierżyła w dłoni pewien dosyć mocny argument - zmodyfikowany, zdobyczny karabin snajperski DC-15x marki BlasTech Industries. Broń zdobyta przez jej starszego brata teraz napełniała Kaleeshankę nadzieją.

Ilijg powoli przykucnęła nad trawą, by za chwil kilka przenieść się na nią brzuchem w dół, schronienie zapewniała jej teraz pobliska flora, na tyle wysoka i intensywna, pod względem powonienia, by zapewnić jej kamuflaż na kilka chwil. Kaleeshanka nie bała się jednak porażki - ostatnie dwa lata po wielokroć uczyła się co w takiej sytuacji zrobić, jak postępować. Poza tym, koniec końców, sama do tego dążyła. Powoli oko Ilijg przeniosło się za celownik, ręce zaś manipulowały położeniem dłoni tak, by nakierować w żądane miejsce - klatkę, skrywającą dwa serca zwierzęcia. Gdy celownik dopadł miejsce, w którym, wedle słów jej mentora, bestia kryje te kluczowe dla swojego funkcjonowania narządy, Kaleeshanka wzięła głęboki wdech, obserwując ruchy swojej ofiary - spokojne, opanowane, majestatyczne można powiedzieć. Palec prawej dłoni Ilijg powoli napiął się na spuście jej karabinu. Gdy tylko wiązka energii ulotniła się z lufy, a prawa dłoń przesunęła nieco szkielet broni, aby ponownie naprzeć na spust.

Pierwsza z wiązek trafiła w cel bez problemu, druga jednak nie zdołała - trafienie rozcięło skórę na łapie mumuu. Bestia zawyła przeraźliwie, po chwili spoglądając w stronę czerwonoskórej. Jakby z ostatkiem sił bestia zaszarżowała na dziecko, rycząc, jakby wyrażając chęć mordu, wrogość, potrzebę zemsty. Młoda kobieta, zamiast szarżować, pozostała na miejscu. Mumuu, szarżując na właścicielkę karabinu, odchylał głowę kilkukrotnie, odsłaniając przy tym zarysy swojej piersi, w której wciąż biło ostatnie z jego sprawnych serc. W głowie Kaleeshanki pojawiła się myśl, nakazująca jej nacelować, oddać kolejny strzał. Karabin wypalił jakby sam, bez ingerencji właściciela. Na kilka chwil nawet zasiadające na wysokich drzewach ptactwo zdawało się zamilknąć.

----

Abesmi to miejsce najbliższe bogom - to tędy ci, którzy za życia na boskość zasłużyli, wstępowali na niebiosa. Morskie fale rozbijały się o skały, pokrywające wyspę dźwięcznie, zaś nadmorskie ptactwo, układające się na niebie w iście wojenne formacje, jakby gotowe do wrzucenia bomb protonowych w odsłonięty szyb wentylacyjny, a wszystko to pod bezchmurnym niebem, które rozświetlało górująca nad nieboskłonem gwiazda Iminec.

Kaleeshanka znalazła w obserwacji chwilę ucieczki, komfort w tym, co postanowiła zrobić. Stawiając stopy na skałach poprawiła uprząż, na której trzymała karabin, twarz zaś osłoniła maską, sporządzoną przed laty z czaszki mumuu. Mistycyzm tego miejsca udzielał jej się, jakby słyszała słowa wielkich wojowników, którzy wstępują tą drogą na niebiosa. Wiatr, smagający skały, niósł ich echo wprost do uszu Ilijg. Echa tego nie mogła jednak rozpoznać.

Dotarła wreszcie do skały, stojącej pomiędzy wieloma mniejszymi sąsiadami, co i rusz smaganymi przez fale, które zrzucały na nie niewielkie skorupiaki czy rośliny, pokrywające fragmenty starożytnych skał ponad taflą wody. Ilijg przyklęknęła, zdejmując z pleców zdobyczny karabin, z którym spędziła tak wiele czasu. Składając go w objęcia wód Jenuwaa szukała honoru i dumy w okazywaniu szacunku zmarłym, boskim członkom rodziny. Chciała poczuć się spełniona, poprzez oddanie bratu jego broni, oddanie mu jego dziedzictwa jak i okazanie respektu. Miast tego poczuła dlaczego faktycznie zjawiła się na świętej wyspie, nad morzem Jenuwaa - zaprowadziły ją tam pytania odnośnie swojego losu, chęć poznania następnego rozdziału swojej własnej opowieści.

Bogowie nie zawiedli Ilijg. Medytacja otworzyła jej oczy, pokazała obraz, mający stanowić element jej przyszłości. Pozostawiony na trawie biały hełm żołnierza.

----

Ostatnie dni ustalonego terminu poboru prezentowały się nieciekawie. Co prawda Kaleeshanka nie cierpiała okrucieństw walk z najeźdźcą, cierpiała za to coś, w jej mniemaniu, wiele gorszego - monotonię. Posterunek obsadzali w zaledwie kilka osób, w większości byli to emigranci, którzy trafili pod broń z poboru. Inwazja inwazją, ale przestępczość w tym czasie wciąż istnieje, z czego moffowie zdawali sobie najwidoczniej sprawę.

Ilijg czuła się dobrze, popijając serwowany w bazie napój, mający w zamyśle przekonywać stacjonujących tu żołnierzy, że mają dostęp do czegoś, co chociaż przypomina odmiany naparów, popijanych przez moffów podczas narad. Ciepło sprawiał jej jednak widok Koreliańczyka, który ostatnio postanowił przypiłować szpony Kaleeshanki, a który teraz zmaga się z urokiem deszczów zenitalnych na warcie. Niemniej, kontakty z grupą polepszyły się od czasu wejścia w skład armii - teraz Ilijg nuur Sheenaz nie witała już kolegów obwąchiwaniem, poprzedzonym dogłębnym studiowaniem ich oczu. Zastąpienie tego krótkim, słownym powitaniem czy podaniem dłoni było jedną z ważniejszych nauk, którą Kaleeshanka wyniosła z integracji w wojsku.

Poczucie dokonania pomyłki, przeoczenia czegoś, rozminięcia się z przeznaczeniem. Wszystko to towarzyszyło popijającej napar Ilijg, kiedy obserwowała pobliskie, nadmorskie klify. Po czasie deszcz przeminął, ukazało się za to słońce, patrzące spomiędzy skalnych, nadmorskich formacji, wprost na zgarnizonowaną żołnierkę. Mimo znajdowania się za szybą, Ilijg poczuła się jak w pewnym bardzo konkretnym miejscu na rodzimym Kalee.

----

Przepłynięcie przesmyku na niewielkiej, drewnianej łodzi nie było wcale wielkim wyzwaniem. Klify pomagały pelerynie w ochronie pokrytej łuską skóry przed słońcem, oferując jej przyjemne zacienienie, zaś woda była w tym miejscu nad wyraz spokojna.

Liczne ruiny budynków wokół świętego Shrupak rzadko okazywały się zagospodarowane przez ludność - głównie sprzedawców jedzenia i wszelkich ‘relikwii’, mających rzekomo być wcześniej dotkniętymi czy obejrzanymi przed laty przez takich boskich Kaleeshan, jak Ronderu lij Kummar czy Qymaen jai Sheelal. Wciąż jednak świątynia piętrzyła się pomiędzy licznymi okolicznymi nieużytkami, a skąpana w świetle zachodzącego słońca Iminec budziła podziw w każdym z pielgrzymów. Wśród nich nie zabrakło również poszukującej natchnienia Ilijg.

Medytacja u stóp świątyni dłużyła się, można pomyśleć, w nieskończoność. Na nieboskłonie dawno już zagościły gwiazdy, oświetlające licznych wiernych, głównie Kaleeshan, padających na kolana u stóp świątyni. Ilijg wykruszyła się w pewnej chwili ze stanu medytacji. Gdy jej powieki podniosły się, nuur Sheenaz spostrzegła rzeczone światełka, zawieszone na sklepieniu niebieskim, układające się w piękną kopułę, której końce zakrywały klify, pomiędzy którymi stała świątynia Shrupak.

Wystarczyło krótkie przymknięcie oczu, by Ilijg spostrzegła znajomy jej obraz. Biały, pozostawiony na trawie hełm. Teraz jednak był on tylko tłem, to nie on zwracał jej uwagę. Koło hełmu przeszła zakapturzona, otulona peleryną postać, która, mimo całej swojej tajemniczości, roztaczała wokół aurę zaufania, dobroci. Po chwili Kaleeshanka zauważyła, że przy pasie postaci znajduje się legendarna broń - miecz świetlny. Gdy tylko go spostrzegła, uwagę jej przykuła czerń, widoczna pod kapturem osobnika. W czerni jednak coś prześwitywało - coś jasnego, jak czaszka.

Zakapturzona postać nosiła maskę z czaszki mumuu.

- Informacje dodatkowe
a. Dlaczego chcesz wstąpić do Akademii?
Mam pomysł, ochotę i czas, pisząc krótko. Poza tym mocno trafia do mnie kreowana przez Was, graczy, historia, z którą styczność miałem głównie za sprawą wymiany zdań z częścią z Was oraz poprzez czytanie Holonews.
b. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
Od jednego z jej członków, który obecnie szczyci się na discord nazwą ReelTheNoble.
Awatar użytkownika
Ilijg nuur Sheenaz
Rekrut
 
Posty: 7
Rejestracja: 23 cze 2020, 19:22
Lokalizacja: Pustkowia na Kalee.

Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Jedi Council » 24 cze 2020, 16:03

Podanie spełnia minimalne wymagania, zostaje więc poddane głosowaniu przez Padawanów i Rycerzy. Głosowanie kończy się 1 lipca 2020 o 23.59

Zauważone błędy, oraz własne spostrzeżenia co do podania każdy członek Akademii może napisać w tym temacie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 852
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Vado Sunrider » 25 cze 2020, 16:06

Myślę, że za wcześniejszą "przygodę" z Akademią nikt rozliczać Cię nie powinien. Przyszedłeś na krótko, tak naprawdę nawet nie spróbowałeś z nami zagrać, ale zachowałeś się uczciwie, szybko wyjaśniając sprawę. Mam nadzieję, że tym razem będzie to przygoda dłuższa. Tym bardziej, że zapowiada się sporo pracy przy modelu postaci. Zgadnijcie, kto będzie musiał się tym zająć... :P

Mam słabość do tego typu podań. To oryginalna historia o wyjątkowym klimacie, w porównaniu do większości bardziej tradycyjnych opowieści, jakie do nas trafiają. Zdarzają się błędy, miejscami nie byłeś w stanie sprostać formie, którą sobie wybrałeś, lecz uważam to za coś pozytywnego. Lubię ludzi, którzy próbują zrobić coś nieszablonowego, którzy nawet tak niewielką rzeczą, jak podanie, starają się przesunąć granicę i do czegoś aspirować. I dlatego, mimo tych potknięć językowych, opowieść naprawdę mnie wciągnęła. Z niej wręcz wylewa się oryginalny pomysł. Być może życiorys łowcy zaczynający się od polowania nie raz zagościł w książkach, lecz tutaj całość wygrywa tym, że jest osadzona w klimacie Star Wars. Strasznie podoba mi się ten kontrast, ekscentryczność rasy w porównaniu z utartymi normami galaktycznego społeczeństwa. Koncept mistycyzmu, wierzeń, w środowisku sci-fi, gdzie jednak dominuje technologia i nawet Moc jest jakoś usystematyzowana. To wręcz "cuchnie" solidnym paliwem na RP, gdzie sam gracz swoją postacią może angażować innych graczy, nawet w pospolitych dialogach i w błahej codzienności.

Jestem na tak, jednak z jednym warunkiem. Jeżeli się dostaniesz i ktoś zrobi Ci model, co zapewne zajmie kilka godzin, a potem uciekniesz jak poprzednim razem, zbombarduję całe Kalee w najbliższym holonewsie.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Awatar użytkownika
Vado Sunrider
Radny
 
Posty: 522
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Dac

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Ilijg nuur Sheenaz » 25 cze 2020, 19:26

Vado Sunrider pisze:Myślę, że za wcześniejszą "przygodę" z Akademią nikt rozliczać Cię nie powinien. Przyszedłeś na krótko, tak naprawdę nawet nie spróbowałeś z nami zagrać, ale zachowałeś się uczciwie, szybko wyjaśniając sprawę. Mam nadzieję, że tym razem będzie to przygoda dłuższa. Tym bardziej, że zapowiada się sporo pracy przy modelu postaci. Zgadnijcie, kto będzie musiał się tym zająć... :P

Mam słabość do tego typu podań. To oryginalna historia o wyjątkowym klimacie, w porównaniu do większości bardziej tradycyjnych opowieści, jakie do nas trafiają. Zdarzają się błędy, miejscami nie byłeś w stanie sprostać formie, którą sobie wybrałeś, lecz uważam to za coś pozytywnego. Lubię ludzi, którzy próbują zrobić coś nieszablonowego, którzy nawet tak niewielką rzeczą, jak podanie, starają się przesunąć granicę i do czegoś aspirować. I dlatego, mimo tych potknięć językowych, opowieść naprawdę mnie wciągnęła. Z niej wręcz wylewa się oryginalny pomysł. Być może życiorys łowcy zaczynający się od polowania nie raz zagościł w książkach, lecz tutaj całość wygrywa tym, że jest osadzona w klimacie Star Wars. Strasznie podoba mi się ten kontrast, ekscentryczność rasy w porównaniu z utartymi normami galaktycznego społeczeństwa. Koncept mistycyzmu, wierzeń, w środowisku sci-fi, gdzie jednak dominuje technologia i nawet Moc jest jakoś usystematyzowana. To wręcz "cuchnie" solidnym paliwem na RP, gdzie sam gracz swoją postacią może angażować innych graczy, nawet w pospolitych dialogach i w błahej codzienności.

Jestem na tak, jednak z jednym warunkiem. Jeżeli się dostaniesz i ktoś zrobi Ci model, co zapewne zajmie kilka godzin, a potem uciekniesz jak poprzednim razem, zbombarduję całe Kalee w najbliższym holonewsie.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!


Dziękuję bardzo, wypowiedź mocno podniosła mnie na duchu :) Oczywiście zdaję sobie sprawę z błędów, proszę o wybaczenie. Często biorę się za dłuższe historie o późnych godzinach nocnych, tu było podobnie, a i sama historia była edytowana, już w trakcie pisania, około trzy razy, stąd niektóre dziury. Zdaję sobie też sprawę, że mogłem wyskoczyć z podaniem trochę zbyt wcześnie, ale po czasie zbierania danych tak na temat Akademii, jak i Resztek Imperium, Kaleeshan i podobnych, zwyczajnie zapaliłem się "do roboty".

Poza tym, po deklaracji odnośnie Kalee chyba nie mam już innego wyjścia jak brnąć w to do końca ;)

Również pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze!
Awatar użytkownika
Ilijg nuur Sheenaz
Rekrut
 
Posty: 7
Rejestracja: 23 cze 2020, 19:22
Lokalizacja: Pustkowia na Kalee.

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Tyron var Vasch » 26 cze 2020, 11:02

Cokolwiek bym nie powiedział będzie, że kolesiostwo, więc powiem krótko.

git gut
"Nie ufam ci, zapewne jesteś szpiegiem Vongów."
Obrazek
Awatar użytkownika
Tyron var Vasch
Padawan
 
Posty: 136
Rejestracja: 04 gru 2017, 20:03
Lokalizacja: Tam, gdzie moje serce

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Zelphar » 26 cze 2020, 12:06

^ kolesiostwo
Awatar użytkownika
Zelphar
Nowicjusz
 
Posty: 32
Rejestracja: 22 wrz 2019, 16:36

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Tauns » 28 cze 2020, 13:20

Jestem za.

Nie będę się powtarzać po Acku. Dobrze widzieć postać, która nie jest typowym "white male" (xD) kandydatem na Jedi, a jednocześnie jej przylot do placówki nie jest nagięciem - autentycznie ma ona powód, aby chociaż spróbować. Może minimalnie wydaje mi się, że narracja była oschła; nie ma dialogów przez co nie wiem jeszcze jak Ilijg reaguje na inne osoby, widzę jedynie masę dość powolnych i mistycznie brzmiących myśli. Nie jest to problem teraz, ale uwaga, żeby nie była to postać trudna w interakcji dla innych graczy.

Ciekawe może być po prostu poznawanie postaci lekko dzikiej przez naszych mieszczuchów z Yavina, nie mówiąc już o szkoleniu i ścieraniu się pewnych dogmatów Jedi i Kaleeshów. Tylko musisz się przyłożyć do szermierki, bo chyba wypada wojowniczce :P
Awatar użytkownika
Tauns
Radny
 
Posty: 485
Rejestracja: 25 mar 2014, 16:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Ilijg nuur Sheenaz » 28 cze 2020, 14:15

Tauns pisze:Jestem za.

Nie będę się powtarzać po Acku. Dobrze widzieć postać, która nie jest typowym "white male" (xD) kandydatem na Jedi, a jednocześnie jej przylot do placówki nie jest nagięciem - autentycznie ma ona powód, aby chociaż spróbować. Może minimalnie wydaje mi się, że narracja była oschła; nie ma dialogów przez co nie wiem jeszcze jak Ilijg reaguje na inne osoby, widzę jedynie masę dość powolnych i mistycznie brzmiących myśli. Nie jest to problem teraz, ale uwaga, żeby nie była to postać trudna w interakcji dla innych graczy.

Ciekawe może być po prostu poznawanie postaci lekko dzikiej przez naszych mieszczuchów z Yavina, nie mówiąc już o szkoleniu i ścieraniu się pewnych dogmatów Jedi i Kaleeshów. Tylko musisz się przyłożyć do szermierki, bo chyba wypada wojowniczce :P


W zasadzie początkowo planowałem zamieszczenie dialogów w tekście, ale z czasem stwierdziłem, że wolę "wyrobić się" w tej kwestii już podczas samego obcowania z innymi graczami. O trudności w interakcji również pomyślałem, stąd zamieściłem wątek o służbie w wojsku - pozornie nieistotny, jednak to właśnie za jego sprawą postać staje się nieco bardziej przystępna w relacjach "międzygatunkowych" - wypiera się takich zwyczajów, jak obwąchiwanie nowych istot na powitanie a przy okazji zapoznaje się też z "ludzką" obyczajowością.

I znów dziękuję za wyrażenie opinii, zdecydowanie okaże się pomocna w kwestii kreowania postaci.
Awatar użytkownika
Ilijg nuur Sheenaz
Rekrut
 
Posty: 7
Rejestracja: 23 cze 2020, 19:22
Lokalizacja: Pustkowia na Kalee.

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Petrus » 28 cze 2020, 14:52

Hmm na korzyść przemawia historia, na niekorzyść przemawia kurwniox jako profilowe.
Ni mniej, nie mam zbytnio do czego się przyczepić więc oddaję głos pozytywny.
Gaśnica? Tam dokąd idziemy nie potrzebujemy gaśnicy.
Awatar użytkownika
Petrus
Padawan
 
Posty: 107
Rejestracja: 04 lis 2016, 14:52

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Bren » 28 cze 2020, 21:51

Też jestem na tak, podobała mi się historia i zarysowanie postaci przez wydarzenia w różnych odstępach czasu. Co do narracji, mam podobne zdanie co Tauns, osobiście lubię jak w historii, przynajmniej w jednym momencie występują dialogi. Przy okazji pomaga to też zobaczyć, jak postać będzie się wypowiadać już w RP. Zdezorientował mnie też ostatni fragment, gdzie był przeskok z bycia w armii do odwiedzania jakiejś świątyni. Po prostu mam wrażenie, że poprzednie części tekstu tworzyły mimo odstępów jeden ciąg, a ostatni kawałek wydawał mi się trochę nie na miejscu. Jakby brakowało jeszcze jakiegoś wypełnienia pomiędzy nimi, ale może to po prostu ja coś źle zrozumiałem. Ostatnia rzecz: Jak pierwszy raz przeczytałem fragment o ,,Zakapturzonej postaci z mieczem świetlnym'' to byłem sceptycznie nastawiony, ale po namyśle, w tym przypadku i okolicznościach wyszło to nawet nieźle. To chyba tyle, mam nadzieję, że podanie zostanie zaakceptowane i zbudujesz swoją akademijną potęgę :P
Awatar użytkownika
Bren
Rycerz
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 sty 2016, 16:15

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Ilijg nuur Sheenaz » 28 cze 2020, 23:56

Petrus pisze:Hmm na korzyść przemawia historia, na niekorzyść przemawia kurwniox jako profilowe.
Ni mniej, nie mam zbytnio do czego się przyczepić więc oddaję głos pozytywny.


Oj tam, Sylwia to dobra kobieta była.

Bren pisze:Też jestem na tak, podobała mi się historia i zarysowanie postaci przez wydarzenia w różnych odstępach czasu. Co do narracji, mam podobne zdanie co Tauns, osobiście lubię jak w historii, przynajmniej w jednym momencie występują dialogi. Przy okazji pomaga to też zobaczyć, jak postać będzie się wypowiadać już w RP. Zdezorientował mnie też ostatni fragment, gdzie był przeskok z bycia w armii do odwiedzania jakiejś świątyni. Po prostu mam wrażenie, że poprzednie części tekstu tworzyły mimo odstępów jeden ciąg, a ostatni kawałek wydawał mi się trochę nie na miejscu. Jakby brakowało jeszcze jakiegoś wypełnienia pomiędzy nimi, ale może to po prostu ja coś źle zrozumiałem. Ostatnia rzecz: Jak pierwszy raz przeczytałem fragment o ,,Zakapturzonej postaci z mieczem świetlnym'' to byłem sceptycznie nastawiony, ale po namyśle, w tym przypadku i okolicznościach wyszło to nawet nieźle. To chyba tyle, mam nadzieję, że podanie zostanie zaakceptowane i zbudujesz swoją akademijną potęgę :P


Zdaje mi się, że bardziej problem odnośnie elementów historii polega właśnie na segmencie z tymczasowym wstąpieniem przez postać do wojska - może to nieco konsternować, zwłaszcza przy przejściu do świątyni na Kalee. Starałem się to jakoś spiąć samym końcem przedostatniego segmentu, ale poszło najwyraźniej przeciętnie, no cóż - nie można mieć wszystkiego. Mimo wszystko uważam jednak, że każdy z zamieszczonych wątków był potrzebny, jeśli chodzi o tworzenie wiarygodnej historii takiej postaci, jaką chcę kreować.

Niemniej dziękuję Wam za oddanie głosu i wyrażenie opinii. Zawsze to jakieś porady na przyszłość :)
Awatar użytkownika
Ilijg nuur Sheenaz
Rekrut
 
Posty: 7
Rejestracja: 23 cze 2020, 19:22
Lokalizacja: Pustkowia na Kalee.

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Iranis Ignis » 29 cze 2020, 14:47

Cóż można już innego powiedzieć, git gud.
Oddaję głos Pozytywny.
“We all fight our own battles, both internal and external. In that regard we are all warriors, regardless of creed.”
Obrazek
Awatar użytkownika
Iranis Ignis
Padawan
 
Posty: 57
Rejestracja: 23 lis 2017, 19:23

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Saela Taarz » 30 cze 2020, 11:10

Miałem wystawić komentarz wczoraj, ale nie dałem rady.

Sprawdziłem parę rzeczy pod względem lore, gdyż przyznam iż kultura Kalee oraz Kaleeshan jest dla mnie raczej obca. Duży plus za to, że odrobiłeś lekcje i wykorzystałeś chyba najistotniejsze elementy kulturowe tej rasy. Nawet jeśli nie byłyby one prawdziwe, w sensie byłyby wymyślone przez Ciebie, a nie innych twórców Star Wars, to sposób opisania tych smaczków był na tyle dobry, że uwierzyłbym w ich prawdziwość.

Czytało się bardzo przyjemnie, mimo iż osobiście preferuję nieco dialogów w opowiadaniach, to dobre opisy też robią swoje. Nie rzuciły mi się w oczy większe błędy.

No i ostatnia kwestia - Twoja ostatnia wizyta w Akademii. Uważam, że każdy może mieć swoje powody, mam nadzieję iż tym razem zostaniesz na dłużej (tutaj w pełni popieram opinię Ackiala).

Głos pozytywny.
Awatar użytkownika
Saela Taarz
Radna
 
Posty: 1205
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:49
Lokalizacja: Dawniej Adachi

Re: Ilijg nuur Sheenaz - [Podanie Otwarte]

Postautor: Jedi Council » 30 cze 2020, 11:14

Podanie zostaje zaakceptowane przez większość głosów (7 pozytywnych). Kandydat otrzymuje niniejszym rangę Rekruta i adekwatny dostęp do działów na forum. Dalsze instrukcje zostały wysłane w prywatnej wiadomości.
Awatar użytkownika
Jedi Council
Rada Jedi
 
Posty: 852
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Punkt rekrutacyjny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron